Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Agatha Christie - Autobiografia

Dawno temu, w swojej "Autobiografii", Joanna Chmielewska zachwalała tę książkę bardzo, twierdząc, że autorka poczytnych kryminałów wyjęła jej frazę i treść. I to, niestety, jest prawda. Niestety, bo z perspektywy czasu obie panie są, nie wiem, jak to dobrze określić, niezbyt strawne. Apodyktyczne, siejące jedynymi słusznymi poglądami swojej epoki, z tą nieznośną pewnością siebie, która wyklucza inny sposób życia i inny punkt widzenia. Czytając o życiu Christie, starałam się oddzielić męczącą mnie warstwę poglądów od samej biografii, barwnej i ciekawej. Przemknęłam nad przeraźliwie wiktoriańskim dzieciństwem (oddawanie dzieci pod opiekę bogatej siostrze, szkoły z internatem, dziecko pod skrzydłami niani, widujące rodziców od czasu do czasu), na dłużej zatrzymałam się na podróżach ("a córkę oddamy mojej siostrze, to tylko 9 miesięcy"), prowadzonych jak na epokę przystało koleją, okrętami i wielbłądami. Temat samego pisania został potraktowany dość powierzchownie - autorka mogła pisać wszędzie, wszędzie znajdowała inspirację, była przeraźliwie skromna i nie szanowała specjalnie większości swoich książek. A szkoda, bo ten kawałek mnie dość interesował.

Przemęczyłam się czytając, i ze względu na sposób pisania (oraz w większości rozjechanie wspólnoty poglądów) oraz na gabaryt książki - prawie 500 stron dużego formatu. Mama mi pożyczyła, mogę z czystym sumieniem oddać, bo raczej nie będę do autobiografii wracać.

Inne tej autorki:

#52

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek maj 29, 2015

Link permanentny - Tagi: wielka-brytania, panie, biografia, 2015 - Kategoria: Czytam - Komentarzy: 2

« O kręceniu się - Projekt Jeżyce - Sienkiewicza »

Komentarze

monotema

Coś w tym jest, że książka mało strawna. Kilkakrotnie podchody robiłam do autobiografii, ale się zniechęcałam. Pewnie już nie przeczytam.
Z dwojga złego wolę Chmielewską.

Zuzanka

Może opuść początek i zacznij od podróży i archeologii? Ten kawałek był najzgrabniejszy. Aczkolwiek, oczywiście, jest tyle fajniejszych książek, a czasu tak mało.

Skomentuj