Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Więcej o kryminał

P. D. James - Niewinna krew

18-letnia Philippa zgłasza wniosek o odtajnienie jej dokumentów adopcyjnych; wie, że jest adoptowana, ale jej przybrani rodzice nie chcą o tym mówić. Jej zebrane z półsłówek i wspomnień wyobrażenie, że jest córką służącej i nieznanego ojca, a po śmierci matki adoptował ją owdowiały mąż dziedziczki, rozsypuje się, kiedy dowiaduje się, że jej rodzicami byli przestępcy: ojciec porwał i zgwałcił 13-letnią dziewczynkę, a matka ją zabiła. Ojciec umarł w więzieniu, matka - skazana na dożywocie - wychodzi niebawem, bo amnestia. Zła na przybranych rodziców - sztywnego profesora socjologii Maurice’a i zdominowaną przez niego Hildę, skupioną tylko na gotowaniu - odwiedza matkę i proponuje jej wspólne mieszkanie na trzy miesiące[1], zanim pójdzie na studia. Chce poznać swoją przeszłość, poznać matkę, zrobić coś dobrego, a przede wszystkim odciąć się od przybranych rodziców.

Drugim wątkiem jest zemsta. Ojciec zamordowanej przed 10 laty dziewczynki, szykuje się do zabicia wychodzącej z więzienia morderczyni, bo obiecał to zmarłej już żonie. Rzuca pracę, sprzedaje dom, melinuje w zapyziałym (choć, jak to u James, urokliwym i pełnym ciepła) hoteliku, po zgubieniu w metrze matki z córką, przez wiele dni śledzi jej przybraną rodzinę, żeby wreszcie odkryć, gdzie obie kobiety mieszkają i zebrać się na odwagę, żeby wejść tam z nożem.

I jak złego słowa nie powiem na temat budowania napięcia, bo to autorka robi doskonale, tak finał całej opowieści jest absolutnie niewiarygodny. Philippa odkrywa, że avr mbfgnłn nqbcgbjnan cb zbeqrefgjvr, n xvyxn yng jpmrśavrw, ob wrw zngxn wą mnavrqoljnłn, n anjrg xemljqmvłn, co ją ubodło o wiele bardziej niż to, że jej matka zabiła dziecko, po awanturze wraca więc, żeby odkryć, że zngxn cbcrłavłn fnzboówfgjb (pb cynabjnłn bq jlwśpvn m jvęmvravn), n avrfmpmęfal zśpvpvry ceóobjnł mnovć whż glyxb mjłbxv fnzboówpmlav. Gorzej, Philippa zaprzyjaźnia się z mężczyzną, który przez lata planował zabicie jej biologicznej matki, a momentem katharsis jest dla niej cówśpvr qb łóżxn m cemloenalz bwprz, xgóertb jpmrśavrw młncnłn an mqenqmvr, nyr cbzótł wrw jlśyvmtnć fvę m mnemhgh b zbeqrefgjb. Dlaczego?!

[1] I tu mi niestety dramatycznie siada zarówno logika, jak i klimat. Nawet biorąc pod uwagę, że zbuntowana 18-latka nie ma za wiele rozsądku, to i tak jej zachowanie uznaję za co najmniej dziwne. Philippa nie zadaje żadnych pytań o przeszłość, wystarcza jej enigmatyczna relacja spisana przez matkę w więzieniu (że “musiała to zrobić” dla męża, ale i dla dziewczynki, która nie mogła “po tym” żyć oraz że niewiele pamięta); owszem, zadaje sobie pytanie, czemu matka nie wspomina o niej w opisie zbrodni (wszak powinna być gdzieś tam obecna), ale nie zaprząta sobie tym pięknej główki. Niespełna trzy miesiące pojednania matki z córką są sielankowe - odnawianie mieszkania, radosne zakupy używanych mebli i ubrań, wspólna praca w rodzinnej restauracji rybnej z miłymi ludźmi, wspólne zwiedzanie Londynu - pikniki w parkach i wzruszenia przed obrazami w muzeum, nieledwie trzymając się za rączki i śpiewając, popołudnia przed telewizorem. Matka, morderczyni dziecka, po 10 latach w więzieniu (gdzie czytała klasykę literatury angielskiej[2], dzięki czemu ma o czym rozmawiać z przeintelektualizowaną córką), prześladowana przez współwięźniarki, jest tylko trochę ostrożna i milcząca, ale doskonale wpasowuje się we wspólne życie, a nawet w tajemnicy robi córce sweterek na drutach. Brakuje tylko tęczy nad pejzażem.

