Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Pomnik miejski

Lubię pomniki miejskie. Nie ludzi sławnych, nie opiewające wydarzenia historyczne, ale takie codzienne. Dzieci bawiące się kulkami, mężczyznę czytającego gazetę, mężczyznę z aparatem czy wreszcie naszego poznańskiego Marycha. Dzisiaj przy okazji prawie już tradycyjnej copiątkowej wizyty w Pyrabarze zerknęłam skwer, fajansiarsk^Wpretensjonalnie nazwany "Zielone Ogródki im. Z. Zakrzewskiego" i odkryłam ustawione wokół fontanny figury bosej dziewczyny (klapeczki leżały obok), Churchill^Wbrzuchatego jegomościa sprawdzającego, czy nie pada i chłopca z bassetem.

Wprawdzie w fontannie nie było wody, a dookoła biegała nieco poobnażana i niezbyt trzeźwa lokalna podstarzała młodzież, ale to bardzo miłe miejsce do spędzenia leniwego przed- lub popołudnia na ławeczce.

EDIT: Znalazłam szerzej opisaną genezę tego skweru - odwołuję określenie pretensjonalne.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek czerwca 18, 2010

Link permanentny - Kategorie: Fotografia+, Moje miasto - Komentarzy: 1

« Karin Fossum - Utracona - Barbara Kosmowska - Buba. Sezon ogórkowy »

Komentarze

yacoob

Przyjedź do Dublina, mamy tu parę takich :)

Skomentuj