Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Więcej o prl

Ewa wzywa 07 85-87

Ignacy Seweryn Kryński - Szwedka #85

Spis osób:

  • Ignacy Seweryn Kryński (37) - narrator i autor(!), zwany Sawką
  • Hanka Rut - narzeczona Sawki, plastyczka
  • Cyryl Goldman - pęta się przy Hance, młodzieńczo śliczny i beztroski
  • Katarzyna - przyjaciółka Hanki, ma okrągłe, ptasie oczy
  • Paweł Maciak - od 4 lat mieszka w Kazimierzu, artysta, pozuje na Chrystusa
  • Zyta - żona Pawła, duża i tęga, ale zgrabna i sprężysta, dobrze prowadzi samochód
  • Woźniakówna - nastolatka z podrapanymi nogami, pechowa pasażerka pociągu
  • kapitan Jacek Białowiejski - rozpracowuje morderstwo Brikson
  • Gunnar Brikson (29) - zamordowana szwedzka turystka
  • Stanisław Malkiewicz - znany grafik, również mieszka w Kazimierzu
  • Markowska - ze spożywczego, jechała pociągiem krytycznego dnia
  • Wanda Jagielska - dziennikarka z telewizji, Malkiewicz z nią nie gada, ale Markowska i owszem
  • porucznik Kinga Borzęcka - oficer Stołecznej Komendy MO, rozpracowuje morderstwo Jagielskiej
  • Andrzej Jagielski - eks-mąż Wandy, pracownik Radiokomitetu, it’s always a husband, więc podejrzany o zabójstwo żony
  • Tadeusz Barański - kolejarz, pechowo rozmawiał ze Szwedką w pociągu
  • Jurek Burski - korespondent Sawki ze Stanów
  • Mr Ogorec (Ogórek) - polski właściciel chińskiej knajpki w Nowym Jorku
  • Michał Burany - zapuszczony malarz, lokator Sawki, z niewiadomych powodów utrzymywany przez Hankę
  • pani Janicka - spontanicznie sprząta u Sawki oraz gotuje obiady
  • Marcin Rut - profesor, stryjeczny dziadek Hanki, ma dobrą pamięć i mało go dziwi
  • Antosia - pracuje u profesora Ruta, lubi sobie strzelić kielicha
  • Anna - matka Hanki, Francuzka, nie żyje
  • Henryk - ojciec Hanki, bratanek profesora, znany lekarz, aktualnie podobno w Hongkongu
  • Krysia - pomoc domowa Maciaków
  • pułkownik Stanisław Bieda - wtyka Sawki w komendzie, szef Białołęckiego

Sawka, rencista po wczesnym zawale (przy czym bliżej nie wiadomo, czym się wcześniej zajmował - filozof z wykształcenia, naukowiec, dyplomata, autor powieści kryminalnych?), nie za bardzo ma co ze sobą robić po wyjeździe ekscentrycznej narzeczonej-artystki (USA, Meksyk i Izrael). Wybiera się więc w odwiedziny do kolegi w Kazimierzu, ale zamiast odpoczynku trafia w sam środek śledztwa - ktoś zabił pasażerkę pociągu, którym jechał. Niedługo potem giną kolejne osoby - dziennikarka, która podobno rozmawiała z naocznym świadkiem, kolejarz widziany z zamordowaną Szwedką, nastolatka siedząca w przedziale Sawki. Jak się łatwo domyślić, narrator nie ma poczucia zagrożenia, mimo że dookoła niego dzieją się rzeczy dziwne. A to dostaje wiadomości o narzeczonej z różnych źródeł, ktoś nawet - wbrew faktom - widział ją w Warszawie, a to nachodzą go wynajmujący poddasze na starym mieście malarze-lekkoduchy, sugerując, że narzeczona nie odmawia im pieniędzy, ktoś bywa (i pali papierosy) w jego mieszkaniu pod jego nieobecność, wreszcie ktoś uderza go w głowę i Sawka budzi się w szpitalu.

Rozwiązanie intrygi jest dramatyczne - zaprzyjaźniona milicja zbiera wszystkich zainteresowanych w mieszkaniu Sawki, podaje szereg faktów, kierując podejrzenia w dość absurdalnym kierunku i liczy na to, że obecny w pokoju morderca straci zimną i krew i się przyzna. Oczywiście tak się kończy, a winny popełnia w więzieniu samobójstwo.

W telewizji: drużyna Górskiego i Watergate Nixona.
Się pije: ogólnie dużo, a w detalu białą wódkę, koniak i domową nalewkę.

Stefan Kos - Śmierć krąży o zmroku #086

Spis osób:

  • Jan Dymek - stróż nocny w magazynach spółdzielni “Przyszłość”, znalazł zwłoki ofiary “wampira”
  • Irka Pawelczyków - kioskarka, poszła jakiś czas temu do biura i nie wróciła
  • sierżant Chomoński - MO Poręba, powolny, ale czujny
  • kapitan Kęski - KG MO, jeden z najbardziej twardych i upartych w służbie, choć wolno awansuje
  • porucznik Patryk - zdolny analityk, odpowiada za mapy i wykresy
  • Maria Wasilewska (24) - denatka, niezamężna, ale w zaawansowanej ciąży[1], pracownik umysłowy
  • Stanisław Geza - reporter “W Służbie Narodu”[2], rozpytuje tu i ówdzie, bo ma urlop
  • Wytycz - jasnowidz, mieszka opodal we wsi Gołąb, po seminarium duchownym
  • stara Wasilewska - matka zabitej, próbuje manewrować śledztwem
  • inż. Zbigniew Melczarek - obiekt szkalowania anonimami, wdowiec z willą
  • doktor Herbst - znany i szanowany lekarz, ginekolog z klauzulą sumienia
  • Zofia Narowska - pielęgniarka z kardiologii
  • Wilhelm Szmit - syn sąsiadów Narowskiej, trochę durnowaty i nie panuje nad popędem[3]
  • Marta Krzyżogórska - skądinad rozwódka, kochanka Melczarka, ma duże, białe piersi
  • gosposia jasnowidza - dwa złote zęby i czarne oczy, co to się rozjeżdżają na boki, wścibska i zawistna
  • Herbstowa - internistka, katoliczka
  • Krzysztof Lebioda (40) - magazynier z Zakładach Mechaniki Precyzyjnej, w stałej niezgodzie z żoną
  • Snopkiewicz - niezbyt zdolny architekt z Poręby

W okolicach Poręby zgwałcono i zamordowano 9 kobiet. Milicja ochrzciła mordercę Pętlarzem (od pętli, jaką dusił swoje ofiary) i - jako że pojęcie seryjnego mordercy były już znane w PRL (a nie tylko na zgniłym Zachodzie) - przygotowała szczegółowe analizy zachowania, z mapą, trasą kolei, którą się potencjalnie przemieszcza, a nawet związkami z fazami księżyca. Ba, zajmują się nawet profilowaniem (psycholog, socjolog, psychiatra i seksuolog), czytają opracowania Jamesa Russela (tego od wampira z Bostonu, “Zielonego Człowieka”). Zamordowanie Marii i pozyskanie jej pamiętnika poszerza krąg podejrzanych o mieszkańców Poręby, tym bardziej, że samotna dziewczyna była w ciąży, zniknął pierścionek z brylantami, który ukrywała przed matką, a w jej torebce znaleziono 15 tys. złotych i plan domu, co sugerowało jednak motyw osobisty. W pamiętniku w zawoalowany sposób pisała o spotkaniach i swoich oczekiwaniach, posługując się pseudonimami i metaforami; sprytny redaktor Geza powoli odkrywa, kim był “Boj”, “Doktorek” i “M.D.”. Odwiedza również, na prośbę matki zamordowanej, lokalnego jasnowidza. Milicja otrzymuje też dziwne anonimy, kierujące śledztwo w stronę inżyniera, budującego od kilku lat willę. Półtora ofiary później (jedna przeżyła dzięki stalkerowi) milicja aresztuje “wampira”.

