Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Jak mam czas

Ostatnio tylko siedzę. Nawet staram się nie myśleć, bo wtedy robi mi się przykro. Wyrostek robaczkowy, koło zapasowe w bagażniku w nie wiadomo jakim stanie, któryś tam migdał i te wszystkie inne rzeczy, które mogą być, póki się nie zepsują. Za oknem mgły i listopad, czasem pachnie lukrecją. Skończyłam po raz któryś "Dolinę Muminków w listopadzie" i nawet jeśli Homek rzeczywiście wyszedł na pomost, żeby przywiązać świecącą sztormówką łódkę do pala (a umówmy się, że jednak wszyscy inni wrócili do domów, bo jakoś nauczyli się lepiej sobie układać życie i do tego tylko on widział Nummulita Radiolarnię), to i tak tylko można wierzyć, że to rodzina wróciła do domu z wieżyczką.

Ponieważ jest mi smutno, to w nagrodę dam sobie #70. I za dzielność.

Zdjęcie wiadomo gdzie.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa listopada 9, 2011

Link permanentny - Tag: sołacz - Kategorie: Czytam, Fotografia+, Moje miasto - Komentarzy: 6

« Gdzieś pomiędzy - 11.11.11, imieniny ulicy »

Komentarze

Ewa

Ja też ostatnio (powiedzmy, bardzo ostatnio, bo od 28 maja , gdy złamałam paskudnie rękę w nadgarstku)) SIEDZIAŁAM.
Siedziałam, tyłam (niestety), bardzo się stresowałam, gdyż jako zodiakalna Panna uwielbiam ruch, porządek, a tu... itd (nie będę podawać przykładów).
Więc Cie rozumiem, bardzo wspieram.
Osobiście, jestem po 6 tygodniach rehabilitacji, a obecnie zbijam kilogramy (tak naprawdę, tylko 5 kg nadwagi, ale dla mnie, wiecznej szczuplaski - tona) na siłowni.
Polecam. czuję się o niebo lepiej.
Pozdrawiam Cie serdecznie. Ewa (64l-LETNIA)

Zuzanka

@Ewo, może coś być w tym zodiaku, co tak nas gna (a z którego jesteś? jak z 28.08). Ale to moje siedzenie to z tego dowcipu, co to ma się czas i się siedzi myśli, a jak się nie ma, to się siedzi.

wonderwoman

trochę bez związku z resztą, ale boskie zdjęcie :)

Zuzanka

@wonderwoman, dzięki :-)

cloudy

Ej, popłakałam sie, czytając to. Co jest!

Zuzanka

@cloudy, listopad.

Skomentuj