Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
[27.04 / 3.05.2025]
Za oknem listopad na pełnej, brązowo-szaro-buro-czarno, dziś 0 stopni i mgła, ale nie taka ładna jak wczoraj, kiedy była podświetlona słonkiem, tylko zimna i posępna. Zmarzły mi paluszki, w dalszym ciągu nie posadziłam tulipanów, ba, nawet cebulek nie kupiłam. W piekarni mówili, że w wolną środę 11 listopada ma być cieplej, ale to raczej nędznie 5 stopni, a nie 15. Wyciągam więc te momenty, kiedy świat miał kolory, a poranne spotkanie z K. na Cytadeli robiło mi tydzień. W tym roku wprawdzie byłam raz na Cytadeli, ale tylko na krótki spacer z kawą i ciastkiem, jeszcze wegetacja się nie zaczęła nawet.

>