[1] Ciąża jest tak “zaawansowana”, że jeszcze nie widać. Absurdalnie, nie budzi to niczyjego zdziwienia, nikt nie zadaje pytań o ojca. Matka Wasilewskiej jest wręcz obrażona, że milicja sugeruje iż jej córka chodziła do ginekologa.

[2] Mimo że po szkole milicyjnej. Przez to trochę z niego szydzą na komendzie, ale jest - jako “swój” - dopuszczony do tajemnicy śledztwa.

[3] Wilek Szmit swego czasu na siłę pocałował Zofię i zasugerował, że tak mu się podoba, że ją zgwałci. Potem śledził ją we mgle, co uratowało dziewczynie życie, bo spłoszył “wampira”. Widać jak na PRL było to nadzwyczaj romantyczne, więc w finale milicja zostaje zaproszona na ślub pary.

Się używa: pudru “Celia”, kremu do rąk “Uroda”, czerwonej szminki “Max Factor”.
Się pije: koniak do kawy, piwo (dla zdobycia informacji), Martel (w zacisznym motelu).
Się planuje aborcję: podobno wystarczyło 15 tys. (chociaż dama prosiła o 50 tys. na początku).
Się ma: papieża na ścianie.
Się nosi: jaskrawe kreacje na wysoki połysk w stylu Maison Ciuch.
Się pali: sporty.

Andrzej Krzysztof Barcz - Madonna z Piaskowej Góry #087

Spis osób:

  • Paweł Wert - konserwator, a naprawdę porucznik incognito
  • ksiądz proboszcz - zaaferowany starszy pan
  • Jerzy Braniecki - poprzednik Werta, kochliwy
  • Zatłokowa - wynajmuje pokoje, dobra parafianka, ale długi język
  • Marta Nowak - nauczycielka, kochała się w Branieckim
  • Dzidek Tobola - skórzana kurtka i koszula w kratę, zarządza budową browaru we wsi
  • Zosia - kelnerka w Regionalnej, mini i senny wzrok
  • Kazimierz Waśko - lokalny zakapior, lubi wypić i popatrzeć na gołe panie
  • Irena Firas - prowadzi sklep galanteryjny, skupiona na zawartości portfela
  • doktor Detyniecki - kolekcjoner, organizuje obiady czwartkowe
  • Nowocień - weterynarz, z żoną w Bułgarii
  • Korda - przedwojenny rejent, skłócony z Branieckim i z Firasową
  • Sobociński - kierownik poprawczaka, wdowiec, odmładza się koszulą w kropki i baczkami
  • Zajączkowski - kierownik cukierni, lubi się otaczać zamożnymi
  • Jadwiga Zajączkowska - żona cukiernika, o niepokojąco dużym biuście i tzw. reputacji
  • Łucja Detyniecka - żona doktora
  • Filip - bratanek doktora, student, chętny do współpracy z milicją
  • Józefowa - gosposia u doktorostwa
  • Witold Kowalewski - stomatolog, czasem kłamie
  • starszy sierżant Kujawiak - przypadek i szczęście pomagają mu w pracy
  • major Baliński - zwierzchnik Werta
  • Borowicz - kulejący woźny szkolny, snuje się po mieście i dużo widzi
  • kapitan Morski - niewysoki, ale przystojny, o twarzy zeszpeconej blizną na policzku
  • Stefania Wójcik - znalazła zwłoki Borowicza, pisał jej podania do urzędu
  • Stefańska (87) - sąsiadka Borowicza, wiekowa, ale wszystko pamięta
  • Józek Michalak - popijał z Waśką
  • Anita Falango - rewelacyjna (podobno) gwiazda striptizu

Kościół z XIV wieku w małym miasteczku. Konserwator zabytków podczas renowacji odkrywa cenną rzeźbę, niestety zostaje zamordowany, a rzeźba znika. Na jego miejsce przybywa funkcjonariusz incognito i szybko rozgryza lokalne układy towarzyskie - kto się z kim przyjaźni, kto kogo nie lubi, kto się w kim kocha i kto mówi nieprawdę. W finale zbiera wszystkich poznanych mieszkańców w willi doktora i opisuje przebieg śledztwa, żeby na końcu wskazać jedną z obecnych na spotkaniu osób.

Się pali: klubowe[1].
Się je: sery, miód i konfitury na plebanii, schabowego w “Regionalnej”, bulion z żółtkiem, ragout z baraniny (u doktora), jajeczniczkę z bułką (u gospodyni).
Się pije: koniak i piwo, domową nalewkę, White Horse/Martel.
Się wiesza: Kossaki, Axentowicze, Fałaty i Malczewskiego.
Się ma: meissenowskie filiżanki (sic!).
Się czyta: Córkę rzeźnika Harasymowicza oraz Borgesa.

[1]

- Poproszę paczkę Klubowych.
Mężczyzna mrugnął do kioskarki, a ona dyskretnie podała mu paczuszkę “Eros”.
- Panie poruczniku, mam małą prośbę. Jest taka seria: “Ewa wzywa 07”. Dają mi tylko trzy egzemplarze, a ludzie tak się o to dopominają. Czy mógłby pan powiedzieć w zarządzie dwa słowa, żeby przysyłali więcej?...

Inne tego autora:

Inne z tego cyklu tutaj.

#118

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek września 24, 2020

Link permanentny - Tagi: 2020, kryminał, panowie, prl - Kategoria: Czytam - Skomentuj


Ewa wzywa 07 82-84

Władysław Krupiński - Jak pan przeniósł ten gryps? #082

Spis osób:

  • Jerzy Lewicki - zegarmistrz, potrzebuje ludzi zdecydowanych i z głową na karku
  • Tadek Nowicki - dawny współpracownik Lewickiego, źle znosi zamknięcie w celi
  • Adam Sarna - przeniósł gryps w ustach, w celofanie
  • Stefan - barczysty, młody mężczyzna, umie w karate
  • Wanda - dziewczyna ładna, dobrze zbudowana, elegancka
  • Krystyna - twierdzi, że kupuje sukienki na bazarze za grosze, a mąż to łyka bez pytania
  • Wolniak - aktywistka komitetu blokowego
  • naczelnik - w sprawie listu do Teresy wpuszcza bez czekania
  • Curzydło - kioskarz
  • Roman - mógłby być kierowcą rajdowym, gdyby w Polsce były prawdziwe wyścigi i dobre firmy
  • Irena - żona Romana, ciągle o czymś Romanowi po dziesięć razy przypomina
  • Ryszard Rępisz - blada, wychudła twarz i zmięty garnitur
  • Dzieciuch - mocno popłynął, aż mu łeb bumbował
  • Mietek - posiadacz mieszkania z wanną

