Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Retrace the steps

Nic nowego to, że lubię wracać. Za każdym razem jest inaczej. Rok temu Maj przeszedł przez Stare Zoo w moich ramionach i w miękkiej chuście z jedwabiem, zasilony chrupkiem kukurydzianym i wodą mineralną. Dziś przebiegł zoo kilka razy wzdłuż i wszerz małymi stopkami, dokonał niejakich zniszczeń w klombiku barwinków, pozbawił kontaktu z gruntem kilka mniszków lekarskich, a w piaskownicy od ręki pozyskał parę artefaktów i wysypał na siebie wiaderko piasku, tak że dzień można było odfajkować jako zupełnie przyzwoity.

Uprzedzając komentarze, tak - mam poczucie, że żyję tym, jak świat postrzega moja córka; nagle mniej ważne robi się to, jak ładnie Stare Zoo wpisane jest w kontekst architektury Jeżyc, że kwiecie kwitnie, zza płotu słychać leniwy ruch sobotniego popołudnia, bo głównie pokazuję koty włamujące się na wybieg dla chińskich minisarenek, jeżdżę na bagażniku czerwonego samochodu na karuzeli, huśtam na huśtawce i pomagam zjechać na zjeżdżalni, a potem chodzę w kółko ciągle po tym samym trawniku, sprawdzając, czy młodzież mi się nie wygrzmoci z kolejnej ławki, na którą z upodobaniem wchodzi. Oczywiście z tyłu głowy mam cały czas to fajne przekonanie, że już za chwilę, już za momencik będziemy szły za rękę, a ja będę odpowiadać na coraz trudniejsze pytania (chociaż zwykłe "dlaczego" potrafi nieźle człowieka doświadczyć, zaprawdę) i cieszyć się, że wreszcie mam stanowisko adekwatne do moich umiejętności.

A same zoo jeszcze odrobinę zaspane po zimie, nie ma lemurów, żółwie jeszcze się zapewne grzeją pod lampami, a krokodyl apatycznie wypiął na zwiedzających ogon. Ale i tak warto.

Zdjęcia z sierpnia 2010 i z dziś.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota kwietnia 23, 2011

Link permanentny - Tagi: ogrod-zoologiczny, zoo - Kategorie: Maja, Fotografia+, Moje miasto, Projekt Jeżyce - Komentarzy: 9

« Fannie Flagg - Daisy Fay i cudotwórca - Pastele »

Komentarze

chustkablogspotcom

źle podlinkowałaś

Zuzanka

A rzeczywiście, dziękuję.

autumn

przecudne jest to Zoo - takie z innej bajki ;-)

chustkablogspotcom

tak, takie magiczne.
będę w Poznaniu w tym tygodniu, przejdę się sprawdzić, czy rzeczywiście jest tam tak magicznie, czy to może Twoje oko tak postrzega to miejsce :)

Zuzanka

@Chustko, gorąco polecam. Dodatkowo niedaleko (tak z 800-1000 metrów spacer) jest bardzo miła kawiarnia Sweet Surrender, http://www.wix.com/sweetsurrenderpl/poznan.

autumn

@Chustko oczami Zuzanki wygląda bardzo magicznie, a w rzeczywistości jest magiczny ;-)
uwielbiam to Zoo - nigdzie jeszcze nie spotkałam takiego ogrodu

chustkablogspotcom

będę, sprawdzę.
i ZOO i kawiarnię.
:*

ds

mam to samo z postrzeganiem świata

wonderwoman

a jest jakieś inne? przelecieć, odfajkować, zapomnieć?

Skomentuj