[2] W książce pojawia się dwukrotnie nazwisko "Austin" zamiast "Austen", więc Bieber+2.

Inne tej autorki tutaj.

#85

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek listopada 8, 2019

Link permanentny - Tagi: panie, kryminał, cwa, 2019 - Kategoria: Czytam - Skomentuj


Ewa wzywa 07 19-20-21

Ryszard Szczerba Ślad prowadzi w przeszłość #020

Spis osób:

  • major Tadeusz Nowakowski (42) - elegancki, siwieje
  • porucznik Jan Walczak - ekspert laboratorium kryminalistycznego
  • porucznik lekarz Jerzy Stanisławski - spóźnia się, ale warto na niego poczekać
  • kapitan Bolesław Jastrzębowski - zwany Tyczką, bo wysoki i chudy
  • major Zygmunt Józefiak - zastępca Nowakowskiego, niebawem się żeni
  • Władysław Szyszka - SOK-ista ze Szczecina, w 1946 zaginął
  • Alfred Kurczbach - pół Polak, pół Niemiec, zdecydowanie bydlę
  • major Władysław Kowalski - przyjaciel Józefiaka ze szkoły oficerskiej, z Bydgoszczy
  • Marysia - sekretarka Kowalskiego
  • “Stary” (40) - szef Józefiaka i Nowakowskiego, lubi konkret i podpieranie się faktami
  • Helena - flama Józefiaka, absolwentka ASP, nie za ładna, ale zgrabna i inteligentna
  • Władysław Machyński - właściciel nadmorskiej kawiarni i pokojów do wynajęcia
  • Stara Cecylia - po 50., prowadzi dom Machyńskiemu
  • Jankowski - pechowy kolejarz w złym czasie i miejscu
  • sierżant Franciszek Madej - komendant posterunku w nadmorskiej miejscowości

W ruinach spalonej kamienicy przy Czerniakowskiego podczas oczyszczania gruzowiska robotnicy znajdują zwłoki. Niby z wojny, sądząc po znalezionych śladach, ale porucznik Walczak ma przeczucie, że nie. Po analizie znalezionej broni wychodzi, że wydano ją w 1945 roku niejakiemu Szyszce, SOK-iście ze Szczecina, który zaginął rok później. W ubraniu jest też reszta kenkarty na nazwisko Kurzbach, co daje nowy trop milicji. Kurzbach, mieszkaniec Bydgoszczy, “wykarmiony polskim chlebem” Niemiec, był tuż przed i na początku wojny bardzo aktywnym polakożercą, po czym - jak wielu mu podobnych - zniknął w wojennej zawierusze. Czy milicja odkryje po 20 latach, kim tak naprawdę był denat - Szyszką, Kurzbachem czy kimś zupełnie innym? Oczywiście, że tak.

Bawiąc-uczyć: krótka historia dysproporcji w traktowaniu mniejszości polskiej przez Niemców przed II wojną światową (prześladowani) i mniejszości niemieckiej w Polsce (największe możliwe swobody i przywileje, dzięki czemu mogli organizować się we wspierających Hitlera ugrupowaniach). Dodatkowo - na czym polega odtwarzanie wyglądu człowieka metodą superprojekcji (oraz na podstawie niespotykanie wysokiego wzrostu, w końcu co za problem przesiać wszystkich mężczyzn po 50-tce).

Się pali: klubowe.
Się pije: koniak (bo dobry na serce oraz na pobudzenie) oraz Mackenzie’s Regal Ruby Port (dla uczczenia przełomu w śledztwie).
Złote myśli: “Upór jest jednak najtańszym surogatem ludzkiego charakteru”. “Heraklit mawiał, że charakter człowieka jest jego przeznaczeniem”.

