Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Wojciech Piotr Kwiatek - Za żadne pieniądze

Ewa wzywa 07, zeszyt 139

Spis osób:

  • Paweł Niewczas - krytyk literacki, pogardliwie nazywany “naprawiaczem świata”
  • porucznik Rafał Ryski, ps. Artysta - otarł się kiedyś o tak zwane środowisko, studiował z Pawłem
  • major Janisz - szef Ryskiego, trochę moralizuje, ale bez urzędniczej pedanterii
  • Rysio Żak - kolega Ryskiego z Komendy Stołecznej, dyżurny przyjmujący zgłoszenie o Niewczasie
  • Antoni Koliński - cieć o aparycji zdeklasowanego urzędnika magistrackiego
  • Iwona Bogusz - narzeczona Pawła, podobno nie markowała scen erotycznych w filmach
  • Grzegorz Gołdyń - drab ze dwa metry, zwalisty, z brodą na pół gęby, formalnie jaskiniowiec
  • Ania Niewczasowa - matka Pawła
  • Niewczas senior - fanatyk praworządności, uczciwości, zwolennik czynów otwartych, jednoznacznych
  • Adam Dumała - redaktor naczelny “Nowin Wydawniczych”
  • Bożenka - sekretarka, kobieta nieco po trzydziestce[1]
  • Niemczak - stażysta, w obowiązkach ma spełnianie poleceń naczelnego
  • Piotr Olgierd Ellman - intelektualista klasyczny, nie wstaje przed południem, znajomy Ryskiego
  • Wituś - mężczyzna o twarzy zapitego pinczera
  • Kazimierz Wilczek, ps. Robert Wolfie - pisze zaskakująco popularne kryminały dla ćwierćinteligentów
  • Dionizy Kwapisz - przyszły wieszcz, duże nakłady, duży szum, duża, dobra prasa - tylko czytelników niedużo
  • Jan Duda - recenzent-pochlebca
  • Apolinary Socha - autor miałkich, ale poczytnych fraszek
  • redaktor Magda Rowińska - świetna figura[2], bystra, inteligentna i oczywiście cudownie złośliwa (w granicach, rzecz jasna, przyzwoitości)
  • Klemens Tyski - emerytowany prawnik, znany z niesłabnącej miłości do młodych aktorek[3]
  • Jerzy Jarski - wicedyrektor wydawnictwa „Oficyna Autorów"

Jesień 1979 (chociaż tomik z 1986). Co ciekawe, narrator - absolwent polonistyki, który maszynę do pisania zamienił na legitymację milicyjną - tytułuje się policjantem. To właśnie jego szef wysyła do ustalenia mordercy Niewczasa, krytyka literackiego o idealistycznym zacięciu. Po przejrzeniu oczywistych tropów (donos na kolegę w 1968, zaniedbywana narzeczona w ciąży), Ryski zaczyna się interesować kolegami krytyka po piórze, zwłaszcza że z maszyny do pisania zniknął przełomowy dokument, mający pogrążyć kogoś znanego. Poza śledztwem trochę szydery ze środowiska artystycznego.

Się pali: carmeny, fajkę, drogie zagraniczne - marlboro, amerykańskie kenty.
Się pije: wódkę Krakus, domowy kompot, coca colę, piwo (tylko pod konsumpcję), herbatę i wodę mineralną (na kaca), wermut, martineau (do brydża), żytniówkę (choć to trucizna, bo robią ją z proszku), śliwowicę, winiak klubowy.
Się kupuje: nielegalną wódkę na placu Zbawiciela, a fakt ten przydaje się do odkrycia osoby mordercy.
Turystyka: malowniczy opis bazaru Różyckiego (“nadwiślańskie corso czy Campo di Fiori”).
Się je: kiepskiej jakości społemowskie krakersy, całkiem dobre flaki w barze.
Się słucha: ballad Okudżawy.

[1] “ z gatunku tych, o których panowie na delegacjach rozmawiają zwykle nieprzyzwoicie, deklarując, co oni by takiej, jak i z jakiego powodu”.

[2] Narrator, zachwycony świetną figurą pani redaktor, ze złośliwą uciechą porównuje ją z koleżanką, przezwaną wdzięcznie “pulpecikiem”: “W dziale umów przedstawiła mnie kilku pracującym tam kobietom i wyjaśniła, z czym przychodzę. Słysząc to urzędniczka o dwukrotnej chyba nadwadze podniosła się z trudem zza biurka, otworzyła drzwi jednej z identycznych jak w poprzednim pokoju szaf i przystawiła do niej taką samą jak poprzednio Magda drabinkę. Reszta różniła się jednak zasadniczo, bo gdy ujrzałem ją wspinającą się z niemałym trudem po uginających się szczebelkach, natychmiast odwróciłem wzrok nie tyle z powodu niesmaku, ile raczej ze strachu”.

[3] “Był przedmiotem kpin połowy miasta, o jego wyczynach opowiadano legendy, dowcipy mnożyły się piętrami, znałem kilku takich, co osobiście asystowali niegdyś przy największych blamażach erotycznych mecenasa, o które zresztą było tym łatwiej, im bardziej starszy pan napalał się, by udowodnić, że mimo nadchodzącej siedemdziesiątki nie powiedział jeszcze w dziedzinie seksu ostatniego słowa”.

Inne z tego cyklu tutaj.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek lipca 5, 2021

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2021, kryminal, panowie, prl - Komentarzy: 1

« Marian Keyes - pentalogia o siostrach Walsh - Zofia Krajewska-Szukalska, Zygmunt Bohdanowicz - Bezpieczny świadek »

Komentarze

dees
znam pawła niewczasa! ale w opisywanej epoce to był w przedszkolu.

Skomentuj