Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Więcej o Wielkopolska w weekend

O sąsiedzkiej wizycie w Luboniu (2)

[13.02.2021]

Ogromnie lubię świat w słoneczne weekendowe poranki. Mało ludzi (nawet jak na pandemiczne ograniczenia), nikt się nie spieszy, tym razem słońce i śnieg. W Lidlu kupiłam bukiet różowych hiacyntów.

Tuż przy wjeździe do dawnej fabryki chemicznej Moritza Milcha & Co, aktualnie Luvena - nawozy rolnicze i ogrodnicze, dookoła Parku Siewcy, stoi tzw. osiedle inżynierskie. Na początku XX wieku zbudowano je według projektu Hansa Poelziga. 5 wielorodzinnych domów z cegły, podobne w formie, ale różnią się detalami. Uliczka, przy której stoją budynki, nazywa się dość oryginalnie PZNF (od Poznańskich Zakładów Nawozów Fosforowych). Można podejść z ulicy, na przykład pod pretekstem wypasania dzieci w parku, można i bez pretekstu.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek lutego 22, 2021

Link permanentny - Kategorie: Listy spod róży, Wielkopolska w weekend, Fotografia+ - Tag: lubon - Komentarzy: 3


O sąsiedzkiej wizycie w Luboniu (1)

[31.01.2021]

Jestem człowiekiem dotrzymującym słowa, więc skoro ponad 5 lat temu obiecałam sobie, że wrócę pospacerować sobie przy pięknych, zabytkowych lubońskich domach, to czas nadszedł, żeby to zrobić. A że planowałam zrobić to za tydzień albo za pół roku - szczegół. Dla ustalenia uwagi - mieszkam na obrzeżach Poznania, kilometr od granicy Lubonia, a co najmniej raz w tygodniu przejeżdżam przez do delikatesów w Puszczykowie albo zawieźć młodzież do koleżanki (niekoniecznie w pandemii). Więc rozumiecie, pięć lat.

W niedzielny poranek, na haju wygenerowanym porannym słońcem, wstałam bladym świtkiem koło 9, umyłam zęby i pojechałam w śnieg. Najpierw na Armii Poznań, gdzie przepiękne ceglane kamienice, ozdobione detalem i dyrektorska willa, a potem w głąb uliczki Cyryla Ratajskiego, na osiedle przy danych Fabrykach[1] Drożdży (Sinnera) i Przetworów Ziemniaczanych (Koehlmanna). A potem po bułeczki na śniadanie i bukiet tulipanów, bo niedziela handlowa.

GALERIA ZDJĘĆ.

[1] Rozsypujące się budynki fabryk opodal czekają na nielitościwą rękę dewelopera, który wyburza i stawia betonowe koszmarki.

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek lutego 4, 2021

Link permanentny - Kategorie: Listy spod róży, Wielkopolska w weekend, Fotografia+ - Tag: lubon - Komentarzy: 1


O śniegu w Rogalinie

[30.01.2021]

Mimo wielu wizyt w Rogalinie, nigdy nie byłam tu zimą; wcześniej nie miałam takiej ciśnienia na przygodę, zimą wystarczyło susłowanie pod kocem i Palmiarnia. Jak widać, Rogalin i w śniegu bardzo, klimat nieco jak w "Lśnieniu", a za ciśnienie na przygody na razie podziękuję (wiecie kto, wiecie co, wiecie gdzie).

Smutno mi trochę, bo nie dogaduję się już z moją lustrzanką. Z bliska - pięknie, a to bokeh zrobi przecudny, kolory złapie, światło rozproszy, nie mam zarzutów. Za to z daleka - bez względu na obiektyw - robi zdjęcia, które oględnie można określić jako meh, nieostre, mimo że i światło ma, i punkt ostrości tam, gdzie trzeba. Czytałam o prawdopodobnych przyczynach, jak przezwyciężę inercję, pewnie oddam do serwisu, ale rozglądam się też za czymś nowym, chętnie bez lusterka. Żeby lekkie, z wymiennymi obiektywami, bo oczywiście jasna stałka forever, ale czasem jednak bym coś zbliżyła, zwłaszcza jak włażę wysoko. Telefon, odpukać, pokrywa mi aktualnie większość potrzeb, ale nie robi takiego pięknego bokeh jak obiektyw 50mm. Smutno, bo spędziłam z Nikonem kilkanaście lat, smutno, bo nie lubię wybierać. Ale chyba czas.

GALERIA ZDJĘĆ oraz poprzednie notki: 2019, 2015 * 2013 (październik) * 2013 (maj) * 2012 * 2010 * 2008.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela stycznia 31, 2021

Link permanentny - Kategorie: Listy spod róży, Wielkopolska w weekend, Fotografia+ - Tag: rogalin - Komentarzy: 2


Łęgi Rogalińskie, ponownie

[11.11.2020]

Od lat obiecuję sobie, że wstanę przed świtem, umyję zęby, zarzucę coś na piżamę i pojadę do Rogalina na Łęgi, żeby sfotografować rogalińskie dęby o wschodzie słońca. Po czym jadę tam już po raz drugi w świetle dnia i dalej nie wiem, jak do dębów podejść.

GALERIA ZDJĘĆ z marca i listopada.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa grudnia 9, 2020

Link permanentny - Kategorie: Listy spod róży, Wielkopolska w weekend, Fotografia+ - Tagi: legi-rogalinskie, rogalin - Skomentuj


Wielkopolska w weekend - Trzcianka

Trzcianka to najbardziej chyba zaniedbane fotograficzne miejsce na moim blogu. Bywam tam kilka razy w ciągu roku - wiosną, zimą, latem i jesienią, a jedyne zdjęcia, jakie pokazałam, to ogród mojej teściowej, który - oczywiście - jest przepiękny, ale niekoniecznie dostępny dla szerszej widowni. Dziś garstka widoków z okolic 11 listopada - patriotyczne parasolki na ul. Kościuszki, mural przy Rondzie Solidarności i Kościół pw. Św. Jana Chrzciciela ze scenką rodzajową.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek grudnia 3, 2020

Link permanentny - Kategorie: Wielkopolska w weekend, Fotografia+ - Tagi: trzcianka, murale - Skomentuj


O przystanku w Dusznie

[11.07.2020]

Jestem z siebie dość dumna, bo udało mi się zrobić prawie identyczny zestaw zdjęć co trzy lata temu. Historia wieży widokowej jest ciekawa - umieszczona w 1942 przez Niemców w najwyższym punkcie Pojezierza Gnieźnieńskiego, na Wale Wydartowskim, miała 70 metrów. Wytrzymała do uderzenia pioruna w 1956 roku, wtedy została zastąpiona wieżą 50-metrową, a potem 25-metrową, rozebraną w latach sześćdziesiątych. Aktualna wieża widokowa ma 13 metrów i to jest już całkiem sporo schodów do wspinania, nie wyobrażam sobie wchodzenia na wysokość 70 metrów (zwłaszcza że w kość mi dała raptem 24-metrowa wieża w zamku w Łagowie).

GALERIA ZDJĘĆ.

PS Padły pytania o pantofle, bo już któryś raz są na moich zdjęciach - to baleriny firmy Jana, kolor chili, dostępne na Zalando (link niesponsorowany).

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek sierpnia 3, 2020

Link permanentny - Kategorie: Listy spod róży, Wielkopolska w weekend, Fotografia+ - Tagi: duszno, polska - Skomentuj