30 maja 2009
Norymberska sobota
Na poboczu niemieckich autostrad kwitnie fioletowy łubin.
Nie przeszkadza mi zupełnie, że prawie całe stare miasto w Norymberdze zostało postawione od nowa po wojnie, bo nie wygląda na beton i cegłę dziurawkę. Przeszkadza mi trochę, że 80% restauracji to włoskie z obowiązkową pizzą. Znalezienie porządnej niemieckiej restauracji, żeby był sznycel i sery okazało się całkiem niezłym wyzwaniem. Znaleźliśmy (kluczem jest wchodzenie w boczne uliczki) i nie żałuję ciężkiej pracy i kilometrów w podeszwach, bo bardzo przyzwoita. Moja nauczycielka niemieckiego z liceum byłaby dumna, bo umiem się dogadać z kelnerką i nawet zadawać trudniejsze pytania typu "które piwo lepsze" (nie że dużo więcej, ale i tak jak na sześć lat nauki to nieźle).
Wiem, marudna jestem, ale tak mógłby wyglądać Poznań, gdyby nie dziesiąt lat rządów ludzi, którzy kazali zbudować Estkowskiego, a teraz twierdzą, że zależy im na gościach biznesowych, a nie jakichśtam turystach. Z całego serca moje serdeczne życzenia, żeby Was obesrało.
dieselpeter powiedział(a),
31 maja 2009 o 16:34:03
O Meska Piwnica ???
A mysle ze zostalo odbudowane z materialow ktore pozostaly....
Co do piwa , takie nieznane Browary niekiedy sa lepsze ;)
Beata powiedział(a),
31 maja 2009 o 23:34:47
Zuzanko, spokojnie...
mikowhy powiedział(a),
01 czerwca 2009 o 08:50:38
Zacne te Twoje wycieczki
Zuzanka powiedział(a),
01 czerwca 2009 o 09:27:29
@Dieselpeter, ja akurat piwa specjalnie nie pijam, bo nie lubię (rzadko ciemne ewentualnie jakieś niepasteryzowane), ale tutaj coś co się nazywało Keller dunkel (piwniczne ciemne) było przyjazne.
dieselpeter powiedział(a),
19 lipca 2009 o 23:44:51
Kellerbier im Steinkrug ???
Kellerbier jest zazwyczaj ciemne tak jak "Altbier, Bockbier itd"
Sa i tutaj knajpki ktore same Warza piwa i zalezy co za misrz takie piwo ;)