Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Dzień po długim weekendzie, zwłaszcza jeśli podczas miała miejsce awaria, a kołorker na urlopie, to dzień łatania i naprawiania na gwałt skutków. Grzecznie proszę wtedy zaGGadywaczy, żeby zamiast elaborować mi na GG, wysłali maila, bo jestem zajęta. Ok. Nie ma maila, więc zlewam, widać nie było ważne. Po 3h zaGGadywacz wraca i pyta, czy już mam czas. Dalej nie mam. Bo on tylko chce powiedzieć, że 3h temu nie działało to i to. A czemu nie wysłał maila? Bo był zajęty, a poza tym wyszedł potem. Kurtyna.