21 października 2006

Leszek K. Talko - Dziecko dla profesjonalistów

Umieszczony w Czytam o 09:28:59

Zbiór felietonów o tym, jak to średnio fajnie być rodzicem. Miałam kiedyś zaskakująco adekwatną sygnaturkę: "Problemy są jak dzieci: jak sie nimi zajmujesz, rosną". Dopóki dziecko jest małe, problem polega tylko na tym, żeby podawać z przodu, wygarniać z tyłu i spróbować się w międzyczasie przespać. Potem się okazuje, że w domu jest mały negocjator, który wymaga czystej koszulki, na śniadanie jajeczniczki z cebulą i kiełbasą i parówek z ketchupem.

Książka nie nadaje się dla ludzi z misją, który fakt spłodzenia potomka uważają za swoje życiowe osiągnięcie. Ciężko jest im też wytłumaczyć, że autor tak naprawdę NIE opisuje codziennego zachowania swoich dzieci i nie jest rozciapcianym marudą, którego fakt założenia dziecku kiedyś pieluchy (teraz butów i wyprowadzenia na spacer) przerasta i staje się tragedią narodową. To są żartobliwe (i śmieszne) felietony.

Oprócz tej książki są jeszcze dwa wcześniejsze tomiki ("Dla początkujących" i "Dla średnio zaawansowanych").

Komentarze »

  1. siwa powiedział(a),

    21 października 2006 o 09:35:00

    Uwielbiam Talkę.
    A felietony o dzieciach są na tyle genialne, że miewałam przebłyski, że fajnie mieć dwoje. Na szczęscie od przebłysków się dzieci nie rodzą ;)

Dodaj komentarz