Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Jesień 1966. Krystyna podrosła, studiuje prawo, ale dalej mieszka z rodzicami. Może dlatego, że nie chce ich zostawić po tym, jak trzy lata wcześniej jej brat, Romek, poszedł z przyjaciółmi w góry i nie wrócił. Nie daje się długo namawiać, kiedy na pogrzebie dawnego znajomego pojawia się młody dziennikarz, Łukasz, przedstawiający się jako kolega Romka, który potrzebuje lokalnej wtyczki do pogadania z rodzinami potencjalnych samobójców. Kilku bliżej niezwiązanych ze sobą młodych mężczyzn powiesiło się w dziwnych okolicznościach, nic nie sugeruje morderstw, ale okoliczności są co najmniej dziwne. A podobno Romek się tematem interesował, więc Krystyna interesuje się również, tym bardziej, że ma ciągle poczucie bycia tym gorszym, mniej obiecującym dzieckiem. Sprawa jest zagmatwana, milicja umywa ręce, ale z rozmów z bliskimi samobójców zaczyna wynikać coraz więcej nieścisłości, a przede wszystkim brak powodów do zakończenia życia. W tle wyjaśnia się częściowo, jak naprawdę doszło do tragedii w górach, ale jak wiadomo z “Wiosny”, nie do końca jest to odpowiedź wystarczająca.
Finalna (na razie) “Zima” to powrót do współczesności. Krystyna usiłuje się cieszyć emeryturą, ale przychodzi do niej młody sąsiad, dziwny trochę taki, niespecjalnie sympatyczny i chce, żeby pomogła mu uzyskać pomoc policji, bo ktoś wysyła mu dziwne filmiki z dziewczyną. Niby nic się w nich nie dzieje, bo dziewczyna sobie idzie wzdłuż leśnej drogi, nawet twarzy nie widać. Przychodzi kolejny filmik, widać już więcej szczegółów oraz staje się oczywiste, że dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, że ktoś ją śledzi. Krystyna z pomocą technologicznie zaawansowanego wnuka wstępnie typuje okolicę zamieszkania potencjalnej ofiary stalkera, po czym… w jej domu znajdują zamordowanego sąsiada Leśniewskiej oraz samą dziewczynę. Wygląda na to, że oboje się wzajemnie na tyle poranili ze skutkiem śmiertelnym, chłopak zamiast ją uratować próbował zabić, a że miał wcześniej w kartotece jakiś epizod ze stalkingiem, śledztwo szybko zamknięto. Ale Krystyna niespecjalnie w to wierzy, bo chłopak - mimo że niesympatyczny - wydawał się szczerze zaniepokojony otrzymanymi filmami i obserwowanej dziewczyny nie znał.
Podsumowując, to bardzo ciekawy cykl z nietypową bohaterką - nie do końca sympatyczną, ale też nie odrzucającą, do bólu logiczną i przedkładającą poznanie prawdy nad wszystko inne. Jest delikatnie narysowana jej milicyjna przeszłość, ale chyba tylko “Lato” opowiada o sprawie, którą aktywnie (i legalnie) prowadziła, chociaż to bardziej książka o przepracowywaniu żałoby i straty. I o starości ze wszystkimi jej konsekwencjami.
Inne tej autorki.
#93/#94