Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Bohumil Hrabal - Obsługiwałem angielskiego króla

Trochę mi zeszło, bo po obejrzeniu sztuki zaczęłam czytać książkę. Ale co chwila odkładałam, nie wiem czemu, bo to naprawdę dobrze napisana książka. I taki niehonor, nie doczytać. W końcu doczytałam, a potem jeszcze posłuchałam, bo świetnie czytał Kaczor. Sztuka w poznańskim Teatrze Nowym to w zasadzie (z małymi skrótami) wierna adaptacja, czytając monolog bohatera widziałam sceny z teatru. W książce bardziej oczywista była kwestia czeskiego ruchu oporu, innych niż kolaboracja bohatera, czy to z Niemcami, czy potem z czeskim socjalizmem. Podziwiam ogromnie Hrabala za to, że wziął zwykłego człowieka, obdarzył go całym szeregiem wad, ale dodał mu też i marzenia, przez co Jan Dziecię/Detsche przechodzi przez restauracje, domy publiczne, szemrane hotele, wojnę, więzienie czy wreszcie zesłanie z wewnętrzną radością.

#115

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela listopada 2, 2014

Link permanentny - Kategorie: Słucham (literatury), Czytam - Tagi: 2014, beletrystyka, panowie - Komentarzy: 2

« Wyjątkowo ciepły listopad - Encantada, muy encantada »

Komentarze

rozie

Jeszcze film jest http://www.imdb.com/title/tt0284363/ Warto, przynajmniej jako film, bo ani sztuki, ani książki nie znam, więc nie porównam.

Zuzanka

@rozie, wiem, że jest. Ale z powodów czysto poznawczych niespecjalnie widzę sens oglądania.

Skomentuj