Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
[15.03.2026]
Zuza, ale powiedz, jaki jest sens robić spacer fotograficzny w miejscu, gdzie można normalnie wejść i robić zdjęcia? Odpowiem obok pytania - nie wiem, jaki ten sens jest, ale jest. Nic tak nie motywuje do zrobienia kilkuset zdjęć jak obecność kilkudziesięciu innych osób, które są skupione i mimo że patrzą na to samo, co ja, widzą co innego. Można sobie pożyczać propsy albo patrzeć przez ramię. Więc co z tego, że w Palmiarni byłam kilkanaście, jak nie więcej, razy? I - jeśli obiecywany od jakiegoś czasu remont się rychło nie zacznie - pójdę znowu. Bo jest zielono, spokojnie mimo okazjonalnych tłumów (podpowiedź” o 9 rano tłumów nie ma, nawet w weekend), ciepło i może to ostatnia okazja przez najbliższe kilka lat?












