24 grudnia 2009

Zakon Małych Kwiatuszków Bezustannej Irytacji (2)

Umieszczony w * Maja * Z fotkami * Z głowy, czyli z niczego o 12:38:29

O poranku w wigilię piec zaświecił czerwoną kontrolką, oznaczającą, że "coś nie styka". Cieszę się niezmiernie, bo właśnie po to wyskoczyłam z okrągłej kwoty, żeby takich niespodzianek nie mieć. Piec zaczął stykać po rozkręceniu części obudowy, co jest o tyle krzepiące, że wesoły fachowiec zeznał, że jest w Gnieźnie i nie jest bardzo chętny, żeby przyjechać. O tyle mniej krzepiące, że jednak wolałabym piec bezawaryjny (bieganie z pianą na głowie, żeby piec zresetować - bezcenne).

Fotolab zdjęcia zrobił, nawet kilka nadmiarowych. Zepsuł tylko te, które pracowicie sklejałam w Picasie i dodawałam do nich rameczki, chyba przejmując się określeniem "bez ramek" na zleceniu, przez co rameczki kunsztownie oberżnął.

Mimo że podeszłam do problemu inżynieryjnie, kupiłam profi przylepeczki oraz wykonałam z kartonowej teczki szablonik umożliwiający sprawne i równe przyklejanie zdjęć (i w pionie, i w poziomie), jeden album zajął mi i TŻ-owi prawie 3 godziny klejenia na stojąco. Na stojąco i na cztery ręce. Wyspana (no, w miarę) usiadłam do karkołomnego zadania obdarzenia zdjęć datami. Kupiony w tym celu srebrny żelopis na pierwszej stronie nieco się rozlał przy majowym imieniu, a na trzeciej stronie się wypisał. Oczywiście kupiłam jeden, mimo że głęboko zastanawiałam się nad zakupem drugiego. I tyle o marchewce. Chciałam dobrze, a wyszło jak zawsze.

Komentarze »

  1. Tores powiedział(a),

    26 grudnia 2009 o 21:40:03

    Dlaczego, no dlaczego FeedDemon pokazał mi te dwa wpisy dopiero dzisiaj? Pozostałe przychodziły terminowo... Nie rozumiem, nie rozumiem.

    Ale ja w innej sprawie. W zasadzie. To ja bym mogła zrobić Ci jakiś album. Jakbyś kiedyś chciała/potrzebowała. Aczkolwiek wiem, że nie każdy lubi takie, jak ja robię i podobać się nie ma obowiązku. Tak tylko nadmieniam, że w razie czego to ja chętnie coś.

    Dużo zdrówka, bo zdrówko jest najważniejsze (i wiem o czym mówię, słysząc podwójne kaszlanie i potrójne kichanie zza ściany).

  2. niesluch powiedział(a),

    26 grudnia 2009 o 22:45:49

    Nic nie wnosząc uprzejmie donoszę, że NewsFox takoż wpisy piecowo-albumowe raczył dostarczyć dziś. Aha, oraz są na rynku niedrogie i niebrzydkie ramki do zdjęć wyposażone w czytnik kart pamięci, kalendarze i inne wodotryski. Ale to tak poza protokołem bo osobiście to wolę jednak klasyczne albumy.

  3. Zuzanka powiedział(a),

    26 grudnia 2009 o 22:50:50

    To proste, Watsonie. Napisałam wcześniej, ale ponieważ albumy nie były wręczone, to nie było sprytnie pokazywać publicznie. Teraz już można '=_

  4. Zuzanka powiedział(a),

    26 grudnia 2009 o 22:52:06

    @niesłuch, wiem, że są. Ale jak myślisz, co z elektroniczną ramką na zdjęcia zrobi osoba 80-letnia, która z nowinek technicznych obsługuje pilota?

  5. Zuzanka powiedział(a),

    26 grudnia 2009 o 22:53:58

    @Tores, dzięki za chęci, ale wolę ascetycznie. Obklejanie zdjęć fintifluszkami nie ma dla mnie wartości dodanej.

  6. Tores powiedział(a),

    27 grudnia 2009 o 09:10:06

    A proszę bardzo, rozumiem jak najbardziej.
    Jeszcze co do meritum to polecam białe żelopisy Pentela, do nabycia w empikach czasem, oraz w dobrych sklepach papierniczych.

  7. Theli powiedział(a),

    12 stycznia 2010 o 09:45:23

    Wystarczy, żeby osoba potrafiła włączyć i wyłączyć ramkę, o resztę - wczytywanie zdjęć, ustawienia i całą resztę dbają dzieci i wnuki. Tak to działa i u moich rodziców i teściowej, wszystkim co prawda do 80 jeszcze kilku lat brakuje, ale z nowinek technicznych najlepiej obsługują pilota i tradycyjny telefon.

  8. Zuzanka powiedział(a),

    12 stycznia 2010 o 10:10:14

    A mogę nie mieć ochoty na ramkę? Mogę?

  9. Theli powiedział(a),

    12 stycznia 2010 o 10:59:56

    A musisz mieć pozwolenie? ;)

  10. Zuzanka powiedział(a),

    12 stycznia 2010 o 11:00:35

    Wciskacie mi tak uparcie towar, że wolę się zapytać.

  11. Theli powiedział(a),

    12 stycznia 2010 o 11:33:25

    Bo towar fajny jest, babcie się cieszą.

Dodaj komentarz