Więcej o
Oglądam
Wielbicieli znerwicowanego detektywa Monka zapewne ucieszy wieść, że od początku lipca rozpoczęła się emisja 5. sezonu przygód detektywa (wiadomo gdzie są dostępne 4 nowe odcinki).
Wielbicieli Prowansji i książek Petera Mayle'a zapewne ucieszy wieść, że Ridley Scott nakręcił "Dobry rok" - pewnie nie będzie to dokładna ekranizacja, bo zapowiada się bardzo sensacyjnie, a nie leniwo-nostalgicznie. Przynajmniej mam nadzieję, że Russell Crowe nie zepsuje filmu.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota sierpnia 5, 2006
Link permanentny -
Kategoria:
Oglądam
- Skomentuj
damage beoynd repair = uszkodzenia po kuracji [Six Feet Under]
[o imigrancie] send him the Pledge of Allegiance - wyślij mu "Podręcznik elegancji" [Married with children]
would you like to go to the bedroom? - chcesz iść do łazienki? [jw., ale pomyłka może być bolesna ;-)]
he was doing something worthwhile - widać działo się coś dziwnego [jw.]
they decided not to press charges = zdecydowali się nie informować prasy [nie pamiętam]
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek lipca 27, 2006
Link permanentny -
Kategoria:
Oglądam
- Skomentuj
Tak od 1/4 filmu miałam już ugruntowaną opinię i utrzymała mi się ona do końca filmu. Opinia brzmi "Ojapierdolę". To bardzo dobry film, ale nielekki. Siwa, nie oglądaj. A już w ogóle nie z Byśkiem. Do parafii przyjeżdża wypuszczony warunkowo nazista. Na, nazwijmy to, rekonwalescencję. W parafii jest już były tenisista - alkoholik i gwałciciel, arabski terrorysta, dość specyficzny pastor i kobieta w ciąży. TŻ mi wytłumaczył, że to taka - trudne słowo - alegoria księgi Hioba. Czy wszystko, co się dzieje w życiu, wychodzi na dobre, czy wręcz przeciwnie i od czego to zależy. Mocne.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipca 16, 2006
Link permanentny -
Kategoria:
Oglądam
- Komentarzy: 2
Uważam, że dodatek "Kultura" do Dziennika jest świetny. Natchnął mnie dziś do zajrzenia do kina i do poszukania kilku starszych filmów:
- Dziewczyny z kalendarza ("Calendar girls") - ma zachęcającą, ciepłą recenzję.
- Nikotyna - komediodramat meksykańsko-argentyński; po świetnych "I Twoją matkę też" czy "Amores perros" warto.
- Figurant - z Woody Allenem, dziś o 20.10 na TVP Kultura.
- Wysokie obcasy - Almodovar w najlepszej formie, jak kto nie widział, koniecznie. Jutro (niedziela) o 20 na Europa (mam DVD, mogę dostarczyć w Poznaniu i okolicach ;-)).
- Dziewięć żywotów kota Fritza - animowany dla dorosłych, o chędożeniu, paleniu trawki i małych, kocich perwersjach. Poniedziałek na Tele 5 o 23:40.
- Drewniany różaniec - ekranizacja drastycznej i smutnej powieści Natalii Rolleczek, ciekawa jestem, co z tego wyszło. Wtorek, Ale kino, 20.00.
- Przed zachodem słońca - jeden z piękniejszych filmów o uczuciach (wielbicieli uczuć w postaci "dobrych pornoli" muszę rozczarować - to gadany film bez momentów), ale warto najpierw obejrzeć "Przed wschodem słońca", gdzie Delpy i Ethan Hawke, 9 lat temu, rozpoczęli historię. Wtorek, Cinamex 20.00.
- Historie kuchenne - ciepła recenzja, mam od dawna na liście "do obejrzenia". Środa, Canal + 18.20.
- Zakochany bez pamięci - wbrew tytułowi to nie kolejna komedia romantyczna. Bardzo dobry, na poły sf-owy film o uczuciach. Jak kto widział "Być jak John Malkovic", to ten jest jeszcze lepszy. Czwartek, HBO 2, 15.10. Też mam na DVD.
- Skok przez płot - animowany z tej samej serii co Shrek i Madagaskar, zapowiada się rodzinnie i tekściarsko. W kinach.
- Seks w Brnie - bardzo smaczna recenzja, zresztą czeskie filmy same się bronią podejście do życia, humorem i słonecznością świata (trening w nakładaniu prezerwatywy na rogalika). Również w kinach.
Opowiem, jak obejrzę.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota lipca 8, 2006
Link permanentny -
Kategoria:
Oglądam
- Komentarzy: 2
To bardzo, bardzo, bardzo zły film. Tak zły, że aż dobry. Akademik, odrapany, wąski korytarz, nieco ozdobiony folią aluminiową. Tak +/- wyglądają wnętrza statku kosmicznego. Plastikowy model 30 cm - to statek kosmiczny z boku. Obcy w postaci pomarańczowej, plamiastej piłki (wygląda trochę jak miechunka rozdęta i ma pazurzaste łapy). Załoga jest nieźle sfreakowana i bardzo w stylu Bee Gees (no, nie jest to dziwne, jako że film z 1974 r.). Kilka malowniczych wybuchów, strzały w próżni i malowniczy finał. Cały czas się zastanawiam, czy film z założenia miał być śmieszny. Mam wrażenie, że to było celem Carpentera.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota lipca 8, 2006
Link permanentny -
Kategoria:
Oglądam
- Skomentuj
Ponad 100 lat temu w podróż dookoła świata wyruszył flegmatyczny Fileas Fogg. W 1988 roku na podobny pomysł wpadło BBC i w podróż identyczną trasą wysłało jednego z ex-Monty Pythonów. Mimo że dokument pokazuje +/- współczesność (umownie, bo nie ma ani komórek, ani Internetu - Palin korzysta z faksu i radiostacji na statkach, żeby pogadać z kimś ze statku), podróżowanie "analogowe" (nie samolotem) wcale nie jest znacznie szybsze, zwłaszcza przez Azję. Siedmioodcinkowa seria jest bardzo przyjemna, Palin dowcipny i przemiły, a świat oczami kamery - fascynujący (MPO w Wenecji, uliczny fryzjer w Bombaju, ozdoby uliczne w Emiratach Arabskich, gadatliwi Amerykanie w AmTraku, wężowa restauracja w Chinach). Niedługo w tej samej serii dokumentów BCC ma wyjść "Sahara" - już się nie mogę doczekać :-)
Inne tego autora.
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek lipca 3, 2006
Link permanentny -
Kategoria:
Oglądam
- Skomentuj