Więcej o
Oglądam
Małe miasteczko Deerfield, gdzie - wbrew nazwie - od dawna nie ma jeleni. Pojawia się za to w lokalnym sklepiku dziwna maszyna o nazwie MORPHO, w której za 2 dolary można poznać swój unikalny potencjał. Ludzie reagują różnie - niektórzy są zachwyceni, jak właściciel sklepu, który zawsze chciał być iluzjonistą, inni - zdziwieni, bo dowiedzieli się, że są u szczytu swojego potencjału, jeszcze inni - załamani, jak ksiądz, któremu wylosowała się karta “OJCIEC”, zaś niektórzy w ogóle nie chcą o tym rozmawiać. Głównymi bohaterami są członkowie rodziny Hubbardów - Dusty[1], nauczyciel historii w lokalnym liceum, Cass, artystka, sprzedająca swoją sztukę w butiku matki-burmistrzyni i Trina, ich nastoletnia córka, która niedawno straciła chłopaka. To lekka komedia, ale niespodziewanie wchodzi w dość głębokie rozważania o przeznaczeniu, samospełniających się przepowiedniach, opiniach ludzie o sobie samych, samotności i wspólnocie. Nie wiadomo, skąd się wzięła maszyna, nie wiadomo, skąd ma tak dokładne informacje o każdym z mieszkańców, nawet o tych, którzy nigdy nie odważyli się z maszyny skorzystać. Ale wiadomo, że karty z przepowiedniami zmieniły miasteczko na zawsze.
Serial jest oparty na książce, niestety jeszcze niedostępnej po polsku, dlatego jednak trochę mnie martwi, że został zakończony nagle po drugim sezonie, bez rozwiązania wszystkich zagadek. A szkoda, bo pokazuje taki przyjemny, zostawiający ciepełko w serduszku świat, nawet jeśli niektóre z postaci są toksyczne, a inne zwyczajnie irytujące. Warstwa science-fiction jest całkiem zgrabna, ale nie przytłaczająca, tak naprawdę i tak chodzi o ludzi.
[1] Mam pewien problem z O’Dowdem, bo po “IT Crowd” nie jestem w stanie traktować go w jakikolwiek sposób poważnie, zwłaszcza w kwestii dylematów moralnych czy życia uczuciowego.
Napisane przez Zuzanka w dniu Sunday September 20, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Oglądam, Seriale
- Skomentuj
Obejrzałam oryginalny film “Cztery pory roku” z 1981 i dalej nie wiem, czy na 100% już go kiedyś oglądałam. Tak jak miałam wrażenie przy okazji współczesnego serialu, zdecydowanie przestawiło się okienko postrzegania starości. Nick, który zostawia nudną i przewidywalną Anne, po czym związuje się z młodziutką Ginny, nagle zaczyna odstawać zarówno od swoich rówieśników, których dziwią jego “szaleństwa” (pożycie intymne i pływanie nago), ale też wcale nie zachowuje się jak młodzik, tylko marudny dziad, oferując partnerce prezenty i mnóstwo mansplainingu. Nie ma tutaj tej radości i świeżości, jaką okazywał serialowy Nick. Ewidentnie rozjazd między pokoleniami jest większy niż współcześnie. Chyba też z tego powodu niespecjalnie byłam w stanie się odnaleźć w statycznych historiach związków tzw. porządnych ludzi, bez hobby, za to z poważną pracą i niczym więcej.
Co ciekawe, współczesnych serial nie był pierwszy - w 1984 roku Alda wyprodukował serial na wątkach filmu, ale z innymi aktorami. Raczej nie będę szukać.
Napisane przez Zuzanka w dniu Monday August 31, 2026
Link permanentny -
Kategoria:
Oglądam
- Skomentuj
Hybryda robota i człowieka, elektronika i białko, zwana Jednostką Ochroniarską (JedO), zostaje wynajęta po taniości do ochrony grupy naukowców na dość niebezpiecznej planecie. Po taniości, bo to nienajnowszy model, do tego z odzysku, był naprawiany i miał czyszczoną pamięć. JedO jest własnością Rubieży Korporacyjnej i dla bezpieczeństwa ma założoną blokadę, więc powinno[1] tylko wypełniać polecenia. Ale jakoś udaje się onu zdjąć blokadę, dzięki czemu może bez kontroli spędzać czas na ulubionym zajęciu, to znaczy na oglądaniu tysięcy odcinków ulubionej space opery. To jednak trochę wpływa onu na zdolność do wykonywania obowiązków, dodatkowo miewa też jakieś dziwne przebłyski pamięci z sytuacji, z której wynika, że zabijało ludzi. A, i zaczyna rozwijać empatię, najgorzej. I mimo że samo siebie nazywa Mordbotem, wcale nie zamierza nikogo mordować, nawet jeśli nie lubi kontaktu wzrokowego i ludzie w masie jednak irytują.