Adam Sarna, były student geologii, po dwuletniej odsiadce dostaje od współosadzonego kontakt do zegarmistrza, u którego można dobrze zarobić. Na miejscu okazuje się, że zegarmistrz ma już ekipę, a do tego jest nieufny w kwestii kontaktu z zakładem karnym, na tyle, że wysyła za Adamem swojego pomagiera. Adam nadludzkim wysiłkiem broni się przed napadem, przez co zegarmistrz decyduje się przyjąć go do zespołu (niestety, kosztem biednego Stefana). Jest to dość ryzykowna narracja, bo czemuż czytelnik ma się cieszyć, że eks-osadzony i mastermind zbrodni zamierzają napaść na konwojentów, załatwić ich strzałami w głowę i zabrać pieniądze przeznaczone na wypłaty dla ludu pracującego? Opowieść nieco się prostuje, kiedy do zegarmistrza przychodzi kolejny były więzień, powołujący się na tego samego znajomego, co Sarna. Odpowiedź jest oczywista - Fnean gb cbehpmavx Fnean, jglxn, xgóen zn ebmcenpbjnć tnat mrtnezvfgemn. Pb pvrxnjr, zvzb żr gra fnz zbglj olł hżlgl j cvrejfmlz bqpvaxh manartb frevnyh, fpranevhfm wrtb avr olł ba bcnegl b gę xfvążrpmxę.

Się pali: ekstra mocne, sporty.
Się je: wiejską kaszankę.
Się pije: pluskwiankę (whisky), winiak.
Dentyści: nie prowadzą kartotek, bo to nie Ameryka.

Inne tego autora tutaj.

Helena Sekuła - Srebrna moneta #083

Spis osób:

  • Łukasz Majewski - psycholog Telefonu Zaufania
  • Iza Białoń - potencjalna samobójczyni, pomoc domowa z aspiracjami
  • kapitan Andrzej Czyżewicz - inspektor służby kryminalnej, nosi norweskie golfy
  • mgr Piotr Paweł Łapiński - kierownik w centrali handlu zagranicznego, przyjaciel pani Wójcikowej
  • Celina Wójcikowa - właścicielka gustownego medalionu i dramatycznie uszkodzonej twarzy
  • Maria - córka, z pretensjami, a żyje w nie uświęconym związku
  • Jacek - nieletni syn Marii i Norberta
  • Norbert Olansky - mąż Marysi, kanadyjski Polak, robi w konfekcji skórzanej, skąpiradło
  • Adam Kornacki - były narzeczony Izy, elektryk w objazdowej scenie Estrady
  • Ilona L. - znana aktorka, poprzednia chlebodawczyni Izabeli
  • porucznik Marian Józefczyk - przyjaciel i współpracownik Czyżewicza
  • pani M. - modystka, szyje kapelusze, kiedyś zatrudniała Izę
  • Marieta Jaromianka - protegowana Adama, daleka znajoma Ilony L.
  • Białoń (senior) - strapiony ojciec, mocno zainteresowany oszczędnościami córki
  • Sasinowa - dobrze poinformowana sąsiadka Białoniów
  • Iwona - nowa dochodząca pani M., tyranizuje pracodawczynię
  • Majzlakowa - chuda kobieta z pyszczkiem jak u łasicy, sprzątała u Jaromianki

Na telefon zaufania dzwoni potencjalna samobójczyni. Mówi rzeczy dziwne, egzaltowane, wreszcie - zanim psycholog namierzy jej adres - rzuca słuchawką. Już na miejscu ofiarny psycholog spotyka milicję, wezwaną przez przyjaciela domu, który znalazł zwłoki. Szybko okazuje się, że nic nie pasuje - pomoc domowa ubrana jest w elegancką suknię balową i biżuterię pani domu, ma doskonale zrobiony makijaż i manicure, jej portret psychologiczny nie pasuje do opisu psychologa na podstawie przeprowadzonej rozmowy, na książeczce oszczędnościowej dziewczyna zebrała prawie ćwierć miliona (ponad 100-krotność “uczciwej” pensji) mimo że oceniana była przez pracodawczynię jako rozrzutna. Milicja obserwuje najpierw domowników, odkrywając tajemnicę maskarady pani Wójcikowej (dość oczywistą), potem rozszerza śledztwo o byłego narzeczonego Izabeli (rozstanie z którym podobno doprowadziło ją na skraj wytrzymałości) i poprzednie pracodawczynie dziewczyny. Co mnie zirytowało, to lalki na kanapie denatki, które nie wniosły nic do fabuły.

Widać, że autorką jest kobieta. Iza ma niebieski cień do powiek, wieczorową suknię z szafirowej mory, duży dekolt i szeroką spódnicę, czółenka z tej samej tkaniny co suknia, do tego szal i rękawiczki z beżowej gipiury (panowie, wiecie bez guglania, co to gipiura?), paznokcie opiłowane w migdał, błyszczący koralowy lakier. Pani Celina widziana jest w pasiastym płaszczu z norek, modnie ściagniętym paskiem, nosi pantofle typu kozak doński, kowbojski kapelusz i ciemne okulary (wieczorem w listopadzie!), przy następnej okazji spódnicę w szkocką kratę i sweter z moheru w kolorze dobranym do spódnicy. Nie zaczynam nawet opisu kapeluszy z pracowni pani M., a jest ich sporo.

Się pije: koniak na uspokojenie, szkocką na odwagę.
Się ma focha: dama częstuje koniakiem, ale w zwykłych kieliszkach, a nie kryształowych (360 zł sztuka!).
Się jeździ: cadillakiem (bo kto bogatemu zabroni).
Się wydaje: 15 tys. na operację plastyczną.
Się je: hot dogi w kawiarni.

Inne tej autorki tutaj.

Kazimierz Sławiński - Romański krzyż #084

Spis osób:

