Więcej o
Czytam
Cusk napisała swój nieporadnik głównie z dwóch powodów: zmowy milczenia w społeczeństwie na temat macierzyństwa i infantylizacji matki w tym procesie. Nie jest to książka - wbrew wielu opiniom - obrazoburcza, bo Cusk nie twierdzi, że żałuje decyzji zostania matką, tylko pokazująca nieprzygotowanie Cusk do roli matki i jej nieporadne (dodatkowo wyśmiewane przez czytelniczki) próby odnalezienia się w nowej sytuacji. Autorka namierza problem w tym, że budując niezależność kobiet, w procesie została utracona międzypokoleniowa wiedza dotycząca opieki i zmiany, na jaką powinna nastawić się nowa matka; zamiast ostrzeżeń jest milczenie, żeby z jednej strony nie straszyć (nie mówimy kobiecie przed porodem, co może pójść źle, ale dzielimy się tymi osobistymi przeżyciami chętnie z innymi matkami), z drugiej strony wszystkie problemy (karmienie co 3 godziny przez 2 godziny, nieprzesypianie nocy, kolka, dzieci o wyjątkowych potrzebach) są bagatelizowane, a wina za nieumiejętność ich rozwiązania spada na matkę. Niektóre z tych problemów mnie ominęły lub potrafiłam sobie z nimi poradzić (np. moje dziecko pozwalało mi spać w nocy, bo spało ze mną, co redukowało czas poświęcony na nocne aktywności, a bycie blisko uspokajało dziecko w przeciwieństwie do zalecanego przez niektóre poradniki konsekwentnego "odkładania dziecka", "treningu snu" itp.), ale wiele z nich mocno w dalszym ciągu rezonuje we mnie, chociażby utrata sporej części własnej indywidualności na korzyść "bycia matką".
Trudno jest Cusk streścić, bo w jej książce przeplata się wiele tematów - płaszczyzna osobista, płaszczyzna społeczna, odwołania literaturowe (które moim zdaniem ze spokojem mogłyby zniknąć bez straty dla treści). Życie dopisało też gorzką pointę - w jednej z kolejnych książek autorka opisuje, jak macierzyństwo pośrednio (przez to, że ona utrzymywała dom i zajmowała się pisaniem, a jej mąż zrezygnował z pracy, żeby zajmować się dziećmi) doprowadziło do rozpadu związku.
W nocy, jeżeli nie możesz spać i masz gonitwę myśli, zduś rebelię własnej tożsamości i wykorzystaj ten czas na nawiązanie kontaktu z dzieckiem. Udręczona bezsennością, stosuję się do tej ostatniej rady, ale moje próby porozumienia się z dzieckiem zawsze przybierają w końcu formę błagania, żeby nie sprawiło mi bólu. W miarę jak rośnie mi brzuch, zdaję sobie sprawę z tego, że nawiązywanie kontaktu ze znajdującym się w nim dzieckiem ma mniej więcej taki sam sens, jak nawiązywanie przez pole kontaktu z budowaną w poprzek niego autostradą.
Żeby być matką, muszę nie odbierać telefonu, nie zasiadać na dłużej do pracy, nie realizować ustalonych planów. Żeby być sobą, muszę pozwolić córce na płacz, muszę uprzedzać jej głód albo zostawiać ją z opiekunką, gdy wychodzę wieczorem; muszę zapominać o niej, żeby móc myśleć o innych sprawach. Sprawdzenie się w jednej z tych ról oznacza porażkę w drugiej.
Od porodu minęło już przecież kilka miesięcy, a ja wciąż przyłapywałam się na tym, że czuję się skrzywdzona i niesprawiedliwie potraktowana – jak przez obcy, pogardliwy sąd – dlatego że nie mogę rano dłużej poleżeć w łóżku, obejrzeć filmu czy spędzić niedzielnego przedpołudnia na czytaniu, nie mogę swobodnie iść na spacer w cieple letniego wieczoru, ani pójść popływać, ani wyskoczyć do pubu. Utrata tych wszystkich możliwości wydawała mi się wysoką, wygórowaną ceną za przywilej macierzyństwa i mimo że w postaci córki dużo dostałam w zamian, nie była to zapłata tą samą monetą ani nawet w innej walucie – właściwie wcale nie można było jej uznać za rekompensatę. Moja utrata i mój zysk były ze sobą zupełnie niezwiązane, naliczane bez myśli o tym, żeby ostatecznie się zbilansowały.
