Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Informacje dla Seriale

Dla niecierpliwych - dwa nowe odcinki Dextera

Tak - nie czekając na sezon drugi do września można obejrzeć je dziś. HDTV się kłania. Nicey.

EDIT: Zaciekawiło mnie, skąd nagłe pojawienie się tych odcinków, skoro sezon miał się zacząć dopiero pod koniec września (i to w jakości DVD). Wyjaśnienie jest proste - "leaked to the internet".

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek lipca 19, 2007

Link permanentny - Kategorie: Oglądam, Seriale - Komentarzy: 3


Karma is a funny thing

Kupiłam DVD z 1. sezonem "My Name Is Earl" (no, jakiś czas temu, przy okazji pobytu w paśniku z DVD, czyli w Stanach). I zostałam nagrodzona, bo a) mogłam sobie po skończeniu się sezonu na seriale odświeżyć cały sezon, b) na DVD znalazłam alternatywny odcinek pilotowy pt. "Bad Karma". Opowiada on historię tego, jak wyglądałoby życie Earla, gdyby nie obejrzał programu o karmie, a trafił na odcinek "Family Guya" o zemście. Od razy zdradzę, że odcinek kończy się źle, bo karma jednak działa i jak ktoś robi same złe rzeczy (ogolenie głów Joy i Crab Mana, porysowanie samochodów czy zniszczenie kolekcji figurek rodziców znajomego-geja), to też nic dobrego mu się nie przytrafi. Oczywiście odcinek warto bardzo, albowiem zawiera Jasona Lee w roli męskiej prostytutki, Randy'ego z wąsami, promującego swój show "My Name Is Randy" i parę innych smaczków.

Za to lubię niektóre DVD - wycięte sceny, goofsy i alternatywne zakończenia. Nienawidzę i czuję się oszukana, gdy oprócz płytki legalnie i za niewąskie pieniądze kupione pudełko nie zawiera nic albo zawiera pretekstową jednostronnie zadrukowaną karteczkę ze stroną tytułową (nie wspominając o kijowym tłumaczeniu z ortografami).

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipca 8, 2007

Link permanentny - Kategorie: Oglądam, Seriale - Komentarzy: 7


Dream On - Życie jak sen

Dawno, dawno temu, jak jeszcze mieszkałam w domu rodzinnym, bardzo późnymi wieczorami w TV leciało "Życie jak sen". Bardzo późno, bo historia życia pewnego nowojorskiego wydawcy książek, Martina Tuppera, obfitowała w s.e.k.s z przygodnymi kobietami, które bynajmniej nie krępowały się w kwestii pokazywania biustu. Jako że Martin wychowywał się głównie przed telewizorem, w którym ciągle leciały stare filmy, do dzisiaj w sytuacjach, w których życie wymaga od jego umysłu jakiegoś komentarza, widzi kawałki starych filmów. Każdy, kto ma nadczynną wyobraźnię i w sytuacjach zdecydowanie nieodpowiednych niewłaściwe skojarzenia, doceni to, co scenarzyści w życie Martina Tuppera wstawiają. Pewnie w Polsce jest to bardziej wyjęte z kontekstu, gdzie w zasadzie poza niektórymi aktorami (głównie Reaganem, z którym scenek jest stosunkowo dużo) amerykańskie stare filmy są całkiem nierozpoznawalne, ale przez kontekst (młot pneumatyczny czy kafar wbijający pale podczas s.e.k.su) wcale nie mniej śmieszne.

Martin poza licznymi przygodami z pięknymi paniami, ma nastoletniego syna z ex-żoną Judith, jędzowatą sekretarkę Toby i ciemnoskórego przyjaciela-gwiazdę TV (witamy w krainie politycznej poprawności, słodkie lata 90.). Bywa trochę gwiazd - Fran Drescher, David Bowie czy Mimi Rogers, ale głównie serial skupia się na tym, czy Martin zaliczy i kogo. Rozwijające, dowcipne, czasem cyniczne i złośliwe.

