Więcej o
Fotografia+
[16/19.07.2026]
W stronę do Czarnogóry trafił nam się szponciarz Wojciech, który najpierw poprosił o podniesienie rąk wszystkich, którzy lecą pierwszy raz, po czym wyjaśnił, że kapitan też. To od razu wprowadziło atmosferę wesołego autokaru, nawet kiedy się przyznał, że z tym kapitanem żartował, to jego drugi lot. Mistrzowsko zachwalał zdrapki i wolnocłówkę, myślę, że mógł iść na konkurs z Gardło Sobie Podrzynam Dibblerem, nawet nastolatka uśmiechnęła się pod wąsem raz i drugi. Ponieważ wylądowaliśmy grubo przed czasem, były fanfary i klaskane. Z powrotem mieliśmy w obsłudze rodowitego Poznaniaka, który mówił gwarą, już nie taki żartowniś, ale był lokalny akcent, chociaż powrót bez fanfar. Oraz wprawdzie nastolatka zajmuje miejsce przy oknie, ale czasem pozwala mi usiąść na czas startu i lądowania, z czego skwapliwie skorzystałam, bo widoki na góry i jeziora przepięknie.










PS Mówcie mi Mistrzyni Pakowania, bo w drodze powrotnej z Malagi spakowałam w ciemno walizkę na 20,0 kg.
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu Friday August 7, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Listy spod róży, Fotografia+ -
Tagi:
czarnogora, podgorica
- Skomentuj
[16-19.07.2026]
Wspominałam, że Czarnogóra nie jest za duża? To i muzea są raczej kameralne, takie na kwadrans oglądania. Oraz - ponieważ nie jesteśmy w Unii - młodzież płaci, skromnie, ale płaci, ale ze względu na tempo zwiedzania nie narzeka specjalnie. Odwiedziliśmy maleńkie Muzeum Historii Naturalnej z odrobiną lokalnych muszli, kamieni, owadów i wypchanych zwierząt (klimatyzowane!).



Sztukę ogląda się w podobnie mikroskopijnych porcjach w czterech różnych lokalizacjach na jednym bilecie; odwiedziliśmy dwie - galerię przy deptaku i muzeum Sztuki Współczesnej w parku Petrovica. Trochę malarstwa, trochę rzeźby, trochę instalacji wideo, mój ulubiony obraz to Kobieta z Birkenstockiem.










No i jedzenie - tanie, pyszne, bałkańskie. Z niespotykanych zjawisk - rachunek jest przynoszony od razu po zamówieniu.
Adresy:
Your Time
La Cultura
Marenda / Skopski Merak
Gloria Jean's Coffee / La Cultura / Your Time
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu Sunday August 2, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Listy spod róży, Fotografia+ -
Tagi:
czarnogora, podgorica, sztuka
- Skomentuj
[16-19.07.2026]
Jeszcze nie przetrawiłam czerwcowo-lipcowego wyjazdu do Andaluzji, a już pojechałam do Czarnogóry na weekend, konkretnie do Podgoricy. Nie planowałam tego jakoś specjalnie z rocznym wyprzedzeniem, w zasadzie to chciałam polecieć do Kopenhagi, ale mnie niedużo trzeba (tani lot, tani apartament, znajoma opowiadająca, że w Czarnogórze fajnie), żeby zmienić plany. Miałam wyjątkowo natężony reisefieber, ale wyjazd - pomijając może upał[1] i ząb[2] - okazał się bardzo przyjemny i wypoczynkowy. Było jedzone, było dużo pite, zimnego i bardzo zimnego (może stąd katar po powrocie), było chodzone, było głaskane[3], było wzdychane do księżyca (głównie w stylu “za duże kontrasty!”). Można na dowód, a płaci się euro, ale dla odmiany się nie jest w Unii, więc są różne zabawne kontrasty - a to w knajpach się powszechnie pali, w sklepach są Zupełnie Inne Marki (no dobra, była Terravita i Pudliszki) czy też napisy są niekonsekwentnie dwualfabetowe. Poza tym czysto, ludzie ładni i mówią w języku prawie że zrozumiałym dla Polaków.
I tak, potwierdzam, w samej Podgoricy nie ma żadnych spektakularnych zabytków, są mosty przez rzekę i widoki, ale to bardzo przyjemne miejsce na weekend, a ze względu na to, że w Czarnogórze wszędzie blisko, warto mieć na uwadze jako stałą lokalizację przy jeżdżeniu tu i ówdzie. Bardzo zielono, drzewa, parki, malownicze wzgórza, ogłuszające cykady, w zieleni i kwiatach pomniki (słynny spomenik Josipu Brozu Tito), mnóstwo restauracji i pubów, letnimi wieczorami tłumy, nieco mniej tłumnie o porankach.


















