Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Kazimierz Korkozowicz - Będę zamordowana

Koniec sierpnia, polskie wybrzeże. Piękna panna Justyna przybywa do nadmorskiego pensjonatu dla odpoczynku po tragedii - zmarł jej ojciec, profesor Skoroń. Jak się okazuje, ktoś go otruł w zaskakujący sposób, a że przed śmiercią wraz z córką kończył strategiczne badania nad farbą prześwietlającą kliszę, teraz w niebezpieczeństwie jest i Justyna, a odpoczynek jest tak naprawdę strategią w celu wykrycia przestępcy. Panna Justyna jest przekonana, że zarówno przestępca, jak i chroniący ją śledczy jest już na miejscu w pensjonacie, a w celu rozpoznania ma prowadzić dziennik, w którym zapisuje obserwacje dla oficera prowadzącego, zwanego przez nią Czarnym Jegomościem. Poza śledztwem i podejrzewaniem każdej osoby, jest jak na wakacjach - słońce, plaża, podrywki i sojusze. Panie szukają wielbicieli, panowie nie ukrywają spojrzeń na doskonałe figury w kostiumach kąpielowych, nawet jeśli buzia jest brzydka albo właścicielka jest histeryczką (sic!). Dramatyczny zwrot akcji następuje w połowie, kiedy to panna Justyna zostaje znaleziona martwa, co jest nieco nieortodoksyjnym rozwiązaniem fabularnym. Gnx, qboemr fvę qbzlśynpvr, wrw mtba wrfg fsvatbjnal j pryh cebjbxnpwv moebqavnemn.

Się je: bułkę z masłem i jajka (na śniadanie w pensjonacie), jabłka, winogrona.

Się pije: kawę, wino do brydża.

Się zażywa: cholamid na bóle wątroby.

Się pali: powszechnie, a dla konspiracji papierosy “Mewa”.

Się wpada w afekt (sic!):

Zesztywniałam, stawiając opór, ale go pokonał. W jego oczach ujrzałam pożądanie.
— Najdroższa, nie opieraj się...
Próbowałam wyrwać się z uścisku, jednak trzymał mnie mocno. Jego twarz zwisała nad moją. W tej chwili ujrzałam przed sobą inną twarz, tamtą, zatroskaną twarz cyrkowego klowna...
— Nie, Robercie! Nie w ten sposób! — Oparłam mu obie dłonie o piersi i zdołałam oderwać się od niego.
— Każdy sposób jest dobry, aby cię zdobyć! — wykrzyknął, rzucając się ku mnie.

Inne tego autora, inne z tej serii.

#59

Napisane przez Zuzanka w dniu Tuesday May 12, 2026

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2026, kryminal, panowie, prl - Skomentuj

« Maciej Siembieda - 444

Skomentuj