25 stycznia 2012
Leszek K. Talko - Pomocy, jestem tatą
... czyli jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybko.
Zbiorek felietonów o istocie bycia ojcem. Bardzo ładnie wpasowuje mi się w ostatni numer Czasu Kultury, bo głosy matek słychać coraz bardziej, a głosów ojców - nie. Lektura poradnika Talki to taka gra. Możesz wybrać kierunek czytania - chcesz robić karierę, idź do rozdziału 54, chcesz kreatywnie bawić się z dzieckiem - rozdział 22. Tak samo w życiu - dziecko to sztuka wyboru; dla mnie najważniejszym chyba wnioskiem z tej książki jest to, że nie da się jednocześnie robić kariery zawodowej i być jednocześnie świetnym ojcem. Dziecko to sztuka opanowania łagodnej rezygnacji i kompromisu. Ładne podsumowanie jest na okładce - to drobny druczek, którego się nie czyta w umowach, a nawet jakby się przeczytało, to i tak by się umowę zawarło. Bo w ogóle to fajnie być ojcem, mimo że oddziałuje to na bycie mężem i pracownikiem. Mimo że oddziałuje na wszystko.
Inne tego autora:
#3
Bazyl powiedział(a),
27 stycznia 2012 o 07:14:23
No, fajnie. Są takie _chwile_ :P Talkę, Talka (?) znam z "Pitu i Kudłata dają radę". Obśmiałem się jak norka i teraz żałuję, że słowem się nie zająknąłem. Ale wypożyczę jeszcze raz i się zająknę :D
Zuzanka powiedział(a),
27 stycznia 2012 o 08:56:32
Talkę, moim zdaniem. Ja mam komplet felietonów o dziecku, Talków w podróży i Talków w mieście. Pitu i Kudłatą mam do kupienia :-)
Bazyl powiedział(a),
27 stycznia 2012 o 10:40:02
Warto, choćby dla super uciesznej sceny hipermarketowej :) Z tym, że to raczej pozycja dla rodziców niż dzieci. W każdym razie, my z Kitkiem pękaliśmy częściej :D
kasiaro powiedział(a),
01 lutego 2012 o 12:42:48
Kiedyś lubiłam felietony Talki, dobrze mi się go czytało. Potem koleżanka podsunęła mi "Dziecko dla odważnych" i z trudem przebrnęłam przez kilkanaście stron nim poddałam się definitywnie. Albo zmienił mu się styl, albo mi przestał on odpowiadać ;)