Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Aleksandra Marinina - Skradziony sen

To moja pierwsza Marinina. Skuszona wieloma zachętami od wielu znajomych, sięgnęłam i nie mogę na 100% powiedzieć, że to dobry kryminał. To świetna książka obyczajowa i psychologiczna, ale kryminał mocno przeciętny. Nie upieram się, że czytelnik musi być przez autora zwodzony do samego końca, ale jednak wolałabym, żeby czytelnik nie był traktowany diabłem z maszyny. Genialna analityczka siedzi w aktach i ma wiedzieć na podstawie analizy, kto jest winny, a przynajmniej o co i kogo zapytać. Niestety wychodzi, że takie same, a nawet lepsze rezultaty osiągają wszyscy wokół. Na końcu staranna zaskoczka, zanim się nie przeczyta nie warto zaglądać na ostatnią stronę ;-)

Cenna natomiast jest warstwa obyczajowa, oh, those Russians. Strasznie bawią mnie wtręty na temat książki, która była napisana obcą, łacińską czcionką, liczne aluzje do tego, że człowiek nie wielbłąd - pić musi i sławetny rosyjski stosunek do kobiet: "Nastia zrozumiała, że X jest na skraju załamania, skoro grozi bronią jej, swojej koleżance i w dodatku kobiecie". A poza tym bieda i ubóstwo popieriestrojkowe, na ulicach zabłoconej Moskwy przemakają kiepskie buty, wszędzie czyha mafia i pogrobowcy KGB.

"Kobieca" strona książki przypomina mi Chmielewską. Bohaterka ma wszelakie uzdolnienia psychiczne (świetny psycholog, obserwator), umiejętności językowe (kilka języków europejskich w stopniu perfekcyjnym) i, co mnie najbardziej bawi, za pomocą makijażu może być najpiękniejszą kobietą na świecie, ale zwyczajnie jej się nie chce. Makijaż wykorzystuje tylko, jak trzeba do pracy, np. żeby przeistoczyć się w zimną sukę.

Inne tej autorki:

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota marzec 25, 2006

Link permanentny - Tagi: 2006, rosja, panie, kryminał - Kategoria: Czytam - Komentarzy: 1

« Hermetyczne śniadanie informatyków - Deus ex monitor »

Komentarze

saraś

bardzo ciekawa książka choczytałam ją bardzo długo co mi się żadko zdarza.Próbowałam wcielić się w Kartaszowai Łarcewa czasem i w Nastię i zrozumiałam żę ich sytuacja jest męczoca niezrozumiała i wręcz beznadziejna.Niewiem jak przy takich warunkach pracowałe major Aśka.Ale książka nie do pogardzenia jezęli chodzi o ogólną ocenę ksążki z punktu widzenia znawców kryminałów.Najważniejsze jest to że jest przesiąknieta prawdą

Skomentuj