Sław Ankwicz - Kto zamknął drzwi #021

Spis osób:

  • Zygmunt Błażejczak - inwentaryzator, zwany też lustratorem, atrakcyjny
  • Stefania Narkowska - zastępczyni kierownika, krępa, ale dba o siebie i może się podobać
  • Kazimierz Krumłowicz - kierownik sklepu, potencjalny samobójca
  • Mariola (Marysia) Krumłowiczówna - córka, studentka trzeciego roku historii, krnąbrna
  • Eugenia Krumłowiczowa - mało zatroskana wdowa, atrakcyjna blondynka
  • kapitan Jerzy Rembisz - przystojny w mundurze, ale sztywny
  • doktor Zabliszyn - lekarz milicyjny, ma rżący śmiech, ale jest dobrym fachowcem
  • porucznik Stanisław Dyląg - podwładny kapitana, ale też i przyjaciel
  • Joanna Mirowska - dziennikarka, wszędzie węszy sensacje, żona Rembisza
  • panna Krysia - sekretarka Rembisza
  • Zenon Prucicki - kierownik największego w mieście sklepu konfekcyjnego, starszy, ale zadbany
  • Antoni Stychura - właściciel warsztatu ślusarskiego, absztyfikant Krumłowiczowej
  • Władek - współlokator Błażejczaka, z musu kinoman
  • Wanda Zalska - ekspedientka ze sklepu denata, szantażystka-amatorka
  • Feliks Gruszczyk - elegant w stylu ulicznym, narzeczony Wandy, backup przy szantażu
  • porucznik Jan Szlich - w grubych wypukłych okularach, wyglądający raczej na księgowego
  • Barbara Klimek - absolwentka technikum handlowego
  • Tadeusz Mycielski - narzeczony Barbary, pracuje w emalierni
  • Franek Dziwisz - robi u Stychury, co mu każą i nie zadaje pytań

Abstrahując od treści, jakie tu są pyszne podtytuły rozdziałów!

Rozdział I: w którym pani Stefanii faluje pierś, a inwentaryzator Błażejczak zaczyna spodziewać się nieprzyjemności.

Rozdział IV: w którym silny mężczyzna nie umie podjąć decyzji (chociaż sporo wie), a słaba kobieta bierze na siebie ciężar odpowiedzialności (mimo że niewiele rozumie)
.

Ktoś wysyła anonim, sugerując, że kierownik sklepu Krumłowicz malwersuje mienie i defrauduje pieniądze z handlu uspołecznionego. Centrala deleguje inspektora, który jednak nie wykrywa żadnych nieprawidłowości, za to budzi przyspieszony oddech u pani Stefanii. Następnego dnia o poranku kierownik sklepu zostaje znaleziony martwy, teoretycznie mógł zapomnieć wyłączyć kuchenkę gazową w stresie remanentu, ale jednak przyczyną śmierci okazuje się uderzenie w głowę. Milicja rozpytuje i w rodzinie (bo inspektor jest zaangażowany z córką denata), i w samym sklepie, bo nic się nie trzyma kupy - zamordowany był hazardzistą, żona go nie kochała, ale manka w sklepie według inspektora nie było. Istotne okazuje się być kilka bluzeczek z bistoru oraz dodatkowy zestaw kluczy.

Się pali: ekstra mocne, tzw. płaskie.

Się pije: martini, cinzano (potencjalnie).

Inne z tego cyklu tutaj.

#84 (przeczytałam też dla porządku EW019).

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela listopada 3, 2019

Link permanentny - Tagi: prl, panowie, kryminał, 2019 - Kategoria: Czytam - Skomentuj


