22 maja 2010
Dzień w mieście
"Made in India Expo" w Kupcu Poznańskim. Mam wrażenie, że coś więcej niż zwykły asortyment sklepu indyjskiego. I pewnie nikogo to nie zdziwi, że miękka jestem na widok opalizujących tkanin, sprzedawanych przez sympatycznego chłopaka z New Delhi ("it's nice weather here, back in New Delhi is 45 degrees!").


Ulewa przeczekana w Starym Browarze. Mieliśmy iść gdzie indziej, ale i tak było miło.
Golem i konwalie. Ktoś był na wystawie Cernego w Arsenale? Bo niżej podpisana zaspała i zapomniała.
wonderwoman powiedział(a),
23 maja 2010 o 08:26:28
ech. a ja mam dzisiaj w planach obiad u teściowej. a z chęcią poszłabym pomacac golema i postać w kolejce do starbaksa.
Zuzanka powiedział(a),
23 maja 2010 o 10:51:36
W Starbucksie wczoraj nawet kolejki nie było, może przez pogodę.
agg powiedział(a),
23 maja 2010 o 16:05:30
"Delhi"
Zuzanka powiedział(a),
23 maja 2010 o 16:08:32
Agg, tak mi coś nie pasowało, ale nie chciało mi się sprawdzać. Dzięki.
stardust powiedział(a),
23 maja 2010 o 17:27:15
Moje konwalie juz dawno przekwitly:((
Zuzanka powiedział(a),
23 maja 2010 o 19:25:40
Tutaj też już resztki. Niestety.