Inne tej autorki tutaj.
#66
Napisane przez Zuzanka w dniu Wednesday September 4, 2019
Link permanentny -
Tagi:
2019, beletrystyka, panie -
Kategoria:
Czytam
- Skomentuj
Władysław Krupiński - Złote kółka #010
Spis osób:
- Mira Łazówna - atrakcyjna brunetka z chorobą lokomocyjną
- Elza - atrakcyjna blondynka, z tych dobrych Niemek
- Stefan Jaworski - przystojny brunet, opiekuńczy, wtem okazuje się, że to porucznik milicji
- pułkownik Miron - z tych dobrych Niemców, funkcjonariusz policji ludowej NRD
- Frau Malinke - berlińska mieszczka, wścibska
- Jan Zadras - szpakowaty, nobliwy starszy pan, ale nie do końca dżentelmen, tylko bardziej świnia
- kapitan Kazimierz Mirski - team Warszawa
- sierżant Lipski - kierowca, z niejednego pieca chleb jadł, prowadzi “szybko, ale bezpiecznie”
- Wesoły - naczelnik dochodzeniowy z Łodzi
- Kowalski - stary piernik, siedzi w areszcie za wełnę, ale ma kontakty w kręgach walutowych
- Witold Nieraj-Doniecki - człowiek z wykwintnymi manierami i sygnetem, szef gangu przemytników
- Zygmunt Szorski - pośrednik między gangiem a przemytnikami, ofiara “wypadku”
- profesor Tupeczko - aresztowany w Berlinie za przemyt dolarów, dawny nauczyciel Szorskiego
- pułkownik Kaleta - szef Mirskiego
- Krystyna Słoniewska - zajmuje się sprzedażą detaliczną, ale zaprzecza
- Janeczka - sekretarka Miskiego, robi pyszną kawę
- Jeanette - francuska dama w ciężkim gorsecie
- Lidka - lansuje się z białą torebką i amerykańskimi papierosami
- “Astoria” - niejaki Maniusiński, cwaniaczek z krótką pamięcią
Warszawska milicja we współpracy z policją z Berlina usiłuje zablokować wypływ papierowych dolarów z Polski (których oczywiście i tak legalnie nie można posiadać) oraz - w drugą stronę - napływ kupowanych za te dolary złotych monet, produkowanych w Brukseli. W Berlinie celnicy aresztują profesora, który z sympatii dla byłego ucznia, Szorskiego, przewozi walizeczkę dla nieznanej mu kobiety. Porucznik Jaworski nieświadomie ociera się o sprawę, bo leci tym samym samolotem, co Mira, która przewozi grzecznościowo walizeczkę - również od Szorskiego - dla swojej gospodyni w Berlinie, pani Malinke. Kiedy w wypadku ginie Szorski, taki trochę niebieski ptak, Jaworski zaprzyjaźnia się z przyjemną brunetką bliżej (a nawet całkiem blisko). Po kolei odławiają poszczególnych członków szajki, aż na końcu zostaje mityczny szef.
Autor trochę nie może się zdecydować - w jednym akapicie Jaworski lekceważy strach Miry i poczucie, że coś jej grozi, chwilę później już cały aparat milicji staje w gotowości do pilnowania mieszkania dziewczyny, żeby nic się jej nie stało. Nie pamięta też, że Mira zwierza się Lizie ze spotkania na lotnisku niejakiego pana Zadrasa, ale jest dla niej obcym człowiekiem, kiedy wchodzi do jej mieszkania i zaczyna ją przepytywać i straszyć.
Się ma przemyślenia: “Nie chwal pogody z rana, a kobiety za młodu” - Mirski.
Się bywa: w “Palace” (Berlin), “Rarytasie” (Warszawa), “Wierzynku” (Kraków).
Się pali: sporty, kubańskie cygara, chesterfieldy.
Się pije: koniaczek, egri burgundi, eksportowy jarzębiak.