John le Carré - Ludzie Smileya

Rzecz się dzieje już wyjaśnieniu sprawy podwójnego agenta w "Cyrku" (jak nazywany jest wewnętrznie brytyjski wywiad), wielokrotnie jest przywoływane jego nazwisko, więc dla uniknięcia wyjaśnienia tajemnicy warto czytać chronologicznie. Smiley, aktualnie na emeryturze, wraca do służby po tym, jak Władimir (zwany Generałem bądź Czarodziejem, estoński dysydent), zgłasza się do wywiadu podobno z rewelacją, zostaje potraktowany niepriorytetowo, a następnie znaleziony martwy. Smiley podąża śladami Władimira, odkrywa zostawione przez niego dowody (tu wstaw detalicznie opisaną scenę wywoływania negatywu w amatorskich warunkach, wszak trust no one), czesze wykazy rozmów telefonicznych, jedzie do Szlezwiku-Holsztyna, gdzie trafia na kolejne zwłoki i wreszcie na informację, która sprawia, że sprawa staje się osobista - jego wrogiem jest Karla, rosyjski szpieg, którego nie udało mu się przed laty złamać. Na drugim planie pojawia się wątek Ostrakowej, również Estonki, która musiała opuścić rodzinny kraj z przyczyn politycznych, zostawiając tam córkę. Zmuszana do pracy szpiegowskiej, dostaje propozycję odzyskania córki; nie ufa jednak, że to naprawdę jej córka, a nie podstawiona agentka i donosi o wszystkim Czarodziejowi. Niedługo potem cudem unika śmierci w zamachu. Smiley trafia i do niej, dzięki czemu wreszcie udaje mu się doprowadzić do ostatniej, legendarnej akcji - znalezienia czegoś, na czym Karli zależy bardziej niż na pracy szpiega. Oczywiście robi to nieco wbrew sobie, bo musi posłużyć się metodami, z których słynny jest Karla (patrz niżej).

Nie wiem, naprawdę nie wiem, czego szukam w szpiegowskich książkach le Carré. Nudzą mnie, nie jestem w stanie śledzić niby znanych, ale jednak doskonale wymiennych i przezroczystych współpracowników Smileya. Gorzej, nie obchodzi mnie, czy karkołomna akcja, w której wywiad posuwa się do szantażu, oczywiście dla dobra sprawy, się uda. Na top listach kryminalnych jest jeszcze "Mała doboszka", ale ja już nie chcę czytać tego autora!

Inne tego autora.

#81

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela października 27, 2019

Link permanentny - Tagi: panowie, mwa, kryminał, 2019 - Kategoria: Czytam - Skomentuj


Ewa wzywa 07 16-17-18

Barbara Gordon - Filiżanka czarnej kawy #016

Spis osób:

  • Matylda Krychowa - starsza pani, przyjezdna, wpada w panikę z konsekwencjami
  • sędzia Edward Murach - zamieszkały przy ul. 1. Maja 7, ma traumę z czasów wojny
  • Teresa Murachowa - lekarz, żona sędziego
  • Urszula Wirkusówna - pielęgniarka, sąsiadka Murachów z parteru, “trochę nudna, jak to stara panna”
  • Julian Blina - fryzjer z żoną piekielnicą, sąsiad Murachów
  • Aniela Blinowa - irytuje się, jak mąż ją zdradza, dyktatorka miejscowej opinii publicznej
  • Jurek Blina - 13-letni przyszły inżynier
  • Wacław Kociuba - dyskretny taksówkarz
  • Eustachy Solibor - kierownik miejscowej centrali ogrodniczo-nasiennej
  • doktor Piotr Lebioda - lekarz, a portkami świeci po lasach, bo zioła zbiera
  • Antoni Burnas - szuka sprawiedliwości pod wpływem alkoholu
  • Wojciech Burnas - brat Antoniego, bije żonę i dzieci, więc dostaje “niesprawiedliwy”[1] wyrok
  • Zdzisiek Fryda - kierowca ciężarówki, nie mógł nic zrobić
  • porucznik Socha - lokalny przedstawiciel władzy wykonawczej
  • Jasio - kierowca karetki
  • prokurator Brzeziński - daje sankcję
  • porucznik Andrzej Socha - zastępca komendanta powiatowego
  • niejaki Kalus - prowadzi nielegalny wyszynk
  • kapitan Józef Kozłowicz - ekipa z województwa, ale docenia wiedzę lokalną
  • doktor Niedziałek - szatańsko skrupulatny patolog
  • kapitan Roman Knapik - przełożony Sochy
  • doktor Sławomir Gawroński - ordynator szpitala powiatowego
  • Janina Skowrońska - siostra Matyldy Krychowej
  • Sierżant Grabek - umie rozmawiać z lokalnymi

