Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Kristina Ohlsson - Wyścig z czasem / Papierowy chłopiec / Ostatnia sprawa Fredriki Bergman

Aktorami “Wyścigu z czasem” są Alex, Fredrika i Eden, szefowa Sapo, komórki do spraw walki z terroryzmem (Peder został zwolniony z policji po wydarzeniach z poprzedniego tomu). Po serii fałszywych ostrzeżeń o podłożonych bombach władze elektryzuje informacja z samolotu, który właśnie opuścił Sztokholm i kieruje się do Nowego Jorku, że na pokładzie jest bomba, która zostanie zdetonowana przy próbie lądowania, chyba że Szwecja zaniecha wydalenia z kraju mężczyzny, podejrzewanego o terroryzm, a USA zamknie tajne więzienie w Afganistanie. Problem w tym, że USA nie przyznaje się do tego więzienia, a negocjacje z terrorystami nie są mile widziane w żadnym kraju (a tak naprawdę nie ma z kim negocjować - samolot nie może wylądować w USA, bo zostanie zestrzelony, albo skończy mu się paliwo). Dla Alexa sytuacja jest tym trudniejsza, że na pokładzie samolotu drugim pilotem jest jego syn, a pierwszy pilot zachowuje się co najmniej podejrzanie. Drugim wątkiem są podejrzenia w stosunku do Eden, która przed laty miała romans ze szpiegiem z Mosadu, co w aktualnej sytuacji stawia pod znakiem zapytania jej przydatność dla Szwecji.

W ”Papierowym chłopcu” wraca wątek Izraela - ktoś zabija celnym strzałem nauczycielkę w sztokholmskiej gminie żydowskiej, a niedługo potem dwóch 10-latków z tej gminy zostaje uprowadzonych, a następnie zastrzelonych na polu golfowym. W obu przypadkach na miejscu zbrodni zostają znalezione kartonowe torby z narysowanymi twarzami. Rodzice chłopców nie współpracują mimo tragedii, więc to Alex z Fredriką muszą wyjaśnić wpływ legendy z izraelskiego kibucu na współczesność. Eden, która odżegnuje się od wydarzeń, zostaje w nie wplątana przez postać swojego byłego kochanka z Mosadu i - jak się okazuje - ojca jej córek. Peder wraca do akcji, ale nie pracuje w policji, tylko zostaje szefem ochrony we wspomnianej ciężko doświadczonej gminie żydowskiej.

”Ostatnia sprawa Fredriki Bergman” okazuje się być bardzo osobista dla Alexa i Fredriki. Przypadkowe morderstwa łączą trzy rzeczy - zamordowani otrzymują przed śmiercią książkę “Chcę wszystko naprawić”, sprawca zostawia list do Alexa oraz ofiary mają coś na sumieniu - czyjąś śmierć lub zaniedbanie, które do śmierci doprowadziło. Tropy już po raz kolejny prowadzą do Spencera, męża Fredriki, który - śmiertelnie chory - zostawia dwuznacznie sformułowany testament, w którym przyznaje się do przestępstwa i do chęci naprawienia tego. Autorka oczywiście wprowadza mylne ślady, dodając wątek zaginionej rodziny, która zamiast w Australii wylądowała uwięziona w zabezpieczonym z zewnątrz domu, dodatkowo też pojawiają się protokoły z przesłuchań post factum, kiedy wiadomo, że coś poszło źle. Mam wrażenie, że przez to dokładanie zmyłek książka jest dość chaotyczna, a od ¾ domyślałam się, kto będzie mordercą.

Redakcja lub tłumaczenie ostatniego tomu są niespójne z resztą cyklu - jedna z córek Eden, Dani, staje się synem, a wspomniane miejsce morderstwa z “Papierowego chłopca” zostało pomylone z miejscem z “Na skraju ciszy”. Drobne rzeczy, ale przeszkadzają.

Inne tej autorki tutaj.

#59-61

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek maja 12, 2020

Link permanentny - Tagi: panie, kryminał, 2020 - Kategoria: Czytam - Komentarzy: 6

« Ewa wzywa 07 55-56-57 - Wielkopolska w weekend - podsumowanie »

Komentarze

Bazyl
Jeżeli piszesz, że przeszkadzały Ci drobne rzeczy w tłumaczeniu nie sięgaj po Chrisa Cartera. Przynajmniej nie po pierwszy tom :D
Zuzanka
@Bazyl, widziałam! Do tej pory moimi antyprzykładami było tłumaczenie kryminałek Grafton (burbon na skałach, woreczek ziplocka, pamflety rozdawane na ulicy, bezmięsne żeberka z grilla oraz mieszkanie o powierzchni 15 stóp kwadratowych, co daje 1,39m2 <- widzę wzorzec!) oraz zmasakrowani "Poddani Microsoftu" (jak mi się kiedyś będzie nudzić, porównam tłumaczenia, może za kolejne pół roku pandemii). No i oczywiście "Doby omen" - http://www.torun.mm.pl/~dorgut/niedobryomen.rtf
Bazyl
Dzięki za linka, poczytam :) "Dobry omen" czytałem w czasach, kiedy angielski to było dla mnie hałdujudu. Choć skłamałbym, że teraz jest lepiej :P Więc jak złe te tłumaczenia muszą być?
Zuzanka
@Bazyl, zakładam, że jeżeli mi umyka sens zdań, widzę brak logiki albo kalkę językową (typu "kontrola urodzeń" zamiast antykoncepcji), to to jest bardzo złe tłumaczenie. W "Dobrym omenie" dodatkowo tłumacz poprzekręcał, zgubił logikę, pomylił osoby w dialogach i ogólnie miał problemy z pisaniem po polsku.
Bazyl
A DO miał więcej niż jedno tłumaczenie? Jeśli nie, to aż w weekend ściągnę z półki :D
Zuzanka
Niestety nie, tylko jedno - tłumaczenie spaprali Jacek Gałązka i Juliusz Garztecki. U Pratchetta dwukrotnie była tłumaczona część cyklu o Akwili/Tiffany.

Skomentuj