  • kapitan Włodzimierz Chudzik - dowódca AN-24
  • Kuba - przedstawiciel Lotu w Berlinie, były pilot, świetny organizator
  • Sobótka - oficer SB
  • Andrzej Piworski (29) - porywacz samolotu, inżynier mechanik o pechowym pochodzeniu
  • Janusz Kędziorek (20+) - porywacz samolotu, wałkoń o miernym intelekcie
  • Balcerkowie - siedzieli w samolocie za Kędziorkiem, ajenci kawiarni Muchomorek
  • Mieczysław Konikowski - siedział za Piworskim, konserwator zabytków z predylekcją do alkoholu
  • kapitan Eugeniusz Miłosz - prowadzi śledztwo po włamie do muzeum na Dolnym Śląsku
  • porucznik Romaniak - pomocnik Miłosza
  • Rosenwerth - austriacki Żyd pochodzenia polskiego, kontakt porywaczy w Wiedniu, prowadzi sklep z przemytem[1]
  • Romuald Puwalski - wyprzedzał na trzeciego, właściciel szemranego przybytku “Yellow House”
  • Stanisław Szkudlarek - szatniarz-ekonomista z “Yellow House”
  • Stefania Pałka - przyjaciółka Puwalskiego, bufetowa w “Yellow House”
  • Adolf Horoszko (80+) - mieszka w jednym z majątków Sieklickich, konfident starego szlachcica
  • inż. Z. Borecki - dyrektor PGR w Sieklicach Wielkich, hobby - fotografia
  • Janusz Sieklicki - podobno ostatni z Sieklickich, z kalwińskiego odłamu rodziny
  • Józef Sieklicki - pasażer porwanego samolotu, inżynier ze Spółdzielni Pracy Żelbet, z katolickiego odłamu rodziny
  • Wanda Smólska - de domo Sieklicka, starsza siostra Józefa
  • Zenon Ratajczyk - zootechnik w PGR, przypadkowa ofiara lekkomyślności Puwalskiego
  • podporucznik Adamski - komenda powiatowa, obdarzony bystrym i dociekliwym umysłem
  • Marcjanna - gospodyni Horoszki, również staruszka
  • Grochowiak - traktorzysta, syn zmarłego przyjaciela Horoszki, lubi zaszaleć
  • Feluś Złota Rączka - naprawdę Aleksander Nowak, uzdolniony włamywacz i kieszonkowiec
  • Łumieszko - konserwator przedmiotów zabytkowych, znajomy Konikowskiego
  • Mieczysław Nidecki - właściciel zbytkownej willi, przed wojną pracował u Rosenwertha
  • Hieronim Borowiec - po wojnie produkował zszywki i druciane zmywaki u Nideckiego
  • Rogala - kierownik poczty w Sieklicach
  • Nowaczyński - pomocnik kierownika poczty

Chronologicznie, w jednym z dolnośląskich muzeów zostaje dokonane bezczelne włamanie, giną cenne zabytki kultury (i, jak się finalnie okazuje, włamanie zleca bfbon cbpubqmravn żlqbjfxvrtb). Niedługo potem dwóch niezbyt sprytnych porywaczy usiłuje przekierować samolot na linii Wrocław-Warszawa do Wiednia; dzięki sprawności załogi samolot ląduje w Berlinie, gdzie przestępcy zostają aresztowani. Pracownicy lotniska przez dłuższy czas ignorują potencjalny bagaż porywaczy, ale kiedy go wreszcie otwierają, w jednej z toreb (do której nie przyznawał się żaden z przestępców) znajdują część zrabowanego skarbu z muzeum i tytułowy krzyż. Krzyż - jak się okazuje w trakcie śledztwa - był od czasu wojen krzyżowych przekazywany w rodzinie Sieklickich (kalwinów) z pokolenia na pokolenie, a ostatnim stróżem był Horoszko, dawny zarządca Sieklickiego.

Na resztę szajki milicja trafia przypadkowo - w wypadku ginie właściciel podejrzanego klubu, handlujący walutą, a w bagażniku samochodu znajduje się część łupu z muzealnej kradzieży. Dodatkowo zbiegiem okoliczności wiele osób ma związek z kiepską kawiarenką “Muchomorek”, której ajentem jest Balcerek (pasażer porwanego lotu), gdzie spotykali się Piworski i Kędziorek (porywacze) oraz Feluś Złota Rączka (włamywacz), a tuż obok mieszka Smólska (z domu Sieklicka, z tych katolickich). Wreszcie, jako wisienka na torcie, do wyjaśnienia morderstwa (albo dwóch) przydaje się pasja fotograficzna dyrektora PGR w Sieklicach.

Się łamie prawo: nielegalnie produkując sweterki z dzianiny i przyszywając do nich kradzione, państwowe metki.
Bawiąc-uczyć: jak się włamywać dyskretnie metodą “na parasol”.

[1]

(...) kupował od rodaków wszystko, co przywieźli - kryształy, wódkę, suszone grzyby, szynki konserwowe, puszki faszerowanych karpi po żydowsku.

Inne tego autora tu, a inne z tego cyklu tutaj.

#114

Napisane przez Zuzanka w dniu środa września 9, 2020

Link permanentny - Tagi: kryminał, panie, panowie, prl, 2020 - Kategoria: Czytam - Komentarzy: 1


Zygmunt Zeydler-Zborowski - Nieudany urlop majora Downara

Kiedy zostali sami, Sarnecki powiedział:
- Byłeś wspaniały.
Downar uśmiechnął się.
- Daj spokój.

Sopot. Żona profesora archeologii, Skoczyńskiego, zostaje zamordowana. Downar przebywający na urlopie niechętnie włącza się do śledztwa, żeby pomóc lokalnemu funkcjonariuszowi, Sarneckiemu, uzyskać awans do Warszawy. Starsza od atrakcyjnego naukowca żona nie zgadzała się na rozwód, zwłaszcza że straciłaby pozycję i dostęp do sporych pieniędzy. Mimo to zdecydowała się na wspólny wyjazd z mężem, a w tym samym hotelu mieszkał jej kochanek, Terner.

Gdańsk. Niedługo po morderstwie Skoczyńskiej zostają znalezione zwłoki żony reżysera Ternera. O jej obecności wiarołomny małżonek nie wiedział, nie wiedział też, że małżonka planowała opuścić kraj, wywożąc wszyte w pas do pończoch dolary. Okazało się, że była w hotelu w Sopocie w noc zamordowania żony Skoczyńskiego, tyle że nie u męża, a u kochanka; wniosek stąd, że prawdopodobnie zobaczyła mordercę i zapłaciła za to życiem.

W celu wyjaśnienia sprawy milicja “obskakuje” wszystkie sklepy z bielizną pościelową w Gdyni, w Gdańsku, w Sopocie. Może gdzieś sobie przypomną przystojnego filmowca, który kupił prześcieradło. Obdzwaniają też wszystkie hotele, żeby odkryć, że ktoś przed nimi w ten sposób szukał Olgi Terner. Finalnie, morderca zostaje rozpoznany dzięki znalezionym w kieszeni męskiego prochowca nutom.

Się je: zupę owocową i potężny befsztyk, pieczoną kaczkę pod czerwone wino u prywaciarza, oraz - co mnie nieledwie wzruszyło - “Downar przeżuwał swoje melancholijne myśli wraz z przypaloną jajecznicą”.
Się pali: wiadomo.
Się pije: rum.
Się ocenia związki:

- Czy to było dobre małżeństwo?
Honer uśmiechnął się z zakłopotaniem.
- Bardzo żałuję, ale nie umiem panu odpowiedzieć na to pytanie. A w ogóle wątpię, czy ktokolwiek się orientuje, czy jakieś małżeństwo jest dobre czy złe. Sam byłem żonaty, ale tak naprawdę to nigdy nie wiedziałem jakie jest moje małżeństwo. Dopiero jak żona wystąpiła o rozwód, to doszedłem do wniosku, że zapewne złe.
Nazwiskizm: reżyser Terner, poeta Honer, adwokat Zander, morderca Bolner (ale spokojnie, w książce pojawia się pod fałszywym nazwiskiem).
Znak czasów:
Poznaliśmy się zaraz po wojnie. Mieszkałem wtedy w Wałbrzychu. Konrad szabrował na tamtym terenie dzieła sztuki. Przepraszam. Źle się wyraziłem. Nie szabrował, a ratował przed zniszczeniem. Downar pokiwał głową.
- Rozumiem. Każdy wtedy starał się przysłużyć ojczyźnie.

