Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Więcej o panowie

Patrick Smith - Pilot ci tego nie powie

Spodziewałam się bardziej zbeletryzowanej formy opowieści o byciu amerykańskim pilotem rejsowym, ale zamiast tego dostałam wywiad-rzekę, czy raczej współcześnie Q&A na setkę tematów w różnym stopniu związanych z lotnictwem. Może dlatego przeczytanie tej książki, mimo że obiektywnie ciekawej, wszak latanie to magia, a czytanie analiz katastrof lotniczych jest fascynujące z inżynierskiego punktu widzenia, zajęło mi kilka lat. Autor odpowiada na pytania związane z technikaliami latania, sensem zaostrzenia zasad bezpieczeństwa po zamachu 11 września (w większości przypadków brak), opłacalnością niektórych rozwiązań, logistyką czy wpływie pracy na życie prywatne itp. Większość wiedzy jest całkiem przydatna i rozwijająca, aczkolwiek to książka aktualizowana w 2018 roku (przed pandemią), co czasem czuć. Są też elementy, które są niespecjalnie cenne, typu rozdział w całości poświęcony narzekaniu na identyfikacje wizualne różnych amerykańskich linii lotniczych (jeszcze bym zrozumiała, jakby były załączone opisywane loga, ale nie, goły tekst). Czasem też egzotyczna jest stricte amerykańska perspektywa autora, który wprawdzie lata na międzynarodowych trasach, ale pracuje w amerykańskiej firmie; o innych liniach lotniczych wspomina trochę na zasadzie ciekawostek. Podsumowując - nie ma fabuły, można dowiedzieć się ciekawych rzeczy, ale zdecydowanie nie jest to pozycja obowiązkowa. Na plus - rozładowuję papierowy stosik wstydu.

#19

Napisane przez Zuzanka w dniu Friday February 13, 2026

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2026, panowie, reportaz - Skomentuj


Karl Ove Knausgård - Zima

Tom drugi oczekiwania na czwarte dziecko, tym razem osadzony w sezonie zimowym. Niespodziewanie, pod koniec tomu córka przychodzi przedwcześnie na świat, więc od opowieści o oczekiwaniu autor łagodnie przechodzi do listów do już narodzonej. Poza tym w środku mydło i powidło, jak wcześniej. Przyznanie się do bycia przemocowym rodzicem przeplata się ze wspomnieniami z zimy na odludnej wyspie, analizą przechowywania rzeczy czy opisem śniegu i guzików. A ja chyba zrozumiałam, co mnie do Knausgårda ciągnie i jednocześnie odpycha - zachwyca mnie jego narracja i płynność opowieści, ale nie lubię tego, co czytam o nim między wierszami. Czekać z następnym tomem na wiosnę?

Inne tego autora.

#17

Napisane przez Zuzanka w dniu Friday February 6, 2026

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2026, beletrystyka, biografia, panowie - Skomentuj


John Buchanan - 39 stopni

Tuż przed 1. wojną światową. Richard Hannay, niegdyś robiący interesy w Rodezji, aktualnie wiodący nieco nudne życie angielskiego próżniaka, przypadkiem dowiaduje się o planach niemieckich szpiegów. Chcą wykraść plany brytyjskiego wywiadu i może ich powstrzymać tylko agent, któremu Hannay udziela gościny, ale ktoś go zabija. Hannay zwiewa, bo boi się być posądzonym o morderstwo, ale oczywiście chce pomóc krajowi i przypadkiem trafia w sam środek szajki złoczyńców, żeby wreszcie - po przebierankach i zmyłkach - doprowadzić do ich aresztowania. Wojna i tak wybucha, ale cóż.

Nie wiem, co ta książka robi w obu top100 najlepszych kryminałów, ale nawet jak na ramotkę jest zwyczajnie miałka i nudna. Wszystko dzieje się przypadkowo, wrogowie są wszechwiedzący i podążają za nim krok w krok, nadludzkim wysiłkiem. Zaleta - jest krótka, przesłuchałam, żebyście nie musiały.

#12/#4

Napisane przez Zuzanka w dniu Saturday January 31, 2026

Link permanentny - Kategorie: Słucham (literatury), Czytam - Tagi: 2026, cwa, kryminal, mwa, panowie - Skomentuj


Anatol Ulman - Morderstwo w ekspresie “Gryf”

Pociąg relacji Gdynia - Słupsk wyjechał o 6 rano, zadziwiająco punktualnie. Prywatny detektyw Alan Ronin zauważa, że jeden ze współpasażerów nie żyje, zamordowany narzędziem z drewnianą rączką. Jako że przejście do przedziału konduktorskiego jest niemożliwe z powodu zamkniętego WARS-u, decyduje się zaangażować kilka osób do przepytania obecnych w pociągu. Znajdują jeszcze drugie zwłoki, a tuż przed 9 odkrywają mordercę.

To bardziej humoreska, a nie kryminał; jak to u Ulmana, nawał zabawnych nazwisk (Pieczyng, Ronin, Obotrytowicz, Tartar) i sporo zabawnych fraz typu “kobietę o twarzy tak brzydkiej jak otoczenie dworca kolejowego w Słupsku”. Ma to wartość rozrywkową, ale niekoniecznie merytoryczną.

