Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Andrzej Sapkowski - Ostatnie życzenie / Miecz przeznaczenia

Narzekałam już na wybiórczość serialu, która skastrowała opowiadania z tego, co unikalne i cenne, nie będę się już więcej pastwić. Wprawdzie opowiadania z pierwszego tomu (Ostatnie życzenie) znam raczej z poprzedniego wydania (tomiku Wiedźmin ze srogą okładką), ale znam je prawie co do frazy. Co ciekawe, poza pierwszym, zupełnie nie kojarzyłam fabuły opowiadań z drugiego tomu.

Głos rozsądku to spoiwo do pierwszego tomu opowiadań - Geralt, ranny podczas odczarowywania strzygi, kuruje się w świątyni Melitele, jest sprzeczka z rycerzami lokalnego możnowładcy (“upadło ci coś, rycerzyku”), pulchna piegowata Iola oraz przepowiednia. Wiedźmin podejmuje się uratowania strzygi, w którą zamieniła się kazirodcza córka króla Foltesta i jego siostry Addy. Zyskuje mieszek złota, szacunek króla i pociętą szyję. Ziarno prawdy to chyba jedno z moich ulubionych opowiadań, motyw Pięknej i Bestii. Nivellen, niewydarzony księciunio, mężnieje za podszeptem kolegów za pomocą gwałtu na mniszce mrocznego klasztoru, która go przeklina, darowując mu szpetną mordę. Dopiero prawdziwa, choć niespodziewana i dramatyczna w finale, miłość odczarowuje księcia. Mniejsze zło to chyba najsmutniejszy wariant opowieści o Renfri, królewnie Śnieżce, zaszczutej przez macochę i jej nadwornego czarodzieja pod pozorem mutacji, spowodowanej Czarnym Słońcem. Renfri udało się przeżyć, nauczyła się walczyć o swoje, a z Geraltem spotkała się w Blaviken tuż przed tym, jak usiłowała wymierzyć sprawiedliwość Stregoborowi, czarownikowi, który chciał wykonać jej sekcję. Ubolewam, że Renfri była bohaterką tylko tej historii, bo dziewczyna miała potencjał. I batystowe majtki, wszak to księżniczka. Kwestia ceny to zaczątek sagi. Geralt zostaje zaproszony na ucztę w Cintrze, gdzie królowa Calanthe usiłuje przeprowadzić po swojej myśli konkury do ręki swojej córki, Pavetty. Pojawia się rycerz zaklęty w jeża oraz Prawo Niespodzianki. Kraniec świata też bardzo lubię. Opowieść o diabole, który grozi, że dupczyć będzie, przeradza się w melancholijną opowieść o eksterminacji elfów i ich próbach pozostania przy życiu bez asymilacji ze szkodnikami, którzy zniszczyli i zajęli ich kraj (tak, ludźmi). Ostatnie życzenie opowiada o pierwszym spotkaniu Geralta z Yennefer, które wcale nie zwiastowało wielkiej miłości, mimo urody czarodziejki. W trakcie zniszczeniu ulega spora część miasta, na widok publiczny zostaje wystawiony tyłek znanej w mieście osoby, a najbardziej zirytowaną istotą jest dżin, zmuszony do czynności uwłaczających.

Granica możliwości przeprowadza całą ekipę (króla z doradcą, jednego błędnego rycerza, a drugiego całkiem ogarniętego, krasnoludy, rzezimieszków, czarodzieja-pacyfistę, chłopów i wreszcie Yennefer, Geralta i Jaskra) przez góry w poszukiwaniu nadpsutego faszerowanym baranem smoka (i jego skarbu, bo smoki mają skarby). Tu nie strzymam, bo to opowiadanie jest świetnie napisane i zaplanowane, a jednak udało się w serialu całkowicie wypruć je z emocji i logiki. Zerrikanki są ozdobami, Borch Trzy Kawki ma w zasadzie epizod, błędny rycerz ginie w żenujący sposób (oraz nawet nie wiadomo, kto go zabił), krasnoludy zostają przymrożone przez Yennefer, przez co Yarpen Zigrin nie obwieszcza oficjalnie konwencjonalnej walki ze smokiem, wreszcie w ogóle nie pojawia się wątek polityczny Niedamira ani ruchy oddolne chłopstwa. W Okruchu lodu (trawestacji baśni o Królowej Śniegu) pojawia się Istredd jako konkurent do szczupłej dłoni Yennefer. Wieczny ogień to slapstikowa historia o dopplerze, który w imieniu niziołka-handlowca zrealizował szereg zaskakujących transakcji handlowych. Serial z tego wyjął tylko ideę mimetyzmu i ją zepsuł, wprowadzając niewiarygodną postać dopplera-psychopaty. Trochę poświęcenia to baśń o pięknej syrence, która - zakochana w człowieku - nie do końca ma ochotę tracić ogon na korzyść niewygodnych nóg. Geralt odkrywa potwory morskie oraz Essi Daven, pięknooką pieśniarkę. Miecz przeznaczenia i Coś więcej wprowadzają do Sagi, przeprowadzając Geralta przez Brokilon, w którym poznaje Ciri (a czytelnik dowiaduje się, gdzie driady widzą granice swojego lasu oraz w jaki sposób odczarować kogoś zaklętego w kormorana, wbrew legendzie o 11 bratach-łabędziach i ich siostrze), a następnie dowozi rannego wiedźmina aż do jego przeznaczenia, już po bitwach o Cintrę i pod Sodden.

