04 marca 2010
Postapocaliptic
Nie wiem, czy to moja niechęć do ludzi, czy inne zwyrodnienie psychiczne, ale uspokaja mnie widok ruin. Tylko mury, nie ma nikogo, zapomniane graffiti, ściany niegdyś pomalowane na różne kolory i nad tym niebo.
We Are a Non Prophet Organization
Umieszczony w * Moje miasto * Z fotkami o 11:21:37
Nie wiem, czy to moja niechęć do ludzi, czy inne zwyrodnienie psychiczne, ale uspokaja mnie widok ruin. Tylko mury, nie ma nikogo, zapomniane graffiti, ściany niegdyś pomalowane na różne kolory i nad tym niebo.
Design by Beccary ported by Piotr Petrus · XHTML · CSS
wonderwoman powiedział(a),
04 marca 2010 o 13:59:55
kiedyś była tam wielgachna chłodnia. jeździłam koło niej przez 3 lata liceum, a któregoś dnia pojawiły się koparki i trach. po tygodniu chłodni nie było. i przez rok obserwowałam dziwne maszyny, które mieliły gruz.
teraz też mi się podoba. i w nosie mam, że ktoś to może uznać za dziwne upodobanie. przypomina mi to, jak kruche jest to, co człowiek zbuduje. Może nie jest to tak spektakularne jak siedziby inków zawładnięte przez amazońską dżunglę, ale to co.
(nie kusi Cię, by wejść do srodka i zobaczyć jak to wygląda stamtąd?)
Boska powiedział(a),
04 marca 2010 o 14:02:38
ty pokochasz irlandie wiec. przylatujcie jak tylko Maja bedzie znosic podroze samolotem i samochodem, bo najlepiej sie irlandie poznaje wynajmujac sobie auto i po prostu jezdzac po okolicach. pelnych ruin. :)
Zuzanka powiedział(a),
04 marca 2010 o 14:05:21
@Wonderwoman, pamiętam ją jeszcze, bo tamtędy do wsi czasem jeździliśmy. Pewnie, że bym chciała wejść, ale jakoś okazję na światło dziennie w tej okolicy zaczęłam mieć najpierw w ciąży (co nieco hamowało moje ekscesy z przełażeniem przez płoty), a teraz z wózkiem.
@Boska, pewnie że bym. Samochodem znosi, samolotu chętnie spróbuję, ale czekam, aż się zrobi ciut cieplej. Wtedy drżyj (tu wstaw demoniczny śmiech).
wonderwoman powiedział(a),
04 marca 2010 o 17:15:50
więc ja dokładnie z tych samych powodów jeszcze nie wlazłam. ale tylko poczekajcie... ;-)
y powiedział(a),
04 marca 2010 o 23:52:54
o, tato tam pracował. a swoją drogą, jak uspokajają ruiny, to mam takiego kolegę, co robi stronę www.opuszczone.com (miejsca.com też), mogę przedstawić ;)
Zuzanka powiedział(a),
05 marca 2010 o 08:55:47
Tyle że z czym ja pójdę na te opuszczone ;-) Na żadną sensowną ruinkę nie wlezę za szybko (ale jakbyś słyszał o możliwości wejścia do Starej Rzeźni, to ja bardzo chętnie).