18 czerwca 2010

Pomnik miejski

Umieszczony w * Moje miasto * Z fotkami o 23:29:10

Lubię pomniki miejskie. Nie ludzi sławnych, nie opiewające wydarzenia historyczne, ale takie codzienne. Dzieci bawiące się kulkami, mężczyznę czytającego gazetę, mężczyznę z aparatem czy wreszcie naszego poznańskiego Marycha. Dzisiaj przy okazji prawie już tradycyjnej copiątkowej wizyty w Pyrabarze zerknęłam skwer, fajansiarsk^Wpretensjonalnie nazwany "Zielone Ogródki im. Z. Zakrzewskiego" i odkryłam ustawione wokół fontanny figury bosej dziewczyny (klapeczki leżały obok), Churchill^Wbrzuchatego jegomościa sprawdzającego, czy nie pada i chłopca z bassetem.

Wprawdzie w fontannie nie było wody, a dookoła biegała nieco poobnażana i niezbyt trzeźwa lokalna podstarzała młodzież, ale to bardzo miłe miejsce do spędzenia leniwego przed- lub popołudnia na ławeczce.



EDIT: Znalazłam szerzej opisaną genezę tego skweru - odwołuję określenie pretensjonalne.

Komentarze »

  1. yacoob powiedział(a),

    19 czerwca 2010 o 11:01:17

    Przyjedź do Dublina, mamy tu parę takich :)

Dodaj komentarz