Przerażona i spanikowana starsza dama wysiada na stacji w małym miasteczku. Jak się potem okazuje, spotyka się z sędzią, który ma misję wyjaśniania zbrodni hitlerowskich. Po wizycie wybiega wzburzona i wpada przypadkiem pod samochód; przypadkiem przechodzące żona sędziego i sąsiadka-pielęgniarka wiozą ją do szpitala, ale tam kobieta umiera. Nieszczęścia chodzą parami - znad łóżka umierającej Murachową wzywa do domu doktor Lebioda, zaalarmowany przez namolnego Burnasa, który przyszedł po raz kolejny prosić o zwolnienie brata z więzienia i zastał sędziego umierającego. Mimo prób reanimacji za pomocą kawy Lebioda stwierdza zatrucie atropiną i - wbrew prośbie Murachowej, która chce ograniczyć formalne problemy - zgłasza sprawę milicji. Milicja potwierdza zatrucie i odkrywa, że również Krychowa nie umarła na skutek odniesionych ran, ale przez przedawkowanie morfiny podanej w szpitalu. Milicja lokalna ze wsparciem z województwa przygląda się wnikliwie wszystkim odwiedzającym sędziego, grzebie w tragicznej przeszłości i wykrywa przestępcę.

[1]

Pan porucznik przecie Wojtusia zna i poświadczy: to dobry chłopak, tylko trochę krewki.
- Znam - warknął Socha przez zaciśnięte zęby. Nie brzmiało to zbyt pochlebnie dla Wojtusia.
- No właśnie. A jego baba to cholera, a nie kobita. Głodzi Wojtusia. Należały się jej baty. Kobita to musi chłopu dać jeść, może nie? W przeciwnym bądź razie, co z niej za ślubna małżonka? A ona go w łeb wałkiem i za drzwi. I za to chłopak teraz się przesiedzi. Krzywda...
Socha nie podzielał tego zdania:
- A wasz Wojtuś grosza złamanego od roku na dom nie dał Dzieciaki obdarte i głodne by chodziły, żeby Wojciechowa nie pracowała. Może wasz Wojtuś nie wynosił z domu wszystkiego, co pod rękę mu wpadło i nie sprzedawał na wódkę z kumpelkami, co? Nie zaprzeczajcie, już ja dobrze wiem, jak było. Przesiedzi się, od wódki trochę odwyknie, a co w warsztacie zarobi, żona dostanie.
- Pan porucznik to całkiem jak nie mężczyzna, słowo daję. Żadnego wyrozumienia...

Się je: Sałatkę z papryki. Leniwe pierogi.
Się pali: carmeny, bułgarskie (z importu)

Remigiusz Szczęsnowicz - Zaczęło się w “Sybilli” #018

Spis osób:

  • Kulawy Janek - roznosiciel mleka, trochę pije, ale ma solidne podejście do biznesu
  • dozorca Wiktorzak - wspiera Janka
  • Zuzanna Waliszewska - denatka, pracowała w kawiarni/nocnym barze “Kaprys”
  • kapitan Koczwara - prowadzi śledztwo
  • inżynier Waliszewski - wyjechał 8 lat temu i nie wrócił
  • porucznik Maliniak - prawa ręka Koczwary
  • pani Krysia - barmanka, następczyni Waliszewskiej, bardzo dyskretna
  • brunecik w skórzanej kurtce - pan dobrze poinformowany
  • ciocia Jadzia - krewna Waliszewskiej
  • Józef Baczko - szatniarz z “Kaprysu”, sprzątał u Waliszewskiej
  • Katarzyna Marecka - właścicielka sklepu komisowego, więc zamożna
  • Edward Barański (32) - księgowy, podejrzany
  • Euzebiusz Gogol (40) - mechanik, podejrzany
  • Wacław Miętowicz (49) - inżynier-rolnik, podejrzany
  • Ireneusz Kulig (35) - literat, podejrzany
  • Hipolit Berestowski (45) - urzędnik, podejrzany
  • Zygmunt Berestowski (47) - urzędnik, podejrzany
  • Artur Śliwecki (30) - technik budowlany, podejrzany
  • Kazimierz Makowski (45) - rzemieślnik-jubiler, podejrzany
  • inżynier Romuald - kierownik “Kaprysu”
  • kapitan Rożek - kolega ze studiów Koczwary
  • Grzegorz Molski - instruktor k.o. ze Szklarskiej Poręby
  • porucznik Krystyna - wystawiona na wabia
  • porucznik Karaś - funkcjonariusz ze Szklarskiej

