Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Kristin Hannah - Gdzie poniesie wiatr

Teksas. Elsa żyje obok swojej rodziny, bez perspektyw i nadziei na zmianę. Dlatego niespecjalnie dziwi, że kiedy Raf, przystojniak z okolicy, zwraca na nią uwagę, rzuca się na uczucie bez wahania, mimo że chłopak ma oficjalną dziewczynę. Kiedy rodzina się dowiaduje, a objawy są ewidentne, wystawiają zbłąkaną córkę rodzicom chłopaka pod drzwiami i odmawiają prawa powrotu do domu. Absurdalnie, nowa rodzina akceptuje Elsę i dwójkę dzieci, które ma w związku z Rafem i ta wreszcie czuje, że jest u siebie w domu. Tyle że właśnie wybucha Wielki Kryzys, cała rolnicza okolica cierpi z powodu suszy, w tym farma teściów. Pierwszy pokład opuszcza Raf, ucieka w nocy, zostawiając lakoniczny list. Elsa i teściowie próbują utrzymać farmę, ale sytuacja jest coraz gorsza. Szykanowana przez nastoletnią córkę i zmuszona do działania przez ciężką chorobę syna, Elsa decyduje się pojechać do żyźniejszej Kalifornii, gdzie podobno jest praca. Tyle że na miejscu okazuje się, że praca jest w niegodnych człowieka warunkach, za grosze, a z zarobionych pieniędzy nie da się utrzymać poza sezonem.

Jeśli macie wrażenie, że już to czytałyście - Farming sucks. Road trip! Road trip sucks. - to macie rację. To beletryzacja motywu z “Gron gniewu”, z ciekawą bohaterką i dobrze naszkicowaną rodzinną dynamiką. I pewnie bardziej by mi się podobało, gdyby nie wtórność. Podobnie jak oryginał, to posępna lektura, niekoniecznie na czas ciemności i słoty.

Inne tej autorki.

#145

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota października 31, 2026

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Tagi: 2026, beletrystyka, panie - Skomentuj

« Terry Pratchett, Jacqueline Simpson - Folklor Świata Dysku

Skomentuj