Downar, poza tym, że jest wspaniały, ma też emocje. Ten cytacik dedykuję władzy wykonawczej AD 2020:

- Bardzo się cieszę, że wreszcie się z panem spotkałem - powiedział wesoło Downar.
- Ja również się cieszę - bąknął Koźmicki. Nie był pewien, czy rzeczywiście będzie miał powód do radości. - Miło mi pana poznać, panie majorze.
„Ludzie ciągle jeszcze boją się milicji" - pomyślał ze złością Downar.

Inne tego autora tu.

#108

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek sierpnia 27, 2020

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2020, kryminał, panowie, prl - Komentarzy: 1


Ewa wzywa 07 80-81

Marian Butrym - Pajęczyna #080

Spis osób:

  • kapitan Piotr Morski - narrator, 8 lat w milicji, brak mu poetyckiej duszy
  • Ryszard Brzozowicz - poszukiwany listem gończym magazynier z Polmeru
  • pułkownik Gonczar - trzeba go traktować diabelnie serio
  • sierżant Janicki - szef ekipy technicznej, łysawy, z darem odnajdywania śladów
  • doktor Żakowicz - lekarz sądowy, ma skłonność do ironizowania głosem pozbawionym ironii
  • Jańczak - kierownik ośrodka wypoczynkowego Polmeru, w stresie wzywa imienia boskiego nadaremno
  • kapitan Kaczmarek - naczelnik wydziału
  • podporucznik Bartnik - świeżo po szkole w Szczytnie, brak praktyki nadrabia entuzjazmem
  • Zawada - szef dyżurny straży Polmeru
  • Gródecki - dyrektor Polmeru, posiada męski uścisk dłoni
  • Głogowski - kierowca w Polmerze, po wyroku, ale uczciwy
  • magister Kołodziejczyk - zastępcą kierownika działu zbytu, łysy grubas
  • porucznik Szemiot - wysoki blondyn w okularach o wyglądzie rutynowanego kaznodziei, incognito w Polmerze
  • sierżant Nowak - dawny księgowy, postrach malwersantów i posiadacz zarękawków
  • dziewczyna Morskiego - jeszcze ma złudzenia, że narzeczony jej słucha (tyle że nie)
  • Barbara Chomicz (25) - laborantka medyczna, dziewczyna Brzozowicza
  • Joanna - milicyjna archiwistka, dziewczę, które chciałoby się nic tylko brać na ręce i przenosić przez strumyk
  • Andrzej Wolański - wicedyrektor Polmeru, obdarzony aksamitnym głosem
  • Alicja Wójcik - zastępca magazyniera w Polmerze
  • inżynier Juliusz Marzec - naczelnik Zjednoczenia nad „Polmerem”, szczupły mężczyzna w okularach wielkich jak wrota stodoły
  • Weronika Gródecka - żona dyrektora „Polmeru”, przypomina wysuszoną strzygę[2]
  • magister Klimowicz - kierownik zbytu w Polmerze, zwany “sklerozą”, lubi patrzeć na gołe baby[4]
  • chorąży Wojnowski - konkurencyjna ekipa techniczna, nie lubi się z Janickim[5]

To jeden z tych kryminałów, gdzie aż skrzy się od detalu z epoki, milicjanci mają życie osobiste, zdarzają się złotouści przesłuchiwani, a oprócz właściwego śledztwa jest mnóstwo smaczków.

Na rynku pojawia się duża ilość sztucznej przędzy, co wzbudza służby porządkowe, bo skąd przędza bez kontroli państwa. Remanent w Polmerze, największym producencie nylonów i bistorów, nie wykazuje żadnych nieścisłości, co już jest podejrzane. Szybko okazuje się, że dokumenty są podmieniane w locie, dzięki czemu ciężarówka wywozi o pół tony przędzy więcej niż powinna. Milicja przejmuje transport do Dziewiarskiej Spółdzielni Pracy „Penelopa[1]”, ale magazynier ucieka; nie na długo, bo zostaje znaleziony niebawem martwy (uderzony w głowę, jeśli miałyby to być przyczyny naturalne, to musiałaby być duża szyszka). Potem już idzie fala - pożar w fabryce, zaginiona magazynierka, setki przeczesanych dokumentów, 6 szeregowych pracownikom udowodniono udział w przestępstwie. Milicja prowadzi ironiczne dyskusje z pracownikami zakładu, którzy bynajmniej nie są pomocni ani współpracujący[3]. W celu znalezienia mózgu całej operacji, kapitan Morski: ratuje Klimowicza przed pobiciem za podglądanie naturystek, idzie na koncert muzyczny, gdzie obserwuje zwyczaje odzieżowe[6] oraz odbywa inicjację na wyścigach konnych.

Się pali: fajkę, ale ogranicza podczas spotkań (zarządzenie ministra), ekstra-mocne.
Się dyskutuje: kondycję drużyny piłkarskiej (Deyna, Gadocha).
Się pije: koniak.
Się słucha: „Asocjacji HA-GAW” z Andrzejem Rosiewiczem, zespołu awangardy beatowej (muzykę oszalałych czcicieli boga Słońca, a bardziej warsztat, w którym stroi się instrumenty), Wojciecha Skowrońskiego z zespołem i Maryli Rodowicz.
[1] Się wspomina klasyków: Homera, Biblię (konkretnie żonę Lota), Herostrata, Hamleta, Słowackiego (się ogląda nowoczesny spektakl Balladyny w teatrze).
[2]

Stanowczo dyrektor Gródecki nie miał dobrego dnia, kiedy stanął na ślubnym kobiercu. Ta napuszona baba odznaczała się nie tylko wielkim mniemaniem o własnym intelekcie, ale przede wszystkim blond peruką noszoną nawet w czasie największego upału, makijażem aktorki z kiepskiej komedii i dwoma złotymi zębami, co miało przesądzać o guście i elegancji właścicielki. Obłęd. Stanowczo urok osobisty nie był jej mocną stroną.
[3]
Nareszcie ktoś zwrócił uwagę na moje braki w wychowaniu. Miałem ogromną chęć powiedzieć kilka słów Gródeckiej, ale spojrzałem na nią i mi przeszło. Z równym powodzeniem mógłbym noworodka uczyć logarytmów.
[4]
Kiedy godzinę temu wspiąłem się wreszcie po skarpie, na pagórku nie działo się nic na tyle dramatycznego, aby wymagało interwencji milicjanta. Widok, jaki ujrzałem. był w równym stopniu atrakcyjny, co wesoły. Trzy dziewczyny, jedna zgrabniejsza i ładniejsza od drugiej, urządziły sobie solarium na małej polance. Wystraszone przez Klimowicza, usiłowały dość nieudolnie zasłonić swoje wdzięki mikroskopijnymi kawałkami tkaniny. Stanowczo kostiumy typu bikini nie nadają się do roli parawanu, a o tym, żeby je po prostu włożyć, panienki jakoś nie pomyślały. Striptiz był pierwszorzędny, daję słowo. Żaden opis nie odda walorów takiego widoku. Chętnie dodałbym jeszcze parę szczegółów, ale żyjemy - mimo wszystko - w dość purytańskich czasach.
[5]
Chorąży, słysząc to, skrzywił się jak po wypiciu duszkiem szklanki octu. Nie przepadał za Janickim, podobnie jak i sierżant za nim. Rozmowy służbowe obu speców przypominały dyskusje Napoleona z szambelanem Walewskim. Równie łatwo panowie dochodzili do porozumienia.
[6]
Stroje noszono dość swobodne. Widziałem wieczorowe kreacje pań i eleganckie dwurzędówki panów, ale przeważały dżinsy, poncha, swetry i jakieś dziwaczne kombinezony w kolorze ścierek. Kilka postaci o trudnej do ustalenia płci nosiło nawet stroje, na widok których sam Wernyhora wpadłby w bezradną zadumę. Długość włosów młodych widzów przekraczała zwycięsko średnią europejską. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, że świat oszalał, niech przyjrzy się dokładniej modzie. Maluczko, a obowiązującym strojem eleganta stanie się zgrzebna koszula przepasana krajką, spodnie w kwiatki, a także łańcuch z dzwonkiem na szyi. O modzie damskiej nikt przy zdrowych zmysłach nie próbuje nawet dyskutować.