Inne tego autora:
Dzień słodkiej śmierci - Janusz Głowacki #012
Spis osób:
- porucznik Paweł Goraj - czasem lubi porozglądać się incognito
- Maciek - młody dżudoka, kocha Wandę
- Ilona - w mini, ale nie zaprasza na pożegnalnego drinka do domu pierwszego wieczora
- Wanda - w kostiumie typu “courage”(?)
- Roman - kolega Maćka, podobno kocha się w Ilonie
- pan Romuald - ma willę wytapetowana pięćsetkami
- Ryszard Piotrowski - handluje lekarstwami i ma rozległe znajomości
- Stanisław Rękas - właściciel zakładu produkującego różne rzeczy z tworzyw sztucznych
- Anna Rękas - ma smutną twarz, ale nie przejmuje się zniknięciem męża
- Władysława Rękas - matka Stanisława, dla odmiany się przejmuje
- pani Hania - barmanka z Lotosu, z solidnym biustem
- Janusz - Rękas zalegał mu 80 tysięcy
- Portier - wypożycza niechlujnie odzianym gościom krawaty, żeby pasowali do klasy lokalu
- Franciszek Zębaty - kierowca rajdowy, właściciel stacji benzynowej
- szwagier Rękasa - z Pruszkowa, nie przepadał za mężem siostry
- Barbara Mączak - kochanka Rękasa, niegustownie ubrana, ale atrakcyjna brunetka
- Roman Ostrowski - miał Rękasowi załatwić bony od jakiegoś profesora z politechniki
- Ewelina Ostrowska - aż za śliczna, w separacji z Romanem
- Wojnar - architekt, sprzedał zaginionemu czerwonego taunusa
- Andrzej Woźniak - naiwnie uważa, że sprzeda w Desie kradzione ikony
- Bogdan Kaczarek - ps. Gruby, miał być statystą w transakcji walutowej
Porucznik Goraj, działając undercover, wtapia się w towarzystwo tzw. złotej młodzieży, żeby wykryć, kto mógł zabić niejakiego Rękasa, prywaciarza. Okazuje się, że za denatem snuło się wiele nici - tu komuś zalegał, tu jemu ktoś był winien, tu jeden interes, tu drugi. Wypowiedzi złotej młodzieży i ich konsumpcyjny styl życia zajmuje sporo tomiku, ale tak naprawdę chodzi o pieniądze. Goraj angażuje się z Iloną, obrywa w głowę, bo idzie do podejrzanego sam, bez wsparcia, ale sprawę rozwiązuje, bo umie łączyć ze sobą różne fakty i adresy.
W kącie na lewo jakaś młoda, długowłosa para typu hippies, ubrana kolorowo, jadła lody. Gniewność ich stroju zabawnie kontrastowała ze skupieniem, z jakim wykonywali tę czynność.
Się pije: jarzębiak pod tatara, martel i oranżadę, cabernet.
Się pali: kenty.
Inne tego autora tu, z tego cyklu tutaj.
#65 (przeczytałam też dla porządku EW011)
Napisane przez Zuzanka w dniu Monday September 2, 2019
Link permanentny -
Tagi:
2019, panowie, kryminal -
Kategoria:
Czytam
- Skomentuj
[Nie pisałam, bo byłam na wakacjach, ale czytałam!]
Hazel Grace ma 16 lat i - od kilku lat - nowotwór tarczycy w czwartym stadium. Aktualnie się nie rozrasta dzięki eksperymentalnej terapii, ale stan jej płuc jest na tyle kiepski, że niewskazany jest jakikolwiek wysiłek i oddycha tylko ze wspomaganiem. Na spotkaniu terapeutycznym poznaje Augustusa (Gusa), 17-latka z amputowaną nogą, z nowotworem w fazie remisji. Iskrzy między nimi, ale ona boi się angażować, bo wie, że niebawem (za miesiąc, pół roku albo 2 lata) umrze i zostawi kolejną osobę ze złamanym sercem[1]). Wymieniają się książkami - Gus pokazuje Hazel cykl o super-bohaterze zawadiace, który nadludzkim wysiłkiem, Hazel zaś dzieli się swoją ukochaną książką - "Ciosem udręki" Petera van Houtena; to powieść o Annie, chorej na raka nastolatce, powieść bez zakończenia, urywająca się nagle. Hazel najbardziej w świecie chciałaby się dowiedzieć, jak potoczyły się losy jej bohaterów: czy Anna umarła, co się stało z jej chomikiem, z kim związała się jej matka. Gus wpada na pomysł odszukania autora, nawiązuje więc kontakt z jego asystentką i organizuje wyjazd do Amsterdamu, korzystając ze swojego "rakowego bonusu"[2]. Van Houten okazuje się być nieprzyjemnym alkoholikiem, ignoruje prośby nastolatków o ciąg dalszy, wyjaśniając im, że to fikcja i nic w ich życiu się nie zmieni, że ewentualnie poznają dalsze losy fikcyjnych bohaterów. Rozczarowani spotkaniem, udają się z asystentką pisarza do domu Anny Frank, równie autorki urwanego pamiętnika (ale ze znanym ciągiem dalszym), gdzie Hazel podejmuje decyzję o otwarciu na związek z Gusem; jej życie jednak jest zbyt ulotne, żeby stać z boku i nie angażować w nie żadnych osób. Finał jest po amerykańsku nieco przewrotny i, oczywiście, dość dramatyczny mimo światełka nadziei na końcu.
