Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Stare i nowe

Nie jestem fanką muzeów. Nie jest też tak, że ich nie lubię. Ale muzea są ostatnie na liście miejsc, które oglądam w nowym miejscach. Ale zaczynam się trochę łamać, bo nie dość, że w muzeach jest ciepło i czysto (co przy pogodzie na zewnątrz ma niebagatelne znaczenie[1]), to jeszcze Poznań wcale nie jest pod tym względem taki całkiem ostatni i takie Muzeum Narodowe nie ma się naprawdę czego wstydzić. Może i nie ma bunkrów^WMony Lisy czy Muncha, ale jest Malczewski, Kantor Hasior[2] czy Makowski i Canaletto. I jakbym miała suchy prowiant i wodę mineralną, mogłabym spędzić tamże cały dzień, bo jest na co patrzeć. I jest przestrzeń i światło. Nowa część jest biała, jasna i pełna chłodnego światła, które wchodzi dachem i wielkimi oknami. Stara część jest kolorowa, ciepła, a przez stare, nieco zapocone okna wpada złote słoneczne światło.

A do tego są schody. I uśmiechnięte panie kustoszki. I pieski na obrazach. I krówki. I mama z dzidzią. A dzidzia ma pępek. Pępek jest ważny.

GALERIA ZDJĘĆ.

[1] Ujęła mnie dziś reklama w jednym ze sklepów sportowo-turystycznych, która informowała, że właśnie trwa LIKWIDACJA ZIMY. Normalnie aż chciałam wejść i podpisać petycję, żeby już[3].

[2] Hasior, przyznam, mnie zaskoczył, bo niespecjalnie znałam. Wiem, mam miękkie miejsce tam, gdzie w grę wchodzą dzieci. Ale ta praca trochę mną pozamiatała, zwłaszcza że maszyna do szycia Singer to taki mój kawałek ulubionego designu.

[3] 5 dni do wyjazdu. Panic attack.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lutego 27, 2011

Link permanentny - Kategorie: Maja, Fotografia+, Moje miasto - Komentarzy: 5

« Projekt Hiacynt - Projekt Hiacynt (2) »

Komentarze

Aniaha

A latem sa tam lekcje muzealne dla dzieci.
Maluchy do staja poduszki i wiuu, po salach:

Ida

Kantor, no proszę. A mnie się od razu z Hasiorem skojarzyło.

Ida

Ida

I jeszcze chciałam spytać, czy nie gonią, jak się tak po muzeum z aparatem lata. Bo mnie kiedyś pogonili okrutnie, a wcale nie strzelałam fleszem w dobra narodowe, więc nie wiem, co się tak zapieklili.

Ida

Zuzanka

@Aniaha, czekam z utęsknieniem, aż mój narybek będzie wystarczająco pionowy, żeby puścić na poduchach do muzeum :-) @Ida, już nie gonią. Weszła ustawa zabraniająca pobierania opłat oraz zezwalająca na fotografowanie: http://www.mnp.art.pl/infopl/images/stories/aktualnosci/zarzadzenie_foto.pdf (oczywiście każde muzeum się odrębnie do tego stosunkuje, ale ogólnie wolno).

An

Chciałabym zauważyć, że "Maszyna do szycia" to nie twór Kantora, ale Hasiora. I nie nazywa się oczywiscie maszyna do szycia, ale "Wyszywanie umysłu".

Skomentuj