Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Rosamunde Pilcher - Dziki tymianek

Podchodziłam z dużą nadzieją, bo miała być angielska prowincja, z klimatem i jakimś tam wąteczkiem miłosnym. Z tego wszystkiego dostałam klimat, prowincję, historię rodziny i monstrualną idiotkę, która mnie doprowadzała do chęci pyrgnięcia książką o ścianę, a wierzcie mi, wiele złych książek przeczytałam. Wiktoria ma 22 lata, 3 lata wcześniej została rzucona przez Olivera Dobbsa, ekscentrycznego acz rokującego pisarza, który nagle oznajmił, że było miło, ale się żeni, bo zrobił bogatej pannie dziecko. A Wiktorii nie, więc. I nagle wraca, wnosząc do mieszkanka Wiktorii dwuletniego chłopczyka; oznajmia, że jego matka zginęła w wypadku, a on zabrał malucha od teściów, bo nie życzył sobie, żeby się nim opiekowali. Wiktoria niewiele myśląc (bo chyba to nie jest jej mocna strona) idzie z Oliverem do łóżka, po czym wyjeżdża z nim do posiadłości opisanej w jednych z jej ulubionych książek. I wprawdzie posiadłość wygląda jak w książce, ale Oliver się niespecjalnie zmienił i dość szybko pokazuje, że nie zależy mu ani na Wiktorii, ani na synku. Na szczęście to historia pozytywna, więc w odwodzie jest sympatyczny dziedzic majątku, którego Wiktoria mimochodem poznała w Londynie, więc wiadomo, jak się skończy.

Inne tej autorki:

#54

Napisane przez Zuzanka w dniu środa sierpnia 8, 2012

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Komentarzy: 5

« Summer girl - Projekt Jeżyce - preludium »

Komentarze

ds

bolą mnie zęby już tylko od Twojego streszczenia. to ja już wolę kiepską sf ;)

Cloudy

Ona imo miala tylko dwie ksiazki udane i to bardzo. Skuszona tymi dwiema sprobowalam reszty i wielki fail. Ale jej "Poszukiwaczy muszelek" i "Wrzesien" bardzo lubie do dzis i czesto wracam.

Zuzanka

O, Wrzesień mam. Dam szansę.

Zuzanka

@ds, no co ja mogę - facet zakazuje pannie kontaktować się z dziadkami dzieciaka, od których 2-latka zabrał. Jak panna napiera, że chociaż da znać, że dziecko całe, zdrowe i zaopiekowane, to sugeruje, że jej spuści łomot, jak tylko spróbuje. Normalnie dla mnie inny matrix.

Cloudy

Btw te dwie to taki mini-cykl i "Wrzesien" jest drugi chronologicznie. Choc ja tez od niego zaczelam, nie wiedzac o "Poszukiwaczach"

Skomentuj