Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Taste Barcelona

I tak bym tam przychodziła, bo bardzo lubię ich tapas. I wygodne loże, w których możemy się z cały pierdolnikiem dziecka rozłożyć. Ale tym bardziej lubię, bo nas rozpoznają. Kelnerka stwierdziła, że od naszej ostatniej wizyty córeczka bardzo urosła. Pewnie mówi to każdemu, ale ja takie rzeczy łykam jak pelikan. I wracam.

Zdecydowanie wolę też karmić młodzież poza domem jabłkami niż piersią. Więcej swobody, również w ubiorze.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota kwiecień 17, 2010

Link permanentny - Kategorie: Maja, Moje miasto - Skomentuj - Poziom: 2

« Jest postęp - Flight of the Conchords + Shark vs. Eagle »

Skomentuj