To nie jest tak, że to jest jakiś nowy temat, raczej wariacja na temat choroby i oswajania lęku przed śmiercią dla pokolenia współczesnych nastolatków (którzy raczej nie sięgną po "Love story" czy "Trędowatą"). Nie jest to poradnik ani tym bardziej łzawa historia o śmierci, raczej próba opisu dojrzewania (zakochanie, pierwszy raz) z chorobą na pierwszym planie, próba zdjęcia z osób chorych na raka piętna ofiary, dla której skończyło się życie. Mnie książka nie bardzo wzruszyła, bo jestem stara i cyniczna, ale doceniam, że powstała. Jest ekranizacja, widzieliście?
[1] To powieść dla nastolatków, ale gdzieś tam w tle przewijają się rodzice - skupieni na chwili, bo może być ostatnią chwilą z dzieckiem, podporządkowani terapii, z momentami załamania ("kiedy leżałam na oddziale intensywnej terapii i wyglądało na to, że umrę, a mama mi powtarzała, że nic nie szkodzi, jeśli się poddam (...) mama wypłakała w pierś taty coś, czego wolałabym nie usłyszeć, i mam nadzieję, że ona nigdy nie dowie się, iż to słyszałam. – Nie będę już mamą.").
[2] Bohaterowie postrzegają siebie ze sporym dystansem, jako Osoby Profesjonalnie Chore, udzielając sobie wzajemnie psychologicznego wsparcia czy wymieniając się informacjami o dostępnych ze względu na chorobę ułatwieniach (np. fundacjach spełniających życzenie).
#64
Napisane przez Zuzanka w dniu Wednesday August 28, 2019
Link permanentny -
Kategoria:
Czytam -
Tagi:
2019, beletrystyka, panowie
- Skomentuj
1989. Polka Aleksandra Piątkowska (wdowa) i Niemiec Alexander Reschke (wdowiec) poznali się w listopadzie na jednym z gdańskich targowisk. Jego rodzina była z Gdańska, jej z Lwowa, obie wyrwane przez wojnę i powojenne zmiany ze swoich korzeni. Zakochują się w sobie mądrą, dojrzałą miłością, mimo bagażu życiowego, akceptując łagodnie swoje różnice (ona nałogowo pali, on nie; ona była za długo w PZPR, on był jako młodzieniec w Hitlerjugend; on jest otwarty na inne narody, ona nienawidzi Rosjan i nie szanuje Azjatów, można by długo wymieniać). O ich związku mimochodem opowiada kolega szkolny Reschkego, któremu ten ostatni przesłał mnóstwo notatek i dokumentów, mimochodem, bo głównym celem Alexandra było zachowanie historii wspólnego przedsięwzięcia z Aleksandrą - stworzenia Polsko–Niemiecko–Litewskiego Towarzystwa Cmentarnego, gdzie ludzie odcięci od swoich korzeni będą mogli spocząć na rodzinnej ziemi, nic to, że dopiero po śmierci. Odtwarzana z zapisków Reschkego (a zapewne po części autobiograficznych autora) historia Gdańska w okresie post-socjalistycznej transformacji jest ciekawym para-dokumentem, zwłaszcza z nałożoną na nią opowieścią osobistą o parze wdowców.