Sumienny mleczarz odnajduje zwłoki zamordowanej barmanki Waliszewskiej. Ktoś stuknął ją figurką kamiennego słonia, a liczne precjoza biżuteryjne i cenne futro wyparowały z mieszkania denatki. Milicja szuka mordercy i złodzieja coraz bardziej niechętnie, bo dama miała wielu znajomych w męskich kręgach. Zbrodniarz popełnia jednak błąd i dokonuje podobnej zbrodni w Łodzi, u zamordowanej Mareckiej znajduje się pierścionek poprzednio zamordowanej barmanki, co prowadzi do wniosku, że panie się znały. Na podstawie znalezionego u obu ofiar zdjęcia z pensjonatu “Sybilla” w Szklarskiej Porębie milicja typuje wśród kilkudziesięciu panów z turnusu podejrzaną ósemkę. Koczwara podróżuje więc po Polsce, przesłuchując podejrzanych i wspominając dawne sprawy i partyzancką przeszłość, np. reakcyjne bandy zabijające komunistów w Iłży (“Po wojnie z okupantem poszedł na jeszcze jedną wojnę, gorzką i smutną, bo bratobójczą, gdyż był przekonany, że zarówno oni spod znaku AL, jak i ci z AK mają takie samo prawo do Polski, do spokojnego życia i pięknych dziewczyn”).

Inne z tego cyklu tutaj.

#78 (przeczytałam też dla porządku EW017).

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela października 13, 2019

Link permanentny - Tagi: panowie, panie, kryminał, 2019 - Kategoria: Czytam - Skomentuj


Ann Cleeves - Ulica milczenia

Joe Ashworth wraca z córką z przedświątecznego koncertu metrem, metro ma awarię, przesiadają się więc na autobus zastępczy. Wtem jedna z pasażerek, elegancko ubrana 70-latka okazuje się być martwa; ktoś ją zasztyletował w ścisku. Vera, tytułująca wszystkich per “kotku” i jej ekipa - Joe (jednocześnie świadek, co okaże się mieć potem być świetnym przykładem na to, że nawet policjant nie zauważa wszystkiego, nawet jeśli jest świadkiem) i elegancka Holly, którą szefowa trochę wbrew sobie trenuje na lepszą policjantkę, usiłują wykryć, czemu ktoś chciał zabić Margaret, wolontariuszkę w schronisku dla skrzywdzonych kobiet i gospodynię/przyjaciółkę domu w rodzinnym pensjonacie. Małe miasteczko tuż przed Bożym Narodzeniem, wszyscy - nawet kobiety z “Przystani” - skupieni są na przygotowaniach do świąt, więc nie jest dziwne, że nikt nie zwracał uwagi na to, co ostatnio robiła zamordowana kobieta, z kim się spotykała i wreszcie skąd wracała tego feralnego dnia. Niedługo potem ginie kolejna osoba, Dee - prostytutka i pijaczka, którą Margaret z niewiadomych względów się opiekowała. Kiedy okazuje się, że Margaret swego czasu też była luksusową damą do towarzystwa, Vera wie, że musi pogrzebać w przeszłości. Zupełnie współczesny zbrodniarz zostaje wykryty dzięki temu, że historia (i ludzkie charaktery) się powtarzają, a dodatkowo wyjaśnia się tajemnica zaginięcia sprzed 30 lat.

Polski akcent - Margaret nosi nazwisko Krukowski, bo była przez kilka lat żoną Polaka (co wymaga sprawdzenia, czy sprawa nie ma podłoża szpiegowskiego, bo każdy Polak przebywający w Wielkiej Brytanii w latach 60 to potencjalny szpieg). Vera je same niezdrowe rzeczy i pije sporo alkoholu (już bez związku z Polską).

Książka składa się z dwóch tomów, ale to podział absolutnie sztuczny, przecinający akcję w połowie (żeby nie nazwać tego skokiem na kasę, bo każdy z tomików jest dość mizerny objętościowo), więc uczciwie potraktuję to jako jedną książkę.

