Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Herman Hesse - Siddhartha

Rzadko mi się zdarza, że nie wiem, o czym właśnie przeczytałam. Ale to jedna z takich książek - bohater szuka oświecenia, kolejno przechodzi przez bycie braminem, ascetą, rozpustnikiem i bogaczem, żeby wreszcie zostać przewoźnikiem i znaleźć sens życia w słuchaniu tego, co mówi rzeka. Serio, to wszystko. Najlepiej chyba podsumowuje całość to zdanie: “Gowindo - rzekł pewnego razu Siddhartha do przyjaciela - Gowindo, chodź ze mną pod drzewo banyana, będziemy kontemplowali”. Możecie wypuścić powietrze, nic nie zaszło, siedzieli i kontemplowali, każdy sobie. Po trzech nutkach zgaduję, skąd Coelho czerpał natchnienie. Nie że się źle czyta, ale to nie jest powieść dla plot junkie.

Inne tego autora.

#149

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota listopada 7, 2026

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2026, beletrystyka, panowie - Skomentuj

« Franz Kafka - Przemiana

Skomentuj