Niestety, wszystko psuje wątek Towarzystwa i - w pewnym sensie - ekologii. Egzaltowane wywody się nad tym, że ludzie zasługują na grób w Ziemi Przodków, że to obowiązek żyjących, są jednak mniej odrzucające niż polityka. Pomysł dwojga zakochanych przeradza się w polityczne monstrum: rady nadzorcze, walki o wpływy, audyty finansowe, nieustające kłótnie o to, czy sprowadzanie do Polski (oczywiście za grube marki) ekshumowanych prochów ludzi zmarłych i pochowanych jest świętokradztwem i skokiem na kasę, czy naturalnych rozwojem przedsiębiorstwa; czy budowa pól golfowych i domów spokojnej starości dla “dobrych Niemców” to wypełnienie niszy rynkowej czy jednak rozbieranie po kawałku Polski. Plącze się wątek emigranta z Bengalu, pana Chatterjee, który rozpoczyna intratne przedsięwzięcie transportu rikszowego w Gdańsku, wspieranego przez Reschkego w tajemnicy przed Towarzystwem. Wreszcie - żeby tytułowi stało się zadość - jest o zwłowróżbności kumaka, który (mimo że jego występowania w naturze jest zagrożone przez cywilizację) pojawia się jako zły omen, sygnalizujący smutną pointę - cnen tvavr j cemlcnqxbjlz jlcnqxh cemrq yho mn Arncbyrz cbqpmnf jlznembarw cbqeóżl Nyrxfnaqel, orm mjvąmxh m snohłą . Jakie to było nudne. Doceniam ogromny risercz, ale jeśli jak ja nie interesujecie się (fikcyjną) historią Gdańska, to zdecydowanie warto poszukać innej książki Grassa.
#63/#9
Napisane przez Zuzanka w dniu Saturday August 17, 2019
Link permanentny -
Tagi:
2019, beletrystyka, panowie -
Kategorie:
Słucham (literatury), Czytam
- Skomentuj
Fabuła filmu została oparta na podstawie części pierwszej, ze zmodyfikowanym zakończeniem. W filmie, po odjechanym finale we współczesnym wesołym miasteczku, z rozmachem godnym Michaela Baya, zło zostaje pokonane, pani Peregrine i dzieci wracają do swojej pętli czasowej w 1940 (1943?), a Jakob pozostaje we współczesności (ratując też przy okazji dziadka i uzyskując dostęp do mapy pętli). Pierwszy tom książki z kolei kończy się na chwili, kiedy udaje się pokonać Upiora, prześladującego rodzinę Jakoba, ale w rękach innych Upiorów i Głucholców pozostają porwane ymbrynki, a pani Peregrine nie może wrócić z ptasiej postaci i nie jest w stanie utrzymać pętli w 1940 roku.
W Mieście Cieni osobliwe dzieci uciekają przez sprzymierzonymi z Głucholcami hitlerowcami, trafiają do chyba XV-wiecznej pętli zlokalizowanej przy skale Olbrzyma z jednej z Osobliwych Legend[1]. W pętli zyskują wsparcie od osobliwych zwierząt, które również straciły swoją ymbrynkę, panią Wren. W celu ratowania pani Wren i przywrócenia ludzkiej postaci pani Peregrine, część dzieci udaje się do Londynu. Tak jak pisała dees, nie szkodzi, że to kolejna dramatyczna wizja Londynu w czasie Blitzu, nieustająco podnoszą mi się włosy na rękach, gdy czytam. W trakcie poszukiwania chociaż jednej żywej i wolnej ymbrynki, dzieci z sierocińca trafiają na kolejnego niewidzialnego (w połowie) chłopca, dziewczynkę z umiejętnością telekinezy, nierozdzielalnych bliźniaków używających echolokacji i samonaprawiającą się starszą siostrę. Oczywiście nie jest to tylko wyprawa z punktu A do punktu B, w trakcie podejmowane jest wiele trudnych decyzji, a bohaterowie odkrywają o sobie pewne rzeczy (np. co było pominięte w pierwszej części, osobliwe dzieci z pętli pani Peregrine tak naprawdę wcale nie są dziećmi mimo zamrożonego rozwoju fizycznego i niejednokrotnie takiego zachowania, to ponad 80-letni staruszkowie).
