Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Thomas Harris - Hannibal

Minęło 7 lat od ucieczki Hannibala Lectera z chronionego zakładu psychiatrycznego. Clarice Starling mimo sukcesów nie awansowała, dodatkowo po nieudanej akcji została zawieszona i zrzucono na nią winę za złą organizację. I wtem pisze do niej nieustająco poszukiwany przez FBI Hannibal Lecter, wyrażając wielce użałowanie na ten niesprawiedliwy fakt. Jak rzucony w wodę kamyk, wzbudza to kręgi w środowisku FBI, jak się okazuje, mocno skorumpowanym, wieść dociera do okaleczonego przez Lectera milionera, Vergera. Verger, sadysta i zwyrodnialec, ma żal do eks-psychiatry, zapewne dlatego, że jest sparaliżowany, nie ma powiek, kawałka języka i paru innych elementów. Jednocześnie z FBI zaczyna pościg za Hannibalem, niespecjalnie jednak udany, bo Lecter jest sprytniejszy i bardziej przewidujący od każdego. Starling wszyscy pomiatają mimo jej dużego wkładu w śledztwo, kiedy przychodzi więc do pojmania Lectera i wydania go na pastwę zwyrodniałego milionera, agentka postępuje zgodnie ze swoim własnym kodeksem.

Wbrew powszechnym zachwytom - rozczarowanie. Miało być absolutnie unikalne studium psychopaty, wyszedł miałki thriller z elementami "zabili go i uciekł". Lecter, mimo tego, że bez zastanowienia morduje każdego, kto mu staje na drodze, jest głęboko humanistyczny - inteligentny, znawca sztuki, poliglota, współczesny da Vinci. W przeciwieństwie do swoich wrogów - sprzedajnego włoskiego detektywa, nieuczciwego dyrektora FBI czy wreszcie milionera Vergera i jego siostry - którzy są najgorszymi z ludzi, płytkimi, krzywdzącymi innych i łamiącymi zasady moralności. Starling jest dla Lectera uosobieniem jego zamordowanej i zjedzonej przez komunistów 2-letniej siostry, Miszy (co też wyjaśnia jego zamiłowanie do mięsa ludzkiego), a wszystkie akcje Lectera mają za cel odwrócenie entropii, żeby Misza znowu żyła. Nieco miałkie. Zakończenie historii jest absolutnie nieprzekonujące - nie wierzę, że Fgneyvat anwcvrej cbq jcłljrz anexbglxój, jfgemlxavęglpu cemrm Yrpgren, cbgrz whż orm, mwnqn m avz śjvrżhgxb hfznżbal zómt mavranjvqmbartb qlerxgben SOV v jlwrżqżn qb Netraglal, tqmvr żlwą qłhtb v fmpmęśyvjvr. Podobno różni się od zakończenia filmu - widział ktoś, jak się film kończy?

Słuchałam wersji czytanej przez Leszka Teleszyńskiego i jak nie przyczepię się do stylu, głosu czy ucha do dialogów, tak miejscami zawodzi wymowa angielskich słów (precoset zamiast percosetu, Clarins zamiast Clarice itp.).

#23/#5

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek lutego 26, 2015

Link permanentny - Tagi: panowie, kryminał, 2015 - Kategorie: Słucham (literatury), Czytam - Komentarzy: 2

« O gęsi i desce - Tadeusz Żołnierowicz - Pająk rozpina sieci »

Komentarze

Zuzanka

(Już przeczytałam, jak się film kończy, trochę mniej meh).

Alex

Ocenę ogólną mam podobną tylko uzasadnienia inne. Jedna moja znajoma tłumaczka czytając to wyobrażała sobie Harrisa nad klawiaturą, powtarzającego 'a teraz to skurwysyny sfilmujcie'.

Tam jest kupa fajnych wątków ale razem poskładane tworzą koślawy, przerysowany komiks i to jest mój problem z tą książką.

Skomentuj