Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Wracają znajomi bohaterowie, chociaż drugoplanowo - pojawia się wyrozumiały, acz dociekliwy detektyw Trant oraz znani z innych książek Iris i Peter Duluthowie - ale narratorem jest Jake Duluth, brat Petera, skromny wydawca książek. Skromny, bo od lat żyje w cieniu przebojowego i zamożnego wspólnika, Ronny’ego. I wtem Ronny wraca ze swojej podróży po Europie, przywożąc młodziutką żonę, Jean, która mogłaby być jego córką, oraz jej rodzinę - egotystycznego pisarza Leightona, jego potulną żonę i opryskliwą muzę/kochankę. I wszystko poszłoby zgodnie z planem - wydawnictwo inwestuje w nowego genialnego literata, na rynku pojawiają się bestsellery, a młoda żona uszczęśliwia męża - tyle że Jean zakochuje się w synu Jake’a, Billu. I wtedy okazuje się, że Ronny - owszem, znany z gwałtowności i łatwego wpadania w gniew, ale też szybkiego powrotu do normalności - decyduje się podjąć zdecydowane kroki: zamknąć wydawnictwo, doprowadzając do ruiny Jake’a i przekreśli szansę debiutu Leightona. Tyle że zanim kontaktuje się ze swoim prawnikiem, ktoś go zabija, a jedyną osobą bez alibi jest Bill. Co gorsza, jego ojciec też nie jest na początku przekonany co do niewinności jedynaka, a mimo aresztowania w jego winę powątpiewa sam inspektor Trant.
Nie wiem, gdzie w tej książce znajduje się zapowiadany humor, to rzetelny thriller z twistem, zwłaszcza że rodzina Duluthów została kilka lat wcześniej dotknięta tragedią - żona Jake’a i matka Billa wypaliła ostatniego papierosa i skoczyła z parapetu okna ze skutkiem śmiertelnym. Teraz w dodatkowo trudne stosunki między mężem i synem, z których każdy obwinia się o śmierć żony i matki, weszła dodatkowa nieufność, najpierw na tle finansowym, potem - czy młody jednak nie jest winny. No chyba że zabawne są wstawki typu zaskakujący opis kobiety w spodniach, “nie wolno nosić serca na dłoni, szczególnie jeśli się ma szerokie biodra” czy “zauważyłem, że jest rudy, ale poza tym nie zainteresowałem się nim”.
Inne tego autora, inne z tej serii.
#66