Inne tego autora.

#11

Napisane przez Zuzanka w dniu Wednesday January 28, 2026

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2026, kryminal, panowie, prl - Skomentuj


Édouard Louis - Historia przemocy

Trochę nie wiem, czemu sobie to robię, wszak wiem, że u Louisa nie będzie miło, ale czytam. Tym razem to krótka historia gwałtu i traumy po, autobiograficzna. 20-letni Édouard wraca nieco pijany z imprezy wigilijnej, niesie książki, zaczepia go Reda, młody Kabyl, wydaje się być zainteresowany i nie daje się spławić. Lądują w mieszkaniu narratora, na początku jest miło i konsensualnie erotycznie, po czym Édouard przyłapuje Redę na kradzieży, co prowadzi do eskalacji - próby morderstwa i przemocy erotycznej. Historię poznajemy niejako zza węgła, Édouard słucha zza drzwi, jak jego siostra opowiada ją swojemu mężowi, czasem dopowiada jakieś komentarze. Widać, że już ma dosyć, bo opowiadał wielokrotnie, w różnych miejscach - w szpitalu, na policji, przyjaciołom, ale ciągle siedzi w nim jak zadra, bo może była szansa, żeby ta noc skończyła się inaczej. A może nie.

Inne tego autora.

#10

Napisane przez Zuzanka w dniu Monday January 26, 2026

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2026, beletrystyka, panowie - Skomentuj


Zygmunt Zeydler-Zborowski - Akcja “Rudolf”

Piękna Krystyna Nechayowa poznała doktora Łukasza Zdanowicza w Zakopanem, wykluł się romans, niestety na drodze ich miłości stoi zaborczy acz oziębły mąż, który nie chce dać żonie rozwodu. I wtem Teodor Nechay zostaje znaleziony martwy, otruty zastrzykiem ze strychniny. Podejrzenie pada na kochanka żony, który zostaje aresztowany po znalezieniu dość oczywistych dowodów. Krystyna w to nie wierzy i prosi męża przyjaciółki, nieco szemranego, ale wziętego mecenasa Mitelskiego, o obronę ukochanego. Proces się przeciąga, Zdanowicz zapada na zdrowiu, a w międzyczasie Downar czuje, że jest w sprawie drugie dno. Zaczyna odkrywać, że Nechaya nienawidziło wielu ludzi - na przykład wzgardzona kochanka i jej platoniczny wielbiciel, a do tego są istotne podejrzenia, że jako pracownik MON[1] sprzedawał wojskowe tajemnice obcemu wywiadowi. Autor zdecydowanie nie wyznaje maksymy, że o zmarłych albo dobrze, albo wcale, bo zza kulis dopowiada cały wachlarz przestępczych działań: mafia w Neapolu, narkotyki, stręczycielstwo, wyjazd do USA… W sprawie pojawiają się same piękne panie, Downar jest zachwycony, bo to jego hobby; nie waha się udać na przesłuchanie do prywatnego mieszkania w niedzielę, całować rączki i prawić tak grube komplementy, że kobiety czują się zażenowane. Dodatkowo ocenia również panów pod względem wyglądu, czując niechęć do rudawego blondyna z czerwonymi dłońmi o grubych palcach. Finał jest należycie zaskakujący, z podwójnym blefem i wkroczeniem milicji tuż przed potencjalnym usunięciem świadka zbrodni.

Szowinizm codzienny: kochanek ignoruje obawy swojej flamy, która obawia się brutalności męża, uspokajając ją wyważonymi słowami, żeby przestała się egzaltować. Nie znosi też, kiedy kobieta płacze, bo wtedy robi się brzydka. Kobiety tracą poczucie czasu, bo się zagadują z kumami o pierdołach. Kiedy są wzgardzone, nie są skłonne do zachowania tajemnicy. Oraz nigdy z nimi nic nie wiadomo, trzeba być przygotowanym na niespodzianki.

Się pije: koniak (noname i Martell), czystą eksportową (pod bigos), kawę, sok pomarańczowy, sok pomidorowy, Chablis, wermut, pomidorowy koktajl, jałowcówkę, wino (pod słone paluszki); drink z gold ginu, soku z grejpfruta i wody sodowej.

Się je: ciastka kruche (do kawy); razowy chleb, grubo posmarowany masłem i z szynką; karpia w galarecie i łososia z rusztu z chrupiącymi bułeczkami (w barze rybnym); kiełbasę, szynkę, jaja na twardo (pod wódkę).

Się pali: Giewonty, a poza tym palą wszyscy, w tym lekarze, a piękne panie dzielą się opinią, że mężczyźni niepalący są mniej męscy.

[1] Nie może to przecież być szef Nechaya, bo przecież to “dawny ideowy komunista, bardzo mocny partyjnie, cieszy się całkowitym zaufaniem Komitetu Centralnego. Nonsens”.

Inne tego autora, inne z tej serii.

#9/#3

Napisane przez Zuzanka w dniu Sunday January 25, 2026

Link permanentny - Kategorie: Słucham (literatury), Czytam - Tagi: 2026, klub-srebrnego-klucza, kryminal, panowie, prl - Skomentuj