Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Make rogal, not war

Próby były dość traumatyczne. Nie, nie, nie! Czerwoni nie mieszają się z białymi! Każdy pamięta, czy jest czerwony czy biały, tak? Proszę nie gadać, tylko śpiewać. Na cztery, nie na dwa. Patyki podają rytm! Raz-dwa-trzy-cztery! Rodzice wchodzą po czterech - Wiel-ko-pol-ska! To-jest-na-sza-Wiel-ko-pol-ska! Dzieci z piosenką wchodzą po czterech. Bębny nie gadają! Patrzcie na patyki, patrzcie na rytm, nie słuchajcie, bo się rozjedziemy! Spanikowana po kilkunastu powtórzeniach przemarszu przez szkolne podwórko, wcisnęłam fuchę ze skandowaniem TŻ-owi, a sama z boku, idąc z aparatem przez tłum wzdłuż Świętego Marcina, obserwowałam, jak moja córka pierwszy raz idzie w paradzie. Moja mała córka, na którą patrzy całe miasto.

Moje miasto, pachnące rogalami. Mimo zimnego listopada kolorowe.

GALERIA ZDJĘĆ. A tu wspomnienia z 2011 i 2013.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek listopada 11, 2016

Link permanentny - Tag: poznań - Kategorie: Maja, Fotografia+, Moje miasto - Komentarzy: 5

« Całkiem nieśmieszne - J. K. Rowling - Harry Potter i Książę Półkrwi / Insygnia Śmierci »

Komentarze

d
Przepraszam, ale "Czerwoni nie mieszają się z białymi!" mnie śmiechnęło;) (a miało być niepolitycznie)
Agnieszka Futro
też byliśmy!
ida27
Na Twoich zdjęciach wygląda to bardzo surrealistycznie. Podoba mi się :-)
daromar
Ładne zdjęcia, ciekawy wpis. Tak trzymać :)
Zuzanka
@ida27, bo to jest surrealizm - zimny, szary listopad, a WTEM gołe łydki rzymskich legionów, trykoty akrobatów, kudłate koziołki, balony i dzwoniasta szata Bamberki.

Skomentuj