Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Wielkopolska w weekend - Koszuty - Szlachcin - Winna Góra - Środa Wielkopolska

[7.10.2017]

Dzień miał być słoneczny i piękny, złota polska jesień w październiku, a wyszło jak zwykle - kilka minut słońca, chwilę później ulewny deszcz. Dwór w Koszutach zupełnie się nie zmienił od czasu odwiedzin w trzy lata temu (a schodzący kominiarz nieustająco cieszył tym razem prawie-ośmiolatkę). Tym razem zaskoczyła nas pogoda, bo ulewny deszcz zagonił nas do altanki w ogrodzie, gdzie spędziliśmy kilkanaście minut, czekając, aż przestanie. I przestał, ale i tam wyjściowe obuwie udało mi się przemoczyć.

GALERIA ZDJĘĆ.

Potem nastąpił tzw. rekonesans, bo do pałacu w Winnej Górze się spóźniliśmy - był otwarty dla zwiedzających do 14, a opuszczony dwór w Szlachcinie wprawdzie miał zachęcająco dziurawy płot, ale właśnie zaczęło lać i obuwie wyjściowe jednak było mi potrzebne w stanie mniej ubłoconym niż bardziej.

Głównym celem wyprawy była Środa Wielkopolska, gdzie M. z biura brała ślub (stąd obuwie i mniej casual strój niż zazwyczaj). Nie zdziwicie się zapewne, jak wspomnę, że padało. Przemknęliśmy się na obiad, potem kilka kroków dookoła rynku, wreszcie do kościoła. Urocze miasteczko, ale śluby jednak lepiej się sprawdzają latem (na przykład pod koniec sierpnia, kiedy to podczas mojego ślubu padało i było mokro).

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota grudzień 30, 2017

Link permanentny - Tagi: środa-wielkopolska, winna-góra, szlachcin, koszuty - Kategorie: Listy spod róży, Wielkopolska w weekend, Fotografia+ - Komentarzy: 2

« Mariusz Urbanek - Zły Tyrmand - W pułapce »

Komentarze

JoP
Taaa, śluby w sierpniu w ogrodzie, jak jest ponad 30 celsjuszy. Małżonek na wielu zdjęciach jest ma kwaśną minę, bo raziło go słońce (a w ciemnych okularach jednak jakoś głupio).
Zuzanka
@JoP, i weź tu mądrze wyznacz datę.

Skomentuj