Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Leszek K. Talko - Pomocy, jestem tatą

... czyli jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybko.

Zbiorek felietonów o istocie bycia ojcem. Bardzo ładnie wpasowuje mi się w ostatni numer Czasu Kultury, bo głosy matek słychać coraz bardziej, a głosów ojców - nie. Lektura poradnika Talki to taka gra. Możesz wybrać kierunek czytania - chcesz robić karierę, idź do rozdziału 54, chcesz kreatywnie bawić się z dzieckiem - rozdział 22. Tak samo w życiu - dziecko to sztuka wyboru; dla mnie najważniejszym chyba wnioskiem z tej książki jest to, że nie da się jednocześnie robić kariery zawodowej i być jednocześnie świetnym ojcem. Dziecko to sztuka opanowania łagodnej rezygnacji i kompromisu. Ładne podsumowanie jest na okładce - to drobny druczek, którego się nie czyta w umowach, a nawet jakby się przeczytało, to i tak by się umowę zawarło. Bo w ogóle to fajnie być ojcem, mimo że oddziałuje to na bycie mężem i pracownikiem. Mimo że oddziałuje na wszystko.

Inne tego autora tu.

#3

Napisane przez Zuzanka w dniu środa stycznia 25, 2012

Link permanentny - Kategoria: Czytam - Komentarzy: 4

« Skóra, w której żyję - Właściwy czas, właściwe miejsce »

Komentarze

Bazyl

No, fajnie. Są takie _chwile_ :P Talkę, Talka (?) znam z "Pitu i Kudłata dają radę". Obśmiałem się jak norka i teraz żałuję, że słowem się nie zająknąłem. Ale wypożyczę jeszcze raz i się zająknę :D

Zuzanka

Talkę, moim zdaniem. Ja mam komplet felietonów o dziecku, Talków w podróży i Talków w mieście. Pitu i Kudłatą mam do kupienia :-)

Bazyl

Warto, choćby dla super uciesznej sceny hipermarketowej :) Z tym, że to raczej pozycja dla rodziców niż dzieci. W każdym razie, my z Kitkiem pękaliśmy częściej :D

kasiaro

Kiedyś lubiłam felietony Talki, dobrze mi się go czytało. Potem koleżanka podsunęła mi "Dziecko dla odważnych" i z trudem przebrnęłam przez kilkanaście stron nim poddałam się definitywnie. Albo zmienił mu się styl, albo mi przestał on odpowiadać ;)

Skomentuj