Inne tego autora tutaj.

Fryderyka Janis - Człowiek z cienia #081

Spis osób:

  • narratorka - dziennikarka z nienormowanym czasem pracy (czytaj: pracoholiczka) z psem Figą
  • kapitan Włodek Dąbek - kapitan SB, narzeczony narratorki, zdecydowanie planuje ograniczenie pracy przyszłej żony
  • Marian Tyszko - fotoreporter, wdowiec, po prostu sobie był, z nikim się nie kłócił, ani nie był za blisko
  • Małgosia - nieletnia córka sąsiadki
  • Wiktoria Karłowska - siwieńka staruszka, portierka, telefonistka, stacja przekaźnikowa i wykidajło w jednym
  • Genia Bućko - portierka, pyskata zastępczyni Karłowskiej
  • Iza - redaktorka od kultury, dzieli biuro z narratorką
  • Bogdan - felietonista, dzieli biuro z narratorką
  • Janek - obściskuje się z Kasią po godzinach, to znaczy pisze sprawozdanie z meczu
  • Kasia Warzyńska - młoda mężatka, szuka u Janka zapomnianych papierów
  • Marylka - sąsiadka, matka małej Małgosi, gotuje zupy
  • porucznik Jurek Wolski - zwolennik “stawiania spraw jasno”
  • starszy sierżant Adam Kawecki
  • kapitan Zbigniew Chudecki
  • szef redakcji - zarządza metodą nieprzyjmowania żadnych wiadomości kto, z kim, kogo i dlaczego
  • Zuzia - dział “Listów i interwencji”
  • Jerzy Tyszka - syn denata, pracuje w Spisie (Sz-ńskim przedsiębiorstwie instalacji sanitarnych i elektrycznych)
  • Halina Tyszka - synowa denata, kierowniczka sklepu z obuwiem
  • major Żytkiewicz - Włodzimierz Dąbek jest jego wychowankiem i ulubieńcem
  • Sobczyk - analityk, niedługo docent, broni pracę na temat mikrośladów
  • porucznik Darek Pietrzak - spec od przeszukiwania mieszkań
  • Stasia - sprzątaczka, kolana ją bolą, ale w stresie szybko biega po schodach
  • Banaś - redaktor, specjalizacja przedsiębiorstwa budowlane
  • Stefan - mąż Marylki
  • Adaś - dział sportowy
  • Zofka - serwuje kawę majorowi i biega na posyłki
  • prokurator Kozłowski
  • kapitan Bartczak - wróci z urlopu i zajmuje się swoimi sprawami
  • sierżant Bieganek - oddelegowany do pilnowania dziennikarki
  • Ryszard Walczuk - wicedyrektor w Fabryce Kabli

Dziennikarka pracuje jak zwykle po godzinach, wychodząc odkrywa zamordowanego fotoreportera, który kilka godzin wcześniej zaanonsował, że idzie po kawę i ma ważną sprawę. Mimo że jest narzeczoną oficera SB, staje się podejrzana oraz przymusowo odizolowana od narzeczonego. Niedługo potem ginie portierka, która prawdopodobnie widziała mordercę. Wreszcie ktoś atakuje dziennikarkę i cudem udaje się jej ujść z życiem. To daje organom asumpt do przejrzenia materiałów, jakie dziennikarka zgromadziła wraz z fotoreporterem w ostatnich dniach. Do rozwiązania zagadki przyczynia się piasek pozostawiony na miejscu zbrodni. W tle trochę zabawnych detali pracy redakcji - konieczność wyrobienia wierszówki czy gra w ruletkę na zawartość szuflady.

Się je: cytrynowe dropsy, słone paluszki i ser “Liliput”.
Się pali: giewonty i sporty.
Się gra: w brydża (u sąsiadów), w ruletkę (dla rozrywki w redakcji).

Inne z tego cyklu tutaj.

#107 (przeczytałam też po raz kolejny EW079)

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek sierpnia 24, 2020

Link permanentny - Tagi: 2020, kryminał, panie, panowie, prl - Kategoria: Czytam - Komentarzy: 5


Ewa wzywa 07 77-78

Andrzej K. Bogusławski - Sprawa, której nie było #77

Spis osób:

  • Józef Meier, ps. Szef - antykwariusz, łysawy staruszek
  • Edward Molenda, ps. Mały - potężny osiłek o twarzy dziecka
  • Zbigniew Targowski, ps. Gładki - szczupły mężczyzna o pustych oczach, niegdyś aktor
  • kapitan Zakrzeński - 10 lat po ślubie, a z żoną nie dorobili się dziecka
  • pułkownik Wilk - siwe włosy i zadziwiająco młoda twarz, co prowokuje do nieregulaminowych poufałości
  • porucznik Staszek Knapik - powolny, ale pracowity i niesamowicie dokładny
  • sierżant Walny - wszelkie formalności są mu obce, zwłaszcza podczas akcji
  • plutonowy Golik - patroluje pod ambasadami
  • Mariola Załęska - studentka anglistyki, 170 cm, długie jasne włosy
  • Jerzy Cielecki - denat spod lodu, przeciętniak, ale taki miły i dobry człowiek
  • inżynier Władysław Huziński - delegowany pracownik centrali Handlu Zagranicznego, wiecznie zaaferowany
  • Leokadia Góralczyk - ajentka kawiarni “Stokrotka”, przyszywana ciocia Marioli
  • docent Tołłoczko - opiekun roku Załęskiej
  • Żelazkowa - można u niej niekrępująco przenocować i kupić pół litra
  • Jan Dudziński[1] - podobno dyrektor kombinatu przemysłowego, współpasażer Marioli na statku z Londynu[2]
  • Irena - straumatyzowana ofiara napaści[3]
  • Ewa Małkowska - również ofiara napaści
  • Franek - szczupły niepozorny blondynek, wywiadowca
  • Amelia Kołodziej - głuchoniema i upośledzona siostrzenica sąsiadki Molendów
  • sierżant Barbara - wygląda na licealistkę, ale fachowo zajmuje się ochroną świadków

Kapitan Zakrzeński łączy ze sobą dwie niezwiązane spray - denatkę w śniegu (umarła na atak serca, ale wcześniej ktoś ją chciał udusić) i denata spod lodu (z dziwną karteczką zaciśniętą w dłoni). Połączenie jest nieco karkołomne - przy obu ofiarach znaleziono plastik[4], ale szef się zgadza. Po ponad roku od śmierci mężczyzny zgłasza się studentka anglistyki, Mariola, twierdząc, że to jej były chłopak. Dzięki temu śledztwo rusza, odkrywając przemyt i demonicznego zbrodniarza[5], który nie waha się użyć ograniczonego intelektualnie chłopaka do mordowania niewygodnych świadków.