Niestety, na DVD wyszły tylko pierwsze dwa sezony, dość dawno (2004) i to w dość egzotycznym hiszpańskim wydawnictwie (ale z English captions, więc nie ma problemu dla językowo upośledzonych), więc obawiam się, że na następne 4 sezony się nie doczekam.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwca 10, 2007

Link permanentny - Kategorie: Oglądam, Seriale - Komentarzy: 2


Heroes

Królowa jest zachwycona. I niech mi ktoś powie, że ekranizacje komiksów są kiepskie. Serial jest wielowątkowy, opowiada o ludziach, rozsianych po całych Stanach, u których nagle ujawniła się jakaś dziwna zdolność - a to teleportacji przez czas i przestrzeń, a to samoleczenia, a to czytania ludzkich myśli, a to przewidywania przyszłości. Jest Zła Organizacja, która manipuluje za plecami. Bohaterowie okazują się być ze sobą związani, a to za pomocą wspólnych znajomych, a to rodzinnie. Nie jest całkiem poważnie, zwłaszcza jeśli pojawia się Hiro Nakamura. Sezon drugi za czas jakiś, pierwszy zakończył się rozwiązaniem większości wątków, bez cliffhangerów.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota maja 26, 2007

Link permanentny - Kategorie: Oglądam, Seriale - Komentarzy: 2


Dalej zimno

Podłamałam się wczoraj miarką. Taką zwykła miarką, co to się nią mierzy ściany i inne takie. M. znalazła ślyczną szafkę i już miałam wizję poukładanych DVD, które aktualnie są rozpieprzone w kilku puszkach po różnych różnościach (konkretnie w puszce z kotkiem po kociej karmie i dwóch puszkach po Reddsie) i na TŻ-towej półce z CD (TŻ już co jakiś czas emituje się, że ma mało miejsca na CD i nie może układać sobie w Zupełnie Innym Porządku), kiedy się niestety okazało, że w całym domu nie ma sensownego miejsca (poza łazienką i schowkiem z kocią kuwetą), w którym mogłabym ustawić szafkę o szerokości 77 cm. Z tej okazji wyprodukowałam wreszcie uprzejmego emaila do pana Macieja-Stolarza, który lat temu 5 (sprawdziłam, w 2002) robił nam regały na DVD i książki. Liczę, że pan Maciej wyprodukuje nowe śliczne regały, na których ułożę sterty książek zalegających w różnych miejscach w domu. Na razie w kwestii zachwalanego minimalizmu wywaliłam połowę śmieci ze schowka (ja wiem, że stare deski, siatka ogrodnicza, plastikowe doniczki i inne takie NA PEWNO się przydadzą, ale chyba nie w tym życiu). Garderoba czeka na zmiłowanie.

Nie byłam pozytywnie nastawiona do kontynuacji Alternatyw 4. Niestety, słusznie. Dylematów 5 jest straszne. Gorsze od Wiedźmina. W zasadzie NICZYM nie różni się od innych polskich smętnych seriali typu "Bulionerzy" czy toto z Malajkatem, co to nie jestem w stanie tytułu zapamietać. Aktorzy z Alternatyw smętnie podstarzali i w zasadzie grają parodie siebie sprzed lat. "Młodzi" - nie do odróżnienia z innych seriali - cwaniaczek z miodkiem w uszkach i szparą między zębami w każdym serialu gra cwaniaczka, Sapryk nijaki jak zawsze, brakuje tylko Cezarego Żaka w trzech rolach. Scenariusz... jaki scenariusz? Film to smętny zlepek scen, a do uratowania fabuły nie wystarczy pani Ewa 20 lat później, która już się nie rozbiera, tylko śpiewa i zachęca siedzących na trawniku wysiedleńców (WTF!) do zawodzenia hymnu piłkarskiego 2012. Założymy się, że "widzowie" "zagłosują" na tak i nakręcą więcej odcinków tej abominacji?

Napisane przez Zuzanka w dniu środa maja 2, 2007

Link permanentny - Kategorie: Oglądam, Seriale - Komentarzy: 2