GALERIA ZDJĘĆ.
[1] Jak w Polsce się przyjemnie schłodziło, tak w Podgoricy poza pierwszym dniem, gdzie drobny deszczyk, było ostre słońce i temperatury 38-39. Trochę dużo.
[2] Z ubiegłorocznego letniego weekendu w Berlinie wracałam bez wypadniętego wkładu korzeniowego, tym razem wtem ukruszył mi się ząb na froncie. Boję się jechać na następne wakacje!
[3] To nie tak, że najciekawszą częścią Muzeum Historii Naturalnej, o czym niebawem, był kot, ale nie mówię, że nie spędziłam czasu przed wejściem z prześlicznym burasem. Oraz warto uważać na psy, które się kręcą po mieście. Zachęcił mnie do kontaktu śliczny labradorowaty pod restauracją, po czym - pogłaskany - zamerdał całym psem i stwierdził, że teraz jesteśmy jego ludźmi i idzie z nami. No przecież nie wsadzę takiego dużego psa do podręcznego! Na szczęście trzy ulice dalej został przy ewidentnie zaprzyjaźnionym zakładzie fryzjerskim. No ale serio.
Napisane przez Zuzanka w dniu Wednesday July 29, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Listy spod róży, Fotografia+ -
Tagi:
czarnogora, podgorica
- Skomentuj
[26.06-2.07.2026]
W Haza del Trigo i okolicach czuję się już jak w domu. Wiem, gdzie są najlepsze żelki (w Sumie w Castell del Ferro, czerwona lukrecja z kwaśną posypką - Gourmet albo Miguelañez, ostatnio wykupiłam wszystkie, jeszcze mi zostały trzy paczki, oszczędzam). Jadę w sobotę na targ po oliwki i owoce. Na kawę chodzę do Caferini. Na plażę jeżdżę do La Mamoli. Na tarasie siedzę z prześlicznym, mruczącym kotem Klusią. Czytam Time i Epokę, pijam tylko Ballantine’a, palę Winstony.
Tym razem też w nieco okrężnej drodze z lotniska zatrzymałam się w Torremolinos na obiad, grecka tawerna[1], właściciel poproszony o ketchup do frytek stwierdził “Wiem, jesteście z Polski”, po czym okazało się, że ma matkę Polkę i całkiem dobrze mówi “smacznego”. Oraz na plaży najładniejsze muszelki, muszę na dłużej następnym razem.
[1] La Tortuga Oooh my Greek - C. Salvador Allende 50, local 6, Torremolinos, Málaga.
W drodze / Torremolinos
Torremolinos
Torremolinos
Lotnisko Malaga / Torremolinos
La Mamola
Castell del Ferro / Asortyment na targu
Lokales z Castell del Ferro
La Mamola
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu Saturday July 25, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Koty, Listy spod róży, Fotografia+ -
Tagi:
haza-del-trigo, la-mamola, castell-del-ferro, torremolinos, andaluzja, hiszpania
- Skomentuj
[2.07.2026]
Wróciłam do jaskiń w Nerja (Nersze?), bo poprzednim razem było miło, chociaż ciepło, a dodatkowo tym razem eloy wziął okulary i cokolwiek widział, bo 2 lata temu miał tylko przeciwsłoneczne, więc albo ciemno, albo wcale (w oryginale poruszono kwestię widzenia elementu męskiej anatomii). Potwierdzam, że w jaskiniach dalej miło, widoki przepiękne, nietoperzy nie widziałam, parking był płatny, ale niedrogo, a ścieżka turystyczna dookoła obiektu na raptem 800 metrów jednak czeka, aż temperatury nie będą tropikalne. Podobnie botanik opodal. Jedyna wada - obsługa przed wejściem wymusza zrobienie zdjęcia na green screenie, ale można nie kupować. Poza tym klasycznie - obiad w Mum, lody opodal, jasno i z widokami.







Adresy:
GALERIA ZDJĘĆ oraz 2025 i 2024.
Napisane przez Zuzanka w dniu Monday July 20, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Listy spod róży, Fotografia+ -
Tagi:
andaluzja, hiszpania, nerja
- Skomentuj
[1.07.2026]
Rok temu pojechaliśmy na łódkę do Fuengiroli, bo niczego w okolicy Pszennej Wólki nie znalazłam. Ale teraz już sezon, więc na łódkę można w pobliskiej Calahondzie. Wybrałam sobie kameralny rejsik wzdłuż wybrzeża, 2 godziny z opcją pływania w przezroczystej wodzie z rybkami. Nie że ja, bo ja muszę mieć grunt, ale reszta rodziny i owszem. Przejrzystość wody niesamowita, rybki typu dorada, ale małe, przypływały po pieczywo, kapitan opowiadał po hiszpańsku i angielsku o mijanych okolicach, podpłynęliśmy aż do Castillo del Ferro z przystankiem obok Cala de Rijana. Mimo SPF przypiekłam sobie łydki, ale było warto. B. zadowolona.
Adresy:
- El Origen - Av. de los Geraneos 20, Calahonda, bar/restauracja z tapas, bardzo lokalna
- Samuel’s boat - Embarcadero Calahonda, różnej długości rejsy, również przez GYG
















GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu Thursday July 16, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Listy spod róży, Fotografia+ -
Tagi:
andaluzja, hiszpania, calahonda, castell-del-ferro
- Skomentuj