Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Drawski Park Krajobrazowy

W zasadzie to wyszło przypadkiem. D. zaprosił mnie na urodziny na świeżym powietrzu do miejscowości Rakowo. Zupełnym przypadkiem Rakowów w Polsce jest piętnaście, założyłam więc optymistycznie, że chodzi o Rakowo pod Czerniejewem, rzut beretem od Poznania, pojedziemy, pożyczymy i rozsądnie wrócimy (bo jak można nocować we własnym łóżku, to jednak nocujmy we własnym łóżku). Wtem okazało się, że chodziło o Rakowo za Wałczem, tuż pod Bornem Sulinowem, pośród drawskich jezior. Złote pola i krystalicznie czysta woda, nie wzięłam kostiumu, za to zmoczyłam sukienkę, brodząc po płyciźnie i fotografując muszelki.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek września 1, 2020

Link permanentny - Kategorie: Listy spod róży, Fotografia+ - Tagi: drawski-park-krajobrazowy, polska, zachodniopomorskie, rakowo - Komentarzy: 5

« Liane Moriarty - Dziewięcioro nieznajomych - I May Destroy You »

Komentarze

Tores-
Uwielbiam pola. Muszelki i wodę też uwielbiam, od zawsze, a pola od tego roku, bo miałam okazję połazić i też się zakochałam.
To przeczytałam
Piękne zdjęcia! Chciałoby się tam... wszędzie by się chciało w przyrodę... ale cóż.
Zuzanka
@To przeczytałam (chyba że wolisz, żeby po imieniu, bo już wyśledziłam, że jesteś moją dowodową imienniczką), przyrodę można wszędzie, nawet w zasięgu miasta. Dzięki pandemii zaczęłam częściej chodzić do tzw. użytku ekologicznego przy domu, gdzie stawy i las; przez 5 lat mieszkania zdarzyło się tam wcześniej być może dwa razy.
To przeczytałam
Już chciałam powiedzieć, że tylko w teorii... gdy się zreflektowałam :) przecież mieszkam w Bronowicach, to przyroda jest faktycznie blisko :) a z drugiej strony Las Wolski. Fakt, że trochę trzeba się nadrałować. No bo, tego no, nie używam komunikacji miejskiej od marca :) Ale jak to, to Ty nie jesteś Zuzanka???
Zuzanka
Formalnie mam na imię Małgorzata, ale od lat nie używam tego imienia w sytuacjach towarzyskich i zawodowych. W dużym skrócie - Małgorzata niestety się zdrabnia, nie da się nie być Gosią, Małgosią, Gośką itp. nawet dla ludzi obcych. A ja tego nie lubię. Zuza/Zuzanka jest rozsądnym kompromisem (oraz dla zagranicznych współpracowników łatwiej z Zuzanką niż Małgorzatą).

Skomentuj