Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Margo studiuje literaturę i ewidentnie ma talent, bo jej prace wykładowca ocenia bardzo pozytywnie i chce się spotkać przy kawie. Widzka nie ma 20 lat jak Margo i zupełnie się nie dziwi, że to, co naprawdę ceni wykładowca, to młodziutkie ciało studentki. A ceni je aż do czasu, kiedy Margo zachodzi w ciążę i wtedy się okazuje, że jednak to kłopot, a nie miła popołudniowa rozrywka, żona, dzieci. Tyle że Margo niczego nie chce ułatwiać i decyduje się dziecko urodzić. Mija czasu mało-wiele, mały Bodhi jest już na świecie i najbardziej potrzebuje mamy, co sprawia, że odpada praca etatowa, matka Margo (Pfeiffer) nie pcha się do roli babci, bo właśnie wychodzi za mąż, a ojciec - były wrestler Jinx (Offerman) wraca z odwyku i jakkolwiek świetnie sobie radzi w roli niani, tak pieniądze stają się wrażliwym tematem. Dziewczyna zwraca się do ojca dziecka, ale ten wystawia ją na żer swojej matce-jędzy i prawnikowi. Na szczęście jest Internet i Only Fans, które wydaje się być idealnym miejscem na niekrępującą pracę zdalną. Do czasu.
Nie jest pierwszy serial o sprzedawaniu nagości; tym razem jednak dzieje się w pruderyjnej Ameryce, gdzie kawałek gołej piersi to przestępstwo gorsze od ludobójstwa. Mam mieszane uczucia, bo z jednej strony jest świetnie nakręcony, aktorzy doskonali, ładunek humoru i tragedii ładnie zbalansowany z drobnymi elementami żenady, ale fabuła jest słaba jak niedożywiona dżdżownica. Nie mam problemu z tym, że młoda, aspirująca dziewczyna realizuje się w artystycznej nagości (i porównywaniu przesyłanym dick picków do Pokemonów), ale trudno mi widzieć w tym, co robi, specjalną wartość, zwłaszcza że wszystko sprowadza się do nagonienia obserwujących, którzy zapłacą, ale i chętnie poniżą ladacznicę, jeśli tylko będą mieli okazję (patrz doxing). Podsumowując, kolejna historia, która nie ma racji bytu poza USA, ale niezobowiązująco rozrywkowa.
Czekam, aż ebook się pojawi na promocji, ciekawa jestem materiału źródłowego.