Inne tej autorki tutaj.

#76

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek września 30, 2019

Link permanentny - Tagi: panie, kryminał, 2019 - Kategoria: Czytam - Komentarzy: 3


Aleksandra Marinina - Stylista

W Moskwie giną nastoletni chłopcy, podobni do siebie, do tego z nietypową, semicką urodą. Niestety, znajdowane są tylko zwłoki ze śladami przemocy erotycznej, a śmierć spowodowana jest przedawkowaniem narkotyków. Celem ekipy Gordiejewa jest oczywiście znalezienie zwyrodnialca oraz - pośrednio - ukrycie tego przed prasą, która bardziej zaszkodzi, wyciągając potencjalną kwestię żydowską. Jeden z potencjalnych śladów prowadzi na luksusowe osiedle “Marzenie”, gdzie przypadkiem mieszka tłumacz Sołowiow, były ukochany Kamieńskiej, który ją przed laty okrutnie skrzywdził[1]. Anastazja wchodzi więc cała na biało, bo Sołowiow owdowiał i w wyniku tajemniczej choroby został inwalidą, udaje niezwiązaną z milicją prawniczkę, pozwala się podmacać i mami obietnicą, że może jeszcze to coś, co było między nimi, nie wygasło, a mężem Anastazji Sołowiow ma się nie przejmować[2]. Giną dwie osoby - asystent i najświeższa kochanka Sołowiowa, więc przy okazji w drugim nurcie śledztwa ekipa odkrywa, że Sołowiowa ktoś inwigiluje, tajemnicza choroba, która sprowadziła go na wózek była pobiciem, a w wydawnictwie, dla którego tłumaczy książki, dzieją się jakieś dziwne historie, w które uwikłana jest modelka Oksana i tajemniczy wszystkowiedzący Wadim[3].

W wyniku okrutnie pokrętnej metody - przeanalizuj wszystkie wypożyczalnie wideo, w których ktoś wypożyczał filmy z semicko wyglądającym aktorem, znajdź w okolicy wybranych wypożyczalni ludzi, którzy świadczą usługi, porównaj ich odciski palców (na przykład metodą na podmienioną szklankę) z odciskami palców znalezionymi na miejscu kradzieży kaset wideo - zostaje wytypowany homoseksualista[4] Czerkasow, potencjalnie związany z nieżyjącym już chłopcem, pasującym do wzorca zaginionych. Niestety, jeden ze zirytowanych[5] wywiadowców puszcza farbę, więc milicja chcąc nie chcąc musi podejrzanego aresztować. Oczywiście Nastia wie, że to nie on, więc dla dobra śledztwa idzie z Czerkasowem na umowę, że do wyjaśnienia sprawy będzie oficjalnie winny i zatrzymany, a potem się go wybieli (bo jak nie, to i tak pójdzie siedzieć, jak ktoś znowu zabije młodego chłopca). Wyjaśnienie motywu porwań, narkotyzowania, gwałtów i wreszcie zabójstw chłopców jest - nawet jak na Marininę - absurdalne: Pmrexnfbj zvnł an fghqvnpu qmvrjpmlaę, Avaę, n xvrql jlfmłn an wnj wrtb bevragnpwn, cnaan mbfgnłn bśzvrfmban v hcbxbemban. Zężn Aval cemrm yngn telmłb hcbxbemravr żbal, jlzlśyvł jvęp fmngnńfxą vageltę - fcbjbqbjnł cemrqnjxbjnavr h pułbcnxn Pmrexnfbjn benm mnłbżlł oheqry qyn ubzbfrxfhnyvfgój, qb xgóertb cbeljnł pułbcpój j hyhovbalz glcvr hebql nerfmgbjnartb, anexbglmbjnł vpu, n xvrql hzvrenyv, cbqemhpnł m qbjbqnzv jfxnmhwąplzv an Pmrexnfbjn; ebovł gb avrfgrgl gnx avrfcelgavr, żr zvyvpwn glyxb cemlcnqxvrz fvę grtb mjvąmxh qbcngemlłn.

