Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
[30.05.2024 - 5.05.2025]
To nie jest tak, że im człowiek starszy, tym mniej snu potrzebuje. Wręcz przeciwnie, potrzebuje tego snu więcej, ale zwyczajnie nie może spać. Z przynajmniej ja. Doskonale zasypiam, ale mimo wsparcia farmakologicznego budzę się w nocy, zasypiam, ale jak już przyjdzie ranek, to bez względu na to, jak wcześnie jest, mój mózg oświadcza, że wstał i tyle spania. Dlatego nauczyłam się korzystać z poranków: czasem czytam, czasem klikam w gry i doomscrolluję (staram się nie, ale wiecie, jak jest), czasem - tak jak dziś - przygotowuję zdjęcia i piszę. Ale moim ulubionym sposobem na nierobocze poranki jest wyjść z domu GDZIEŚ. Czasem kręcę się po fyrtlu, czasem wsiadam w samochód i gdzieś jadę. Ależ oczywiście, że robię sobie listy miejsc, gdzie bym chciała, po czym je gubię albo o nich nie pamiętam i o 7:53 w sobotę, często zawinięta w kocyk, myślę, że może jednak zostanę. Ale nie. Nie żałuję żadnej okazji, kiedy wyszłam z domu bladym lub mniej bladym świtem. Świat o poranku jest tylko dla mnie, często prawie pusty - jak na przykład w wielkanocny poniedziałek, często jasny i czysty po nocy, mało aut, mało hałasu, światło i miasto. Dziś szczególnie jestem zadowolona ze zdjęć, które poniżej i w galerii, moje miasto jest piękne. Z nowości - Kładki Berdychowskie i okolice mojej Alma Mater, trochę murali i tradycyjnie już - centrum, Wilda i Łazarz.
GALERIA ZDJĘĆ i więcej kawałków Poznania: listopad 2020 (1), listopad 2020 (2), listopad 2020 (3), grudzień 2020 (4), luty 2021 (5), maj 2021 (6), maj 2021 (7), październik 2021 (8) luty 2022 (9), marzec 2022 (10), październik 2022 (11), styczeń 2023 (12), kwiecień 2023 (13), styczeń 2024 (14), grudzień 2024 (15), grudzień 2024 (16), marzec 2025 (17), luty 2026 (18).