Jak to jest pysznie napisane - doskonałe dialogi, dobrze bilansujące powagę i ironiczny, inteligentny humor, świetne, pełnokrwiste postaci, od małych cwaniaczków do bandytów przy władzy. Jak ładnie zbudowane są postaci kobiece, z poglądami i kierowaniem własnym losem, w którym niekoniecznie chęć zdobycia męża zajmuje miejsce prominentne (co oczywiście nie wyklucza zakochania). Ba, jak na kilka opowiadań, napisanych bez większego planu, doskonale się wszystko składa w spójny świat.

A Wy, które opowiadanie lubicie najbardziej?

Inne tego autora tutaj.

#5-6

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek stycznia 16, 2020

Link permanentny - Tagi: sf-f, panowie, 2020 - Kategoria: Czytam - Komentarzy: 9

« Zygmunt Zeydler-Zborowski - Zaczęło się w sobotę - You sezon 2 / Hidden bodies »

Komentarze

daromar
Niedawno przypomniałem sobie pierwszy tom opowiadań i zgadzam się co do dialogów. Bardzo przyjemnie się je czyta, są takie lekkie i w punkt. Dają więcej frajdy niż saga moim zdaniem, w sadze wszystko jest ciężkie i poważne. Ulubione opowiadanie? To będzie trudne Ostatnie życzenie jest super, takie lekkie i te dialogi. Ziarno prawdy to samo, rozmowa przy stole i opowiadanie Nivellena też pyszne. Granica Możliwości i Zerrikanki, no trudny wybór. Przy okazji polecam jeżeli nie czytałaś zbiór Maladie i inne opowiadania. Tam jest "Droga z której się nie wraca" to jest o Visennie czyli później matce Geralta i Korinie. Inne opowiadania też bardzo fajne, nie wszystkie są o wiedźminie, ba większość nie jest. W leju po bombie też mogę polecić.
rozie
Opowiadania przesłuchałem niedawno. Kompletnie ich nie pamiętałem, choć nie wykluczam, że kiedyś czytałem, przynajmniej pierwszy tom, bo nieco kojarzyłem. Ulubione ciężko wskazać. Waham się między Kwestią ceny a Krańcem świata.
Tores-
Właśnie ostatnio o tym myślałam i zdecydowałam, że moje ulubione to też Ziarno prawdy. Tam chyba najfajniej widać ten specyficzny sposób modyfikacji baśni, który mi się u Sapkowskiego podoba najbardziej. A na drugim miejscu chyba razem opowiadanie o strzydze, i Kwestia ceny (tam były napyszniejsze dialogi), i Granica możliwości. No a po przeczytaniu sagi stwierdzam ze zdziwieniem, że jest lepsza niż pamiętałam i też ma niektóre sceny takie, że ojejku. Aczkolwiek bardzo mi brak tych właśnie poodwracanych baśni, szkoda, że nie ma więcej. (W serialu chyba najbardziej mnie zabolał odcinek o Renfri - mój mąż, nie znający Wiedźmina zupełnie, nawet nie zauważył, że tam było jakieś odniesienie do Śnieżki! Wszystko wycięli... Natomiast Istred bardzo zacny był. Oraz mam nadzieję, że dopplery jeszcze wrócą, bo jakże tak.)
dees
Wszystkie razem i każde z osobna, i tak, spójność świata jest zachwycająca. większość pisarzy tego nie umie, chociaż się starają okrutnie, a Sapkowi to jakoś mimochodem samo wyszło. I przez Ciebie znowu mi smutno, że serial nie jest lepszy i poulepszali Sapka bezsensownie. Natomiast przeczytałam drugą połowę "Pani jeziora" (bez końcówki, nie jestem masochistką) i mam wrażenie, że scenarzyści się bardziej na tym wzorowali niż na opowiadaniach.
Zuzanka
@daromar, czytałam wszystko, co można. Tyle że dawno (Sagę na pewno w czasach przedblogowych, przed 2006, opowiadania pewnie też), więc absolutnie nic nie pamiętam. I teraz przeczytam na świeżo, jakbym nie czytała wcześniej. Profit!
daromar
No to jest dobre podejście. W sumie też mógłbym przeczytać całość ponownie. Ja teraz dla odmiany czytam angielskie tłumaczenie. Jak nie jest złe to jednak bez porównania do polskiej wersji i to z wielu powodów. A wersję angielską bo było spotkanie z tłumaczem Dawidem Frenchem. Przy okazji dowiedziałem się że tłumaczy Trylogię husycką i też wyjdzie po angielsku.
Zuzanka
@Daromar, o, powiedz, jak wypada językowo. Zabawne? Wierne? Uproszczone jak dialogi w serialu?
daromar
W serialu to z dialogów zostało w ogóle niewiele :) Na razie kilka opowiadań tylko przeczytałem i na ile mogę z moją znajomością języka ocenić trochę się klimatu zgubiło ale nie jest źle. Masz czytnik do ebooków?
Zuzanka
@daromar, mam czytnik (i konwerter, więc dowolny format mogę ogarnąć).

Skomentuj