Więcej o
palmiarnia
[15.03.2026]
Zuza, ale powiedz, jaki jest sens robić spacer fotograficzny w miejscu, gdzie można normalnie wejść i robić zdjęcia? Odpowiem obok pytania - nie wiem, jaki ten sens jest, ale jest. Nic tak nie motywuje do zrobienia kilkuset zdjęć jak obecność kilkudziesięciu innych osób, które są skupione i mimo że patrzą na to samo, co ja, widzą co innego. Można sobie pożyczać propsy albo patrzeć przez ramię. Więc co z tego, że w Palmiarni byłam kilkanaście, jak nie więcej, razy? I - jeśli obiecywany od jakiegoś czasu remont się rychło nie zacznie - pójdę znowu. Bo jest zielono, spokojnie mimo okazjonalnych tłumów (podpowiedź” o 9 rano tłumów nie ma, nawet w weekend), ciepło i może to ostatnia okazja przez najbliższe kilka lat?


















GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu Sunday March 29, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Fotografia+, Moje miasto -
Tagi:
palmiarnia, photowalk
- Komentarzy: 1
[2017 - 2025]
W tym roku nie wyjeżdżam zimą w ciepłe, nad czym ubolewam w przeciwieństwie do nastolatki, która jest przeszczęśliwa, że może całe ferie spędzić w swoim pokoju. Dlatego okazjonalnie idę się nieco ogrzać, a to na balkon Teatru Wielkiego, o czym niebawem, a to planuję dzień w spa, czy - jacy jesteście domyślni - właśnie do Palmiarni. Ciepłe, wilgotne albo kontrastowo suche powietrze, zależy od sali, akwaria z rybkami (mniej paletek i chyba zniknęły rybki-szkieletorki!), kawa i ciasto w “7 kontynentach”. Poniżej eklektyczny zbiór niepublikowanych zdjęć z ostatnich ośmiu lat, ta zima będzie zimą wspominkowo-archiwalną, chyba że jakimś cudem jednak się wyrwę gdzieś, gdzie kolor.















GALERIA ZDJĘĆ
Napisane przez Zuzanka w dniu Saturday January 18, 2025
Link permanentny -
Kategorie:
Fotografia+, Moje miasto -
Tagi:
ogrod-botaniczny, palmiarnia
- Skomentuj
... stado maleńkich kurczaków pod kwarcówką. Miałam z głowy Majuta na dobry kwadrans.
Napisane przez Zuzanka w dniu Wednesday April 1, 2015
Link permanentny -
Kategorie:
Maja, Fotografia+, Moje miasto -
Tag:
palmiarnia
- Skomentuj
[13.04.2014]
Ostatniego dnia wystawy w poznańskiej Palmiarni przypomnieliśmy sobie o motylach. Motyle były i martwe, w gablotach (i tak warto, bo obłędnie dużo, piękne, ogromne, o takich kolorach, że), i żywe. Żywe wprawdzie wystrzępione, ale siadały na człowieku, macały trąbką, pożywiały się na rozłożonych plastrach cytrusów i nawet próbowały się przemycić na mojej torbie, kiedy wychodziłam z osiatkowanego zakątka. Maj zachwycony, aczkolwiek kiedy motyl wczepił jej się łapkami w palec, widziałam przestrach. Bo umówmy się, motyl jednak z bliska jest dość przerażający.
GALERIA ZDJĘĆ. A niebawem o samym parku Wilsona.
Napisane przez Zuzanka w dniu Monday April 14, 2014
Link permanentny -
Kategorie:
Maja, Fotografia+, Moje miasto -
Tagi:
park-wilsona, palmiarnia
- Komentarzy: 3
Myślałam, że nie ma takiej ilości tulipanów, żeby było za dużo. A jednak. Wystawa tulipanów w Palmiarni sprawiła, że po dwusetnym zdjęciu przestałam cieszyć się, że przede mną jeszcze kilkadziesiąt wazonów z bukietami. Wszystkie piękne, w obłędnych kolorach, gładkie i postrzępione, wysokie i niskie, wielokolorowe i monochromatyczne. Przytłoczył mnie nadmiar, a jednocześnie poczucie, że nawet w głowie i na zdjęciach nie zabiorę tego wszystkiego na stałe. Optymalnie byłoby dostawać co kilka dni nową wiązkę kolejnej odmiany, żeby ją obwąchać, podotykać, oswoić i patrzeć, jak więdnie (opcja, żeby posadzić sobie w ogrodzie i patrzeć jak rośnie, odpada z braku ogrodu i umiejętności ogrodniczych). Ciekawa obserwacja - niektóre z tulipanów pachniały jak czosnek.
GALERIA ZDJĘĆ
A sama Palmiarnia nieustająco mnie cieszy, bo za każdym razem znajduję coś innego.
GALERIA ZDJĘĆ
Scenki z kuluarów.
Scenka 1. Pani w szatni użaliła się nad Mają, która w drodze sprytnie pozbawiła się skarpet, że "przecież on zmarznie". Objaśniłam, że nie ma jak zmarznąć, skoro jest ponad 20 celsjuszy w cieniu, a w samej Palmiarni więcej. Pani niezrażona: "Ale nie dla niego!". Teraz już wiem, że dzieci otacza powietrze o innej temperaturze niż dorosłych.
Scenka 2. Pani w przeraźliwie czerwonych kozaczkach na przeraźliwie cienkich szpilkach wyciągnęła zapewne przynależne rodzinnie dziewczę z aparatem z jednej z sal i scenicznym szeptem nakazała jej, żeby robić zdjęcia zbiorowe, a nie każdemu oddzielnie.
Napisane przez Zuzanka w dniu Sunday May 9, 2010
Link permanentny -
Kategorie:
Fotografia+, Moje miasto, Śmieszne -
Tagi:
ogrod-botaniczny, palmiarnia
- Komentarzy: 3
Ponieważ jest ciepło, poszłam w niedzielę do Palmiarni, po tam cieplej. Seriej, to dlatego, że była wystawa roślin mięsożernych. Wystawy już jako takiej nie było, był stragan z potworkami na sprzedaż i mnóstwo rozemocjonowanych dzieci, które koniecznie chciały nakarmić roślinkę muchą. I żółwie ryćkające się pod czerwoną lampą (no, jeden był bardziej czynny, drugi tylko leżał; mam nadzieję, że nie był martfy).
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu Tuesday July 8, 2008
Link permanentny -
Kategorie:
Fotografia+, Moje miasto -
Tagi:
ogrod-botaniczny, palmiarnia
- Komentarzy: 2