[1] Świetnie jest rozegrany pomysł książki w książce, zbioru baśni, będącego tak naprawdę metaforycznym przewodnikiem turystycznym po pętlach.
Ostatni tom, Biblioteka dusz to finalna bitwa z mrocznym bratem pani Peregrine. Po przywróceniu ymbrynki do postaci ludzkiej, na kwaterę ymbrynek napadają zdradziecko Upiory, uprowadzają wszystkich poza Jakobem i Emmą, którzy przenoszą się z 1940 roku do współczesności. Dołącza do nich Addison, osobliwy mówiący pies i dzięki temu udaje im się wywęszyć, którędy transportowano więźniów. Osobliwy biznesmen Sharon, przewoźnik po Tamizie, przewozi ich łodzią do pętli w wiktoriańskiej Anglii, ale nie tej luksusowej, a zniszczonej, zatrutej i zdegenerowanej. Okazuje się, że Diabelskie Poletko to miejsce dla osobliwych dysydentów, wspierających Upiory, otoczonych żałosną biedotą. Część osobliwych ludzi jest więziona, utrzymywana pod wpływem narkotyków i używana komercyjnie przez tych, którzy są w dobrych stosunkach z Upiorami. Jakob odkrywa, że jest w stanie komunikować się z Głucholcami, co kilkukrotnie ratuje mu życie. W finale, niestety, autor znowu powraca do nazywania Osobliwców dziećmi, którym opieka ymbrynek jest niezbędna. Samo zakończenie jest bardzo płytkie, po wielokrotnie powtarzających się dylematach Jakoba (zostać w osobliwymi dziećmi u pani Peregrine czy jednak wrócić do współczesności, bo rodzina i powtarzać życie dziadka, który odwiedzał Osobliwców, odalając się od nich z czasem), cnav Crertevar jgrz cbwnjvn fvę jr jfcółpmrfalpu Fgnanpu Mwrqabpmbalpu, bśjvnqpmn, żr qmvrpv pupą cbmanć KKV jvrx, n xjrfgvę ebqmvpój Wnxbon, yrpmąplpu tb cflpuvngelpmavr, ebmjvążr mn cbzbpą jlznmnavn vz cnzvępv. Kilka wątków się nie rozwiązuje (np. mówiącej do roślin Flory czy potraktowanych instrumentalnie Głucholców), zostaje niedosyt. Mimo to cały cykl (ja go traktuję jako jedną, długą książkę) warto przeczytać, drama jest dobrze skonstruowana, a świat arcyciekawy, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że impulsem do powstania książki były wiktoriańskie dziwne fotografie.
Inne tego autora:
#60-62
Napisane przez Zuzanka w dniu Tuesday August 13, 2019
Link permanentny -
Tagi:
panowie, sf-f, 2019 -
Kategoria:
Czytam
- Skomentuj
"Ewa wzywa 07" to seria opowiadań kryminalnych, wydawanych przez wydawnictwo Iskry w latach 1968–1989. Celem cyklu było przybliżenie pracy funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej czytelnikom, pokazanie, jak wygląda od zaplecza i, co dość oczywiste, duża dawna propagandy. Czemu wróciłam po latach do tych, jakby nie było, produkcyjniaków (a niektóre przeczytałam dwu- albo i trzykrotnie)? Z perspektywy czasu są świetym materiałem do obserwacji socjologicznych i społecznych tamtych lat. W poniższych streszczeniach/recenzjach/notatkach powtarzają się marki papierosów, alkohol płynie wartkim strumieniem, a w lokalach kategorii "S" prowadzone są mętne interesy.
- Barbara Nawrocka - Tajemnicza katarynka
- Kazimierz Koźniewski - Sztyletem w serce
- Jerzy Edigey - Szkielet bez palców
- Jacek Wołowski - Anastazja lubi reklamę
- Adrian Czobot - Skok śmierci
- Zygmunt Zeydler-Zborowski - Złoty centaur
- Jan Bernard - Telefonował morderca (Bohdan Petecki)
- Marcin Dor - Zabójstwo Thomasa Jonesa
- Krzysztof Opatowski - To nie oryginał, Hieronimie!
