Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Marian Keyes - Rachel, again

Trochę pluję sobie w brodę, bo najpierw przeczytałam “My Favourite Mistake”, gdzie wspomniane są rzeczy dziejące się w tym tomie i można czuć pewne rozczarowanie, bo już wiadomo, co i jak się skończy. Można też cieszyć się znajomością finału, co nieco osłabia dramę, co kto lubi.

Rachel pracuje jako główna terapeutka w klinice, w której kiedyś przeszła przez odwyk, doskonale wie więc, jakie metody wyparcia mogą stosować jej pacjenci. Ma dobre, stabilne życie, udany, choć dość nieangażujący związek z Quinem, ciągle chodzi na spotkania AA i cieszy się z trzeźwości. W tle trwają przygotowania do hucznych obchodów 80 urodzin Mamy Walsh, wszyscy są zaangażowani. I w to wpada bomba - dzwoni znany z kolejnego tomu Joey i informuje, że umarła jej eks-teściowa, a jej eks-mąż, Luke, przylatuje z USA na pogrzeb. Po długim tentegowaniu w głowie Rachel idzie na uroczystość z siostrzenicą, bo Quin akurat wyjechał i to rozpoczyna serię dramatycznych zmian w jej życiu.

To absolutnie pyszna, wciągająca książka dla takich plot junkie jak ja, jest zabawnie i całkiem ponuro, jak w życiu. Nie wiem, co jest fajniejsze - historie uzależnionych z kliniki, wyparte wspomnienia Rachel z innego życia czy chaos dookoła Mamy Walsh. Równie dobra co “Wakacje Rachel”, które teraz chcę po raz kolejny przeczytać…

Inne tej autorki.

#18

Napisane przez Zuzanka w dniu Tuesday February 10, 2026

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2026, beletrystyka, panie - Skomentuj

« O światełkach AD 2025

Skomentuj