Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

I już po pół roku

... z jesiennych zasiewów wyrosły krokusy. Hiacynty są najbardziej rozwojowe, martwi mnie nieco brak żonkili. Reszta zielonej armii wysuwa liście. Żeby im nie było smutno, w ubiegłą niedzielę TŻ wykopał, a my z Majutem wsadziliśmy kłącza i cebule (dalie, mieczyki i frezje). Ponieważ udało się w międzyczasie wyciąć dwa drzewa spod okien i przyciąć czereśnię, mam chytry plan wysypać wszędzie nasiona trawy i różnych drobnych kwiatów i popatrzeć, co z tego wyjdzie. A w przyszłym roku może już uda się zrobić trawnik z rolk^Wprawdziwego zdarzenia.

Pół roku temu.

PS Przenoszę się na nowe, ale jeszcze nie.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek kwietnia 1, 2016

Link permanentny - Kategorie: P jak Posesja, Fotografia+ - Komentarzy: 2

« John Steinbeck - Podróże z Charleyem - Deadpool »

Komentarze

Basia

czy nie za wczesnie na dalie i mieczyki? ja tak chyba w maju dopiero sadze...ale w koncu jest ocieplenie....

Zuzanka

@Basiu, nie znam się, na opakowaniu pisało "marzec/kwiecień". Wyjdą albo nie wyjdą.

Skomentuj