Więcej o
photowalk
[13.06.2026]
Nie zliczę, ile razy mijałam budynki Uniwersytetu Przyrodniczego (dawniej Akademii Rolniczej), nie zliczę, bo w czasach, kiedy mieszkałam w Suchym Lesie, to i dwa razy dziennie. Odwiedziłam kilka razy Ogród Dentrologiczny, pokręciłam się przy okazji po kampusie po prawej stronie (jak się jedzie na miasto, bo jak się jedzie od miasta, to po lewej) i tyle. A szkoda, bo cały teren UP to fantastyczne połączenie architektury socrealistycznej, XIX-wiecznych pałacyków, nowoczesności i przyrody. Do tego mają najdłuższy mural w Poznaniu. Na zdjęciach Wydział Leśny i Technologii Drewna, Uczelniany Ogród Dydaktyczny, Kolegium Rungego, Kolegium Cieszkowskich, Katedra Chemii (żartom okołochemicznym nie było końca) i Katedra Chemii Rolnej i Biogeochemii Środowiska. Na zmianę ulewnie padało i parowało w tropikalną atmosferę, bardzo owocna, choć wyczerpująca fizycznie sobota z fotografami z Instagrama.




















GALERIA ZDJĘĆ i więcej na #instameet_uniwersytetprzyrodniczywpoznaniu.
Napisane przez Zuzanka w dniu Monday June 22, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Fotografia+, Moje miasto -
Tag:
photowalk
- Skomentuj
[20.06.2026]
Jeśli jeszcze nie wiecie, to od jakiegoś czasu można obejrzeć Poznań z wysokości z tarasu widokowego Uniwersytetu Ekonomicznego. Oczywiście ja jestem w tej grupie, co to wiedziała, ale nie ogarnęła, że po prostu można wjechać windą, kupić bilet i voila (a na wyjazdach to pierwsza do tego jestem, tak). Trzeba było sugestii ze strony organizatorów, żeby się rzucić na wspólne wyjście jak Reksio na szynkę, bo chociaż miałam okazję oglądać świat z wysokości podczas remontu budynku kilka lat temu, miasto się nieco zmieniło. Co ciekawe, byłam już kiedyś na 18. piętrze Collegium Altum, ale w tak zamierzchłych czasach (1997?!), że ludzie tyle nie żyją oraz absolutnie nic nie pamiętam. A potem było zamknięte. Nie bądźcie jak ja, idźcie odwiedzić miasto z góry, przy okazji można kawę, tartę z Francuskiego Łącznika - wytrawnie i na słodko, a dla planespotterów to idealnie miejsce na obserwowanie nadlatujących do Poznania samolotów (są nawet rozkłady przylotów i odlotów, a do tego silne lornetki). Z ciekawostek - na górze budynku mają gniazda sokoły, które odstraszają gołębie. Nie widziałam żadnego gołębia, ale sokoła też nie, z żywiny tylko ambitny pluskwiak na szybie.
PS Mądra po fakcie ostrzegam, że sesje wymagają sporo chodzenia i niekoniecznie warto wtedy zakładać sandałki na obcasach pierwszy raz w sezonie, chyba że ktoś lubi otarte paluszki.
GALERIA ZDJĘĆ i więcej na #instameet_taraswidokowyuep od innych uczestników spotkania.
Napisane przez Zuzanka w dniu Monday June 1, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Fotografia+, Moje miasto -
Tagi:
korona-poznania, photowalk
- Skomentuj
[6.05.2026]
Ledwo zdążyłam wrócić z Lipska, a udało mi się wejść razem z grupą @Igerspoznan_ do Pałacu Działyńskich, gdzie nigdy nie byłam. A mogłam, bo w środku jest ogólnodostępna filia Biblioteki Kórnickiej, a do tego odbywają się różne imprezy kulturalne i dodatkowo tylko w środy mieści się Konsulat Republiki Turcji, jakby ktoś potrzebował. To, co na Starym Rynku 78/79 jest dziś, to rekonstrukcja - oryginalny budynek z XIX wieku spłonął w 1945 roku, ale w większości został odtworzony, poza - za Wikipedią - skrzydłem zachodniego i ogrodem francuskim, które były wyrazem „kaprysu możnego właściciela” stanowiącego „wsteczny układ urbanistyczny”. Ogród jako taki pozostał, ale nie jest dostępny dla zwiedzających, ale w całości można go oglądać z terenu Wzgórza Przemysła albo przez okna biblioteki.