[1] Otóż 23-letnia wtedy Kamieńska nawiązała romans z żonatym wykładowcą i jednocześnie doktorantem swojej matki. Sołowiow nie był jakoś specjalnie chętny, ale ze strachu przed promotorką przed dwa lata pozwalał się Nastii kochać, zanim dał jej do zrozumienia, że cała sytuacja jednak go nie satysfakcjonuje.

[2] Opowiada oczywiście o wszystkim mężowi, bo szczerość przede wszystkim, po czym ustawia perspektywę:

- (...) Więc mam się szykować do rozwodu? - Losza, jak ci nie wstyd! (...) To tylko praca, Loszeńka. Nic więcej. (...) Losza, przestań się zamęczać, na miłość boską. O tym, że Sołowiow nic dla mnie nie znaczy, wiedziałam już parę lat temu. I wcale nie musiałam go w tym celu odwiedzać. Potrzebowałam jedynie powodu, który mogłam mu podać. (...) Zapomnijmy o tym, Losza, dobrze? Po co robisz z igły widły? Pytałeś, dlaczego nie chcę kolacji, więc odpowiedziałam, że odwiedziłam Sołowiowa. I tyle. Mogłabym ci powiedzieć, że byłam u Tiutkina albo Chrienkina, i spałbyś sobie spokojnie. Nie myśl o Sołowiowie.

[3] Wadim proponuje Oksanie układ - będzie kochanką jednego z współwłaścicieli wydawnictwa przez kilka lat, a potem przejmą wszystkie aktywa wydawnictwa, a Oksana będzie mogła pokierować swoim życiem, jak chce:

Pomimo modnego zawodu i związanego z nim stylu życia Oksana w kwestiach rodziny i małżeństwa wyznawała ugruntowane przez wieki poglądy. Za mąż należy wyjść z miłości, a nie z wyrachowania. Będąc przy tym dziewczyną nowoczesną i nieco zepsutą panującą wokół swobodą obyczajów, w innych sprawach uważała za możliwe wyznawanie bardziej cynicznych zasad. Dla realizacji określonego celu i dla pieniędzy można pójść do łóżka z kimkolwiek, można udawać zakochaną, można odgrywać płomienną namiętność. Ale wyjść za mąż kobieta może tylko za mężczyznę, z którym będzie szczęśliwa przez wiele lat, najlepiej aż do starości.

[4] Jakież okrutne kocopoły o homoseksualiźmie autorka przypisuje Czerkasowowi (i nie tylko):

Próbując zrozumieć swój pociąg do chłopców i znaleźć dla niego logiczne uzasadnienie, dużo czytał, a także kontaktował się z aktywnymi homoseksualistami i odkrył, że pożądanie mężczyzn nie jest brudnym i odrażającym wynaturzeniem, lecz częścią pewnego systemu poglądów estetycznych, których korzenie sięgają, jakkolwiek paradoksalnie to brzmi, dogmatów religii chrześcijańskiej. *Nieprzypadkowo podczas obrzędu chrztu dziewczynek, w odróżnieniu od chłopców, nie dopuszcza się do ołtarza, jako że nawet w niewinnym, mogłoby się wydawać, okresie niemowlęctwa już są uważane za nieczyste*. Miłość między mężczyznami nie jest występkiem, lecz czymś niespotykanie pięknym, jeśli dostarcza radości obu partnerom.

[5] Otóż wywiadowcy nie byli w ogóle objęci żadnym kodeksem pracy, normą były zarwane nocki i weekendy, a dodatkowo, żeby uzyskać cokolwiek u ekspertów, za własne pieniądze kupowali flaszki z dobrym alkoholem, kwiaty i luksusowe czekoladki. Swałow, który zdradził dziennikarzom szczegóły sprawy, chciał wymiksować się z nieopłacalnej pracy, a mógł to tylko zrobić przez szybkie zakończenie śledztwa:

Giennadij Swałow nie lubił pracować w soboty, to było zupełnie oczywiste. Nastia zastanawiała się ze zdziwieniem, jak wygląda jego praca w wydziale kryminalnym, skoro urządza sobie dwa dni wolne w tygodniu.

Inne tej autorki tu.

#74

Napisane przez Zuzanka w dniu środa września 25, 2019

Link permanentny - Tagi: panie, kryminał, 2019 - Kategoria: Czytam - Skomentuj