Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Niestety, opowiadania, ale co Groff, to Groff, niczego nie żałuję, chyba tylko tego, że każde z nich nie jest oddzielną powieścią. Po części autobiograficzne, jak “Zwiastowanie” czy “Wiatr”, po części to rozliczenie ze strachami, które żyją w głowie autorki - “Birdie” czy “Pod falą”. To historie o decyzjach, traumach, ucieczce, miłości, zmianach w życiu; nie chcę streszczać opowiadań, bo to ze stratą dla nich. Opowiem tylko o jednym, o “Między duszą a cieniem”, gdzie bohaterka przechodzi na wymarzoną emeryturę i… nie wie, co ze sobą zrobić. Kochający mąż szuka jej zajęcia, żona się wkręca w różne aktywności i zakochuje się w instruktorce z jednego z kursów. To opowieść o związku na całe życie, wsparciu i byciu z drugą osobą na dobre i na złe, wzruszające i ładne.
PS Skończyłam ostatnią Tanę French, wracam do świata.
Inne tej autorki tutaj.
#40