GALERIA ZDJĘĆ i zdjęcia innych uczestników.
Napisane przez Zuzanka w dniu Monday May 25, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Fotografia+, Moje miasto -
Tag:
photowalk
- Skomentuj
[15.03.2026]
Zuza, ale powiedz, jaki jest sens robić spacer fotograficzny w miejscu, gdzie można normalnie wejść i robić zdjęcia? Odpowiem obok pytania - nie wiem, jaki ten sens jest, ale jest. Nic tak nie motywuje do zrobienia kilkuset zdjęć jak obecność kilkudziesięciu innych osób, które są skupione i mimo że patrzą na to samo, co ja, widzą co innego. Można sobie pożyczać propsy albo patrzeć przez ramię. Więc co z tego, że w Palmiarni byłam kilkanaście, jak nie więcej, razy? I - jeśli obiecywany od jakiegoś czasu remont się rychło nie zacznie - pójdę znowu. Bo jest zielono, spokojnie mimo okazjonalnych tłumów (podpowiedź” o 9 rano tłumów nie ma, nawet w weekend), ciepło i może to ostatnia okazja przez najbliższe kilka lat?


















GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu Sunday March 29, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Fotografia+, Moje miasto -
Tagi:
palmiarnia, photowalk
- Komentarzy: 2
[18.10.2025]
Jeszcze jakiś czas temu w parku Wilsona straszyły zaniedbane budynki, dawniej należące do AWF-u. Minęło 50 strzałów znikąd, zamiast opuszczonych szarych betonowych klocków wynurzył się w pełnej, przedwojennej krasie, Betonhaus - dawny pawilon wystawowy Wschodnioniemieckiej Wystawy Przemysłu, Rzemiosła i Rolnictwa z 1911. W środku mieści się bistro Petit Paris, o którym niedawno wspominałam, pub Medusa, pomieszczenia konferencyjno-eventowe, spa, luksusowa siłownia, kwiaciarnia i inne. Przez eklektyczny łącznik można przejść do butikowego kompleksu mieszkaniowego, zwanego Perfumiarnią i zabudowań dawnego browaru; miejsca te dostępne są też od ulicy Śniadeckich. Miałam mieszane uczucia co do wpuszczenia w tkankę parku luksusowego osiedla, ale na plus - nie jest grodzone oraz naprawdę zgrabnie wpisuje się w okolicę, nie blokując niczego odwiedzającym park. Spacer fotograficzny zorganizowała moja ulubiona grupa Igerspoznan_.
GALERIA ZDJĘĆ oraz zdjęcia innych uczestników spaceru na Instagramie.
Napisane przez Zuzanka w dniu Monday November 17, 2025
Link permanentny -
Kategorie:
Fotografia+, Moje miasto -
Tag:
photowalk
- Komentarzy: 1
[11.05.2025]
Po raz kolejny wybrałam się na spacer zorganizowany przez zdolnych dżentelmenów z @igerspoznan_ i po raz kolejny przespacerowałam się po Wildzie. Od szkoły przy Różanej przez Nowy Rynek, z przystankiem przy nowym muralu, przez rynek Wildecki i szpital Degi aż do Łęgów; spuśćmy zasłonę milczenia, że wyporność skończyła mi się przy rynku i nie dotrwałam do końca. Jak zawsze - warto, świetne towarzystwo, dużo inspiracji, podziwiam różnorodność spojrzeń i jeśli tylko pasuje mi termin, pcham się na następne spotkanie. Jeśli się wahacie - warto.
GALERIA ZDJĘĆ i zdjęcia innych uczestników spaceru z #instameet_fyrtelwilda.
Napisane przez Zuzanka w dniu Tuesday July 1, 2025
Link permanentny -
Kategorie:
Fotografia+, Moje miasto -
Tag:
photowalk
- Skomentuj