Się jeździ: do Londynu, ale nie warto: ”Wielkie mecyje ten cały Londyn. Jak nie strajk poczty, kolei czy prasy, to zamachy bombowe”.
Gender na co dzień:

[Sąsiedzi nic nie słyszeli, bo w telewizji był angielski serial historyczny o Henryku VIII].
A kobiety?
Nie wszystkie mają czas na telewizję, nawet wieczorem.

[1] Ale tak naprawdę Teofil Myrdal (sic!), skromny urzędnik w instytucji powiatowej.

[2] Ach, te podróże. Mariola wraca z Londynu do Gdyni statkiem, a jeden ze świadków będzie już za tydzień, bo właśnie zaokrętował się na statek PLO.

[3]

… Nim zdążyłam się odwrócić, chwycił mnie obiema dłońmi od tyłu…
- Za gardło? - Knapik starał się wyobrazić sobie opisywaną scenę.
- Nie. Za biust. Aż do bólu - wyjaśniła spokojnie. (...) Nie zgłaszałam, bo to było straszne przeżycie, wstydziłam się.

[4] Bawiąc-uczyć: co to jest metakrylan metylu (pleksiglas).

[5] Zlecający zbrodnie okazuje się być oczywiście ukrywającym się od wojny Niemcem.

Aleksander Mag - Podwójna gra #78

Spis osób:

  • Kapitan SB - anonimowy, ale zaangażowany
  • Szaman, Wilk, Cichy, Rogacz, Orkan, Halny, Korek, Łasica, Kuna, Sokół, Jeleń, Roland, Kmicic, Wilk, Synek - członkowie Podziemnej Armii Niepodległościowców, absolutnie pozbawieni cech indywidualnych
  • Szarotka - niebieskooka, piękna dziewczyna, o dwu wspaniałych, jasnych warkoczach, była flama Łuki
  • Janosik, Orlik, Mańkut, Urban - licealiści zwerbowani do Armii
  • Stanisław “Ewir” - dowódca Armii, jego pochwała znaczy wiele, tyle że to psychopata
  • Łuka - zwany “Dynią” kolega kapitana, poproszony o przeszpiegi w Armii
  • Jędrek - szemrany gość, załatwia panienki i dolary
  • komendant - słowacki milicjant z Preszowa
  • Janko, Martin - preszowscy przedstawiciele władzy
  • Karol - słowacki łącznik z Armią
  • Małej - SB

1948. “Podziemna Armia Niepodległościowców”, w dużej mierze zbudowana z byłych wojskowych (ale werbują i licealistów), zbiera fundusze za pomocą napadów i morderstw; tu oskubią sklep, tam punkt skupu. Wszystko to oczywiście w imię walki z bolszewikami i odbudowy Prawdziwego Państwa Polskiego. Kapitan SB namawia kolegę z wojska, Łukę, na przyłączenie się do bandy “Ewira”, którego Łuka znał w czasie wojny, żeby rozbić bandę od środka. Po początkowych wahaniach, Łuka zgadza się, obserwując bandytyzm podczas napadów Armii, tym bardziej, że łączniczką z Armią okazuje się jego była miłość[1] i sprawa jest osobista. Udaje się mu namówić “Ewira” na transfer na Zachód przez Słowację (która wtedy nie istniała), co jest pieczołowicie przygotowane przez współpracujących milicjantów z obu krajów. Jest i podstawiony przewodnik, zaprawione środkiem nasennym piwo w “bezpiecznym” zajeździe, wreszcie niby liniowy autobus, wiozący robotników leśnych. Na końcu dramatyczny finał z wieloma wystrzałami.

[1] Co jest o tyle dziwne, że Szarotka ma podobno 18 lat, więc kilka lat wcześniej Łuka się chyba angażował z nieletnią.

Inne z tego cyklu tutaj.

#98 (przeczytałam też po raz kolejny EW076)

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek sierpnia 4, 2020

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2020, kryminał, panowie, prl - Komentarzy: 3


Ewa wzywa 07 73-74-75

Maciej Z. Bordowicz - Handlarze jabłek #073

Spis osób:

  • Krawczuk - milicja, młody chłopak o kędzierzawej czuprynie
  • Kołdak - milicja, kudłaty rudzielec w cyklistówce z orzełkiem
  • doktor Sarnicki - opiekuje się rannym
  • porucznik Marian - milicja, zwany Komendantem, młody niebieskooki mężczyzna
  • Jan Jeżewski - milicja, nie ogolony i zaniedbany, z twarzy widać, że dużo zniósł i dużo przeszedł
  • Jeremiasz Listwa - milicja, wysoki, żylasty, w za małym dla niego mundurze
  • Wiktor Malarczuk - ps. Wertep, duży, z głupkowatym wyrazem twarzy
  • „Siarka" - milicjant, wielki dryblas
  • Grom - dowódca “Wertepa”, mityczny szef organizacji podziemnej
  • Antoni Malarczuk - nauczyciel, ojciec “Wertepa”
  • Maria Malarczuk - matka
  • Woźny - szczęśliwie uratowany przez problemy żołądkowe
  • “Łysy” - więzień, chudy, zniszczony, z pokaźną łysiną i brwiami prawie przy rzęsach
  • “Hiszpan” - więzień, cyniczny, z wąsikiem
  • Józek - milicjant z karabinem
  • Kazimierz Jazgarz - prokurator powiatowy, niski i krępy, ale silny
  • ”Mięta” - milicjant, młody z wypomadowaną czupryną, miał bogate życie towarzyskie
  • Irka - czarnowłosa i z pięknymi ustami, flama Mariana
  • ojciec Irki - sadownik
  • “Melancholik" - amator piwa i młodych kobiet
  • Zenek - kuzyn “Melancholika”
  • Władek - listonosz, starszy, siwiejący człowiek, ale zaskakująco sprawny

Niedługo po wojnie. Milicja schwytała 5 mężczyzn, wśród których podobno jest “Grom”, przywódca bandy, która mordowała mieszkańców okolicy, wymierzając im “sprawiedliwość” za kolaborację z “bolszewickimi pachołkami”. Niestety, nie wiedzą, który z nich to właśnie on; wie to aresztowany członek bandy, “Wertep”, który jest lojalny do momentu, kiedy milicja nie wykazuje, że “Grom” zabił i jego rodziców. “Wertep” chce zeznawać, ale ktoś wbija mu strategicznie nóż, nie zabija od razu, ale prawdopodobnie delikwent długo nie przeżyje. Problem w tym, że albo ktoś rzucił super celnie nożem zza okna, albo - co bardziej prawdopodobne - więźnia zabił jeden z milicjantów, który jest byłym członkiem bandy. Milicjanci incognito wiozą więc “Wertepa” do miasteczka przebrani za handlarzy jabłkami, licząc, że ten dożyje i wskaże bandytę.

