Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Zaletą tego serialu jest długość - 4 odcinki. Poza tym jest niesamowicie dołujący i posępny oraz utrzymany w tonacji polskiego pantone’u. Policjantka Danni szuka zaginionego nastolatka, Silasa. Przez jakiś czas opiekowała się nim po tym, jak opieka społeczna odebrała go niewydolnym wychowawczo rodzicom, wtedy chłopak zaprzyjaźnił się z jej synem Oliverem. Niestety Silas zostaje znaleziony martwy, a podejrzanym jest Oliver i Danni zostaje odsunięta od śledztwa ze względu na osobiste zaangażowanie. Oczywiście to jej nie przeszkadza w kontynuowaniu dochodzenia, mimo że im więcej się dowiaduje, tym mroczniej jest. Tego serialu nie powstydziłby się Smarzowski, patologia, przemoc, narkotyki, skłócone rodziny, błoto i zawiedzione nadzieje. Nie mówię, że jest zły, ale radości z oglądania nie miałam żadnej. Czy jest jakikolwiek niemroczny szwedzki serial?