Pierwszy sezon oparty jest na pierwszej książce, w Polsce wyszły chyba trzy, w oryginale więcej. Alexander Skarsgård jest uroczym androidem, sarkastycznym, ale lojalnym, a lecący w tle serial z mydlaną operą w kosmosie jest prześmieszny. Całość naszkicowana jest na szerszym planie trochę w stylu “Firefly” - międzygwiezdna korporacja, która niekoniecznie przejmuje się dobrem kogokolwiek, tylko zyskami kontra idealiści-naukowcy, którzy przypadkiem wpadli w zawirowania finansowo-polityczne.
[1] Po angielsku to oczywiście nie brzmi, JedO jest adresowany jako “it”, bo nie ma płci, a do tego jest własnością RK, ale po polsku używa się pięknej frazy typu “zauważyłom”, “pomyślałom”.
Napisane przez Zuzanka w dniu Thursday August 6, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Oglądam, Seriale
- Skomentuj
Film braci Coen składa się z 6 nowelek, dziejących się na Dzikim Zachodzie, utrzymanych w estetyce “Bracie, gdzie jesteś?” Niektóre bardziej zabawne - stąd pochodzi zdjęcie z mema “First time?”, niektóre mniej, a nawet dość refleksyjne, żeby nie powiedzieć, ponure. Łowcy nagród podróżują dyliżansem ze swoim łupem; złodziej bankowy ucieka śmierci, ale trafia na bydłokrada; podróżujący impresario znajduje mityczną złotą kurę; śpiewający zawadiaka spotyka innego, śpiewającego lepiej; brat z siostrą jadą z konwojem w poszukiwaniu lepszego życia; poszukiwacz złota trafia na bogatą żyłę. Zwyczajne dni na Zachodzie. Świetna obsada, błyskotliwe dialogi, nagłe zwroty akcji i czasem tryskająca krew tuż przed nagłym końcem. Akcent polski - wspomniany jest polski przedsiębiorca o nazwisku, nie żartuję, Cipolski.
Napisane przez Zuzanka w dniu Tuesday August 4, 2026
Link permanentny -
Kategoria:
Oglądam
- Skomentuj
Zmęczyłam ostatnio czwarty sezon “From”, który składał się z dłużyzn, powtórzeń i opowiadania tego, co się właśnie wydarzyło, a co najgorsze, totalnie odpłynął w schizy i mitologie. Z wielką radością dla odmiany obejrzałam uczciwy horror, gdzie nikt nie udaje, że jest jakieś realne wytłumaczenie, a do tego jest wartka akcja (chociaż czasem są jump scare’y).
Mała wyspa na wschodnim wybrzeżu USA, aktualny burmistrz chciałby zrobić z niej prestiżową destynację typu Martha’s Vineyard, ale wszystko układa się na przekór - a to dusząca mgła, a to biją dzwony, a ksiądz kracze o nieszczęściu, a to po miasteczku krąży ociekająca wodą zjawa, a jedyny hotel jest nawiedzony; jak w takich warunkach reklamować dziennikarzowi uroki wyspy? Do tego załoga ratusza nie jest specjalnie rzutka, raczej klimaty “Parks and Recreation”, co chwila ktoś torpeduje plany burmistrza, nawet nie ze złośliwości, ale z nieporadności. Oraz nieprzewidywalny syn, który pali za dużo trawy i znika z domu nocą. Mimo to udaje się uzyskać pochlebny artykuł w liczącej się prasie i turyści zaczynają napływać. Tyle że już wiadomo, że na miasteczko została rzucona klątwa i zamiast skupić się na ekspresie do cappuccino czy reklamie, trzeba iść walczyć z potworami.
Może nie jest to serial wybitny, ale zgrabnie łączy wątki komediowe i straszne, mimo że czasem rozwiązania fabularne są bardzo przewidywalne. Bohaterowie, których łatwo polubić, są też i tacy irytujący, oczywiście. I - co niespotykane - rozmawiają ze sobą, dlatego w ciągu jednego sezonu udaje się tajemnicę wyspy wyjaśnić. Czekam na drugi sezon z przyjemnością, a nie z irytacją.
Napisane przez Zuzanka w dniu Friday July 31, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Oglądam, Seriale
- Skomentuj
Shah (Riz Ahmed) koncertowo zawala przesłuchanie do roli Bonda, po czym jest poproszony, żeby wyszedł ze studia dyskretnie, po co robić plotki o planach obsadzenia osoby niebiałej. Oczywiście aktorowi te plotki pasują, postępuje wbrew i wystawia się paparazzim, co rozpoczyna cały ciąg zdarzeń, które potencjalnie mogą doprowadzić Shaha do ścisłej topki kandydatów. Niekoniecznie są to zdarzenia pozytywne, bo z jednej strony wokół aktora robi się szum, z drugiej wpływa to na jego rodzinę i środowisko emigrantów. Nie nazwałabym tego komedią, raczej satyrą z elementami groteski (gadający świński ryj!), miejscami śmiesznie, chociaż raczej strasznie. Epizodycznie pojawia się Ritu Arya, którą zawsze miło zobaczyć.
Napisane przez Zuzanka w dniu Monday July 27, 2026
Link permanentny -
Kategorie:
Oglądam, Seriale
- Skomentuj