08 lutego 2010

Tatiana Polakowa - Wszystko w czekoladzie

Umieszczony w Czytam o 19:32:52

Już powoli zaczynam chwytać (bo wcześniej niespecjalnie złapałam), o co chodzi. Pani PR/prywatny detektyw Olga Riazancewa musi być masochistką. Prowadzi dla swojego pracodawcy, znanego w wielu kręgach niekoniecznie praworządnego biznesmena Dziadka, śledztwo w sprawie morderstwa pracowniczki klubu nocnego, syna przyjaciela, kolejnej striptizerki i jeszcze paru osób, bo ludzie padają w czasie śledztwa jak muchy, narażając się na przypadkowe zabicie, bo lojalna jest i dobro Dziadka ważniejsze niż jej. Do pomocy dostaje najemnika z Moskwy, który podejrzewa Olgę o zło wszelakie i na wszelki wypadek przesłuchuje ją z biciem, torturami i tym podobnymi szykanami (ale ludzki pan jest, zębów jej nie powybijał, a cięcia nożem da się łatwo pozszywać). A Olga od tego momentu marzy, żeby koledze po fachu wleźć do łóżka, bo skoro wszystkie panie patrzą na niego i się oblizują, to musi być dobry w łóżku. Jak wspomniałam, jeśli moja teoria o masochizmie odpada, to w dalszym ciągu nie ogarniam.

Nieodmiennie fascynuje mnie też sens prowadzenia śledztwa. Milicja jest skorumpowana, a jeśli prawda okaże się nie po linii pracodawcy, właściwy morderca może odejść bez szkody, bo wystarczy zapłacić komuś, kto się przyzna i popełni malownicze samobójstwo. Sama Olga dostaje zadyszki ze śmiechu, jak świadek pyta ją, kiedy będzie proces.

A, tytułu też nie rozumiem.

Inne tego autora:

Komentarze »

  1. Pru powiedział(a),

    08 lutego 2010 o 20:21:17

    ja tam lubię Polakową, ale zabij mnie nie wiem dlaczego. Natomiast przeczytałam ostatnio książkę o wampirach, bo chciałam zrozumieć ten trend.
    I k..a nie rozumiem
    Może ktoś mi wytłumaczy?

  2. Zuzanka powiedział(a),

    08 lutego 2010 o 20:23:24

    Bo to się dobrze czyta (i może ten jej niby zawodowy profil? ;-)). Ale sensu za grosz. A wampiry to żer dla nastolatek.

  3. Pru powiedział(a),

    08 lutego 2010 o 22:19:40

    Kiedy właśnie nie. Dowiedziałam się z jednego zamkniętego forum, a tam są laski zdrowe na umyśle, inteligentne, z karierą zawodową, albo inną, po trzydziestce.
    i fiksują na tym tle.

  4. Zuzanka powiedział(a),

    08 lutego 2010 o 22:20:46

    Każdy ma jakieś hobby. Ja nie ogarniam zamiłowania do "Przyjaciół", a sporo ludzi, których bym o to nie podejrzewała, uwielbia.

  5. Pru powiedział(a),

    08 lutego 2010 o 22:43:07

    fakt, ja na przykład kompletnie nie rozumiałam, o co chodzi z tą histerią z Lady Dianą.

Dodaj komentarz