To bardzo chaotyczny tomik, pełen przemocy, krzyków i decyzji podejmowanych ad hoc. Nikt nikomu nie ufa, nie ma żadnych procedur, widać, że nawet milicjanci są silnie straumatyzowani przez wojnę. Drogę do prowizorycznego więzienia obstawia reszta bandy, wykolejony pociąg, ciemność; ewidentnie autor szedł na wysoki poziom dramy.

Jest za to szczypta seksizmu:

- Ty... Ty w tym lesie to lepiej przyciśnij - mruknął Kołdak.
- Przycisnąć to se możesz babę do płotu! - warknął Krawczuk.

Inne tego autora tutaj.

Maria Osiadacz - Trop wiedzie w historię #074

Spis osób:

  • profesor Osadnicki (70) - pedagog, w czasie wojny prowadził tajne komplety i był partyzantem
  • Brynicki (26) - doktorant Osadnickiego, bardzo obiecujący historyk
  • Karolowa - gospodyni Osadnickiego
  • Leokadia Sałakowska (Lonia) - wychowanica Osadnickiego, chce się wydać za mąż, zwana “księżycową panienką”
  • kapitan Witold Januszkiewicz - w pracy dość zgryźliwy, pracoholik
  • Julian Łabęcki (25) - według profesora chłystek i bez perspektyw, stara się o rękę Loni, zupełnie nie Herkules
  • panna Zosia - maszynistka, doskonale parzy kawę, ale nie stosuje się do RODO
  • porucznik Jerzy Łęski - dla dobra sprawy daje sobie postawić horoskop
  • kapitan Zbigniew Kuklowski - miły i poważny, tropi zbrodniarza wojennego
  • Jacek - młodociany z doskonałą pamięcią
  • Marek - młodociany z predylekcją do samochodów
  • Halina - siostra kapitana Januszkiewicza, studentka, woli mieszkać z bratem niż w akademiku
  • Basia - sekretarka Januszkiewicza
  • Daniel Złociński - pomocnik buchaltera w tartaku

Profesor Osadnicki szykuje się do długo wyczekanego urlopu, niestety tuż przed opuszczeniem domu ktoś, anonsując się jako pracownik elektrowni, wchodzi i morduje go z zimną krwią, po czym wsiada w samochód i ucieka. Niedługo potem zwłoki profesora odkrywa odrzucony kandydat do ręki profesorowej wychowanki, ale nie zgłasza tego milicji, tylko ucieka. Zbrodnię zgłasza asystent profesora, zaniepokojony niezwykłą niepunktualnością. Milicja szybko odkrywa, że poza drobną biżuterią z gabinetu zniknęły dokumenty z czasu wojny, a jakiś czas wcześniej profesor miał być poproszony o identyfikację potencjalnego zbrodniarza wojennego. Nietypowo, w drugim wątku narrator pokazuje postać mordercy i próbuje wyjaśnić jego motywacje (nie żeby się specjalnie starał czyny motywować, raczej skupia się na zacieraniu śladów i cieszy z przeprowadzonej sprawnie akcji).

Do wykrycia sprawcy przydają się sprytni chłopcy, co to haratają w gałę na podwórku i śledzą każdy samochód w okolicy. Kapitan Januszkiewicz dodatkowo czerpie pozazawodową przyjemność z kontaktów z osieroconą po raz kolejny panną Leokadią.

Się leczy: grypę mocną herbatą, kieliszkiem spirytusu i cytryną.
Się cytuje: Pana Tadeusza.

Marian Łohutko - Czarno na ulicy Błękitnej #075

“Osoba, która w czasie kąpieli zgubiła sztuczną szczękę, proszona jest o zgłoszenie się z dowodem osobistym do ratownika”.

Spis osób:

  • Grzegorz Zięba - narrator, były oficer milicji, pechowo poszedł za przynętą
  • Joanna Dolińska - była flama Grzegorza, kobieta z przeszłością, ale bez przyszłości
  • major Szymański - zastępca komendanta, znajomy Grzegorza
  • podpułkownik Jańczak - zarządza śledztwem
  • kapitan Krzemień - prowadzi śledztwo, żonaty i z dziećmi, ale to mu nie przeszkadza
  • Jan Trzeciak - właściciel garażu - miejsca zbrodni, unika odpowiedzi
  • Karol Wierzbicki - dawny najemca garażu, podobno poczucie winy zmusiło go do samobójstwa
  • porucznik Kowalczyk (27) - temperament południowca, incognito zażywa widoku na Krupówki
  • Leon Wierzbicki - brat Karola, mieszkaniec Krakowa, zginął 10 dni przed bratem
  • porucznik Walkowiak - KM Kraków, udaje złotą młodzież w “Paprotce”
  • Helena Jaskuła - właścicielka pensjonatu “Paprotka” w Zakopanem, oskarżana anonimowo o wszelkie zło
  • Nestor Paliżyto - każe się nazywać Arturem, twardy negocjator
  • Walczak - młody wywiadowca, #pieszopomieście
  • Janusz Owczarek - aresztowany za kradzież tranzystorowych radioodbiorników
  • Wiktor Zieliński - ubrany w Bóg wie co, jakieś kwiatki, chusteczki, jak jaki pederasta

Narrator, który przedwcześnie wrócił z urlopu nad morzem do Warszawy, znajduje w kieszeni klucz[1] i tajemniczą wiadomość, która kieruje go na ulicę Błękitną. W garażu, do którego pasuje klucz, znajduje zwłoki swojej byłej dziewczyny. Aresztowanie, przesłuchanie, alibi, uwolnienie. Milicja prowadzi szeroko zakrojone śledztwo (kursują na linii Warszawa-Kraków-Zakopane), bo z garażem łączy się nie jedna, a dwie śmierci. Grzegorz rozpoczyna oczywiście własne dochodzenie, kręcąc się w miejscach, w których bywał z dawną dziewczyną. Dzięki temu rozpoznaje tajemniczego mężczyznę, który przed nim ucieka, a że milicja go śledzi, ma ułatwione zadanie.

Intryga jest bardzo skomplikowana, osią są przestępcy, którzy najpierw okradają państwo polskie i obywateli, potem - kiedy ich współpracownicy chcą odejść - robią im wbrew, co prowadzi do sfingowanego włamania, dwóch (a może i trzech?) morderstw, szantażu, wymuszenia i porwania.

[1] Niestety, autor nie wpada na pomysł, żeby wyjaśnić, jak się klucz w kieszeni eks-milicjanta znalazł. Podobnie nie wiadomo, jak milicja wpadła na trop Wiktora.

Się urządza przyjęcie: francuskie koniaki, kawior, łosoś, ostrygi.
Się pali: ekstramocne.

Inne tego autora:

Inne z tego cyklu tutaj.

#92

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipca 19, 2020

Link permanentny - Tagi: 2020, kryminał, panie, panowie, prl - Kategoria: Czytam - Komentarzy: 2