- Władysław Krupiński - Złote kółka
- Zbigniew Safjan - Uwaga, komunikat specjalny
- Janusz Głowacki - Dzień słodkiej śmierci
- Henryk Gaworski - Fotografia mówi prawdę
- Helena Turbacz - Świecznik Maurów
- Artur Morena - Umrzesz o północy
- Barbara Gordon - Filiżanka czarnej kawy
- Stanisław Goszczurny - Sylwestrowa noc
- Remigiusz Szczęsnowicz - Zaczęło się w „Sybilli”
- Adam Hauert - Dlaczego pan zabił moją mamę?
- Ryszard Szczerba - Ślad prowadzi w przeszłość
- Sław Ankwicz - Kto zamknął drzwi?
- Emilia Cassa-Kasicka - Krzyk w nocy
- Barbara Nawrocka - Śmierć czarnoksiężnika (+2006)
- Maciej Patkowski - Polowanie na kozła
- Andrzej Szypulski - Głupi kawał
- Zygmunt Sztaba - Śmierć lichwiarza
- Krzysztof Opatowski - Złoty podział
- Barbara Gordon - Bez atu
- Andrzej Szczypiorski - Wyspa czterech łotrów
- Wanda Falkowska - Kim jesteś?
- Aleksander Ścibor-Rylski - Złote koło
- Zygmunt Zeydler-Zborowski - Prawda rodzi nienawiść
- Zygmunt Sztaba - To nie było samobójstwo
- Walerian Drohiczyn - Feralny wtorek
- Ewa Szczypiorska - Prezent dla Barbary
- Aleksander Minkowski - Kiedy wracają umarli
- Danuta Frey-Majewska - Maska śmierci
- Władysław Krupiński - Tajemnica gotyckiej komnaty
- Jerzy Siewierski - Zaproszenie do podróży
- Witold Szymanderski - Ekspedycja
- Jerzy Gierałtowski - Grobowiec rodziny von Rausch
- Artur Morena - Arlekin
- Helena Sekuła - Ślad rękawiczki
- Julita Mikulska - Klamka z mosiądzu
- Maciej Z. Bordowicz - Toccata
- Zygmunt Zeydler-Zborowski - Czwartek, godzina 22
- Jerzy Janicki - Amerykańska guma do żucia Pinky
- Ewa Wielicka - Zanim zapadnie wyrok
- Zenon Borkowski - Zemsta kusi nad grobem
- Marian Butrym - Umarłym wstęp wzbroniony
- Zygmunt Zeydler-Zborowski - Dziewczyna w męskiej koszulce
- Helena Sekuła - Kartka z notesu (+2006)
- Maciej Z. Bordowicz - Fikcja
- Andrzej Zarzycki - Dimanche znaczy niedziela
- Jerzy Edigey - Gang i dziewczyna
- Ryszard Szczerba - Alibi
- Zenon Borkowski - Śmierć przeszła obok
- Władysław Krupiński - Celny strzał
- Janusz Osęka - Śmierć w żlebie Kirkora
- Jerzy Łaniewski - Prześwietlone zdjęcie
- Danuta Frey - Pensjonat pod „Złotym Lwem” (+2006)
- Witold Szymanderski - Spokojne uzdrowisko
- Marian Butrym - Horoskop
- Krystyn Ziemski - Rubinowy ślad
- Kazimierz Sławiński - Zbrodnia rodzi zbrodnię
- Tadeusz Lembowicz - Neseser Marii Visconti
- Helena Sekuła - Siedem diabłów dziadka Osiornego
- Izabela Gierszewska - Szatan boi się myszy
- Waldemar Kurzejewski - Turysta z Durbanu
- Zygmunt Zeydler-Zborowski - Dżem z czarnych porzeczek
- Jerzy Romuald Milicz - Cena utraconego czasu
- Jerzy Edigey - Diabeł przychodzi nocą
- Maciej Z. Bordowicz - Handlarze jabłek
- Maria Osiadacz - Trop wiedzie w historię
- Marian Łohutko - Czarno na ulicy Błękitnej
- Wojciech Letki - Zbrodnia prawie doskonała
- Andrzej K. Bogusławski - Sprawa, której nie było
- Aleksander Mag - Podwójna gra
- Zygmunt Zeydler-Zborowski - Kukułka bez zegara (+2006)
- Marian Butrym - Pajęczyna
- Fryderyka Janis - Człowiek z cienia (+ 2006)
- Władysław Krupiński - Jak pan przeniósł ten gryps?
- Helena Sekuła - Srebrna moneta
- Kazimierz Sławiński - Romański krzyż
- Ignacy Seweryn Kryński - Szwedka
- Stefan Kos - Śmierć krąży o zmroku
- Andrzej Krzysztof Barcz - Madonna z Piaskowej Góry
- Jerzy Łaniewski - Rekontra
- Marian Łohutko - Odwołać poszukiwania
- Zygmunt Zeydler-Zborowski - Dwie lewe nogi
- Jerzy Edigey - Tajemnica starego kościółka
- Zygmunt Zeydler-Zborowski - Kardynalny błąd
- Danuta Frey - Ostrze noża
- Janina Martyn - Rozłączył was na zawsze
- Zygmunt Zeydler-Zborowski - Eliza nie zgadza się na rozwód
- Marian Łohutko - Pętla bieszczadzka
- Tadeusz Żołnierowicz - Pająk rozpina sieci
- Andrzej Barcz - Rendez-vous w hotelu „Royal”
- Ryszard Smolaga - Ślad prowadzi do „Delty”
- Zygmunt Zeydler-Zborowski - Major Downar zastawia pułapkę
- Jan Koprowski - Maskotka
- Jerzy Edigey - As trefl
- Maciej Z. Bordowicz - Off side
- Aleksander Gabrusiewicz - Pożyczyć narzeczoną i umrzeć
- Krystyn Ziemski - Uśmiech fortuny
- Danuta Frey - Hotel „Kormoran”
- Jadwiga Kaflińska - Magiczny papierek
- Helena Sekuła - Ośmiu gwardzistów w czarnych bermycach
- Marek Rymuszko - Sprawa osobista
- Tadeusz Żołnierowicz - Cios za ciosem
- Tadeusz Kwiatkowski - Turysta
- Jan Jerzy Koprowski - Śmierć w samolocie
- Jerzy Romuald Milicz - Wizyta u zmarłej
- Barbara Gordon - Dolina nocy
- Tadeusz Lembowicz - Śmierć pod Obidową
- Zygmunt Zeydler-Zborowski - Śmierć grabarza
- Tadeusz Żołnierowicz - Od zmroku do zmroku
- Kazimierz Tkacz - Nikt nie żałował ofiary
- Aleksander Gabrusiewicz - Kwadratura trójkąta
- Maciej Z. Bordowicz - Jeździec na ogniu
- Stanisław Heleński - Anonim
- Jerzy Edigey - Siedem papierosów „Maracho”
- Andrzej Dziurawiec - Debiut
- Marianna Szymusiak - Milionerka
- Jerzy Siewierski - Opowieść o duchach i gorejącym sercu
- Andrzej Dziurawiec - Inny czas
- Zofia Kaczorowska - Szmaragd dla Agaty
- Barbara Gordon - Błąd porucznika Kwaśniaka
- Albert Wojt - Pan dyrektor jest zajęty
- Wojciech Wiktorowski - Na skraju niżu
- Danuta Frey - Fiat z placu Teatralnego
- Zygmunt Janet - Dzień szósty
- Jerzy Kulczyński - Labirynt
- Andrzej Kakiet - Silniejszy niż śmierć
- Zofia Kaczorowska - Podróż w żałobie
- Albert Wojt - Wyrok
- Wojciech Wiktorowski - Akcja mleczna
- Danuta Frey - Dama ze strusim piórem
- Wojciech Piotr Kwiatek - Za żadne pieniądze
- Zofia Krajewska-Szukalska i Zygmunt Bohdanowicz - Bezpieczny świadek
- Andrzej Strzelczyk - Skok
- Anatol Ulman - Polujący z brzytwą
- Danuta Frey - Zabawa w chowanego
- Helena Sekuła - Noc bliskiego księżyca
- Marianna Szymusiak - Zemsta
- Danuta Frey - Dom, w którym straszy
Napisane przez Zuzanka w dniu Tuesday January 1, 2019
Link permanentny -
Kategoria:
Czytam -
Tagi